Jej powstania nie poprzedza podanie o św. Kindze jak w Wieliczce i Bochni. W pierwszym szybie wydobywczym, noszącym dziś imię Michał, nie znaleziono bowiem pierścionka zaręczynowego świętej, podarowanego jej przez Bolesława Wstydliwego, który miała wrzucić do kopalni. W zamian natura obdarzyła to miejsce bogatym i zasobnym złożem wysokogatunkowej soli. Jej wartość przemysłowa, lecznicza i spożywcza jest niepodważalna, imponująca i czyniąca to miejsce i jego bogactwo niezwykłym. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy są choćby słowa wypowiedziane przez prof. Juliana Aleksandrowicza, który mikroelementy zawarte w kłodawskiej soli nazwał biopierwiastkami, a nawet pierwiastkami życia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








