Nowy numer 43/2020 Archiwum

Za dużo znaków jak na przypadek

– Nie wolno nam zmarnować tego czasu. Mamy naładować nasze wnętrza, aby były tak mocne i silne, by mogły stawić opór wobec złego ducha – mówił o. Krzysztof Bochenek, michalita.

8 grudnia, pierwszego dnia rekolekcji adwentowych w parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Bobrownikach, powitano kopię figury Archanioła Michała z Gargano we Włoszech. – Pismo w tej sprawie składałem 30 listopada zeszłego roku, pół roku przed ogłoszeniem przez ojca świętego Franciszka Roku Miłosierdzia. Dzisiaj rozpoczynamy rekolekcje, jest uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, mamy tak zacnego gościa, jakim jest Archanioł Michał, a w Watykanie otwarta została Brama Miłosierdzia. Dużo tych znaków, za dużo, by myśleć, że to czysty przypadek – mówił proboszcz ks. Piotr Sapiński.

Archanioł Michał został uroczyście wprowadzony do kościoła i tam powitany przez parafian i proboszcza. Przez trzy dni rekolekcji świątynia była otwarta dla wiernych, poza Mszami św. odprawiano nabożeństwa. Na noc figurę przenoszono do kaplicy na plebanii, gdzie odbywały się całonocne czuwania. Nauki rekolekcyjne głosił o. Bochenek. Towarzyszył mu brat Andrzej Zimny, odpowiedzialny za peregrynację figury. Na Półwyspie Gargano znajduje się najsłynniejsze sanktuarium związane z kultem Archanioła Michała, które on sam poświęcił. To jedyne sanktuarium na świecie niepoświęcone ludzką ręką. Jak podają kroniki, pierwsze jego objawienia miały tam miejsce już w V wieku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama