Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bliski mi i babci

– Na konkurs wysłałam zdjęcie, na którym starsza osoba podaje kromkę chleba dziecku. Zrobiłam zdjęcie czarno- -białe, by podkreślić prawdę, że człowiek nawet niewiele mając, może dać dużo – mówi Patrycja Mitek.

Miniony rok 2015 był rokiem św. Jana Pawła II, rokiem Jana Długosza i polskiego Teatru. Biblioteka Pedagogiczna w Skierniewicach tuż przed końcem roku ogłosiła konkurs fotograficzny dla gimnazjalistów i licealistów z terenu Skierniewic interpretujący myśl świętego papieża: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. Patronat nad konkursem objął (i większość nagród ufundował) „Gość Niedzielny”.

Pomysł i tytuł

Uroczyste rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie nagród miało miejsce w siedzibie biblioteki. Tam też z nadesłanych prac przygotowano wystawę. Z 14 fotografii jury wyłoniło trzech laureatów. Przyznano także dwa wyróżnienia. – Oceniając prace, braliśmy pod uwagę przede wszystkim ich zgodność z tematem, a także tytuł, który w kilku przypadkach nie tylko korespondował ze zdjęciem, ale również pokazywał głębokie i dojrzałe zrozumienie papieskiej wypowiedzi – mówi Aleksandra Szyszkowska-Dziąg, przewodnicząca jury. – Ponieważ konkurs był skierowany do młodzieży, która nie zawsze posiada dobrej klasy aparaty fotograficzne, najważniejszy nie był warsztat, ale przekaz i głębia. Część fotografii uczniowie wykonali aparatami telefonicznymi – dodaje przewodnicząca. Laureatami konkursu zostali: Rafał Kiełkiewicz z Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa, zdobywca pierwszej nagrody, którą otrzymał za pracę „Wiara łącznikiem pokoleń”, Anita Dróbkowska z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, której zdjęcie nosiło tytuł „450 ml, które ratuje życie”, oraz Patrycja Mitek z Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa, która swoją fotografię opatrzyła tytułem „Mały – wielki człowiek”. Wyróżnienia przyznano także Edycie Kroc za pracę „Tak niewiele dla nas, a tak wiele dla innych” oraz Darii Badek – „Każdy ma prawo do zabawy”.

Egzamin z dorosłości

– Jestem zaskoczony, że udało mi się zwyciężyć, dlatego tym bardziej się cieszę – przyznaje Rafał Kiełkiewicz. – Bardzo lubię robić zdjęcia, zwłaszcza zwierzętom, stąd na mojej pracy gołąb, który jest symbolem Ducha Świętego, pokoju, wolności, miłości i pojednania. Robiąc zdjęcie, chciałem, by było ono symboliczne. By mówiło o przekazywaniu wiary i o konieczności podejmowania odpowiedzialności za dobro wspólne, którym są m.in. pokój i wolność. Gołębie są niesamowitymi ptakami. Wiem to, bo mój dziadek je hoduje. Do wykorzystania ich na fotografii namawiały mnie babcia i moja starsza siostra. One obie są na fotografii. Babcia trzyma gołębia, po którego ręce wyciąga moja siostra. One swoją troską uczą mnie altruizmu i troski o innych. Bardzo mi też pomagają. Dzięki nim wiele osiągnąłem. Cieszę się, że w roku, który był poświęcony naszemu papieżowi, zrobiłem coś, by to uczcić. Papież nie jest mi obcy, mimo że znałem go tylko z opowiadań. Dobrze zapamiętałem jego rocznicę śmierci, bo zbiegła się ona z urodzinami mojej mamy. Zawsze podziwiam go za dobroć. Chciałbym być tak bezinteresowny jak on – mówi Rafał. Pomaganie, służba i chęć niesienia różnorakiej pomocy bliźnim nie są obce także Anicie Dróbkowskiej, która na konkurs przysłała fotografię ukazującą koleżankę oddającą krew. – Lubię pomagać. Sama jestem honorowym dawcą krwi. Jak tylko skończyłam 18 lat, od razu postanowiłam wziąć życie we własne ręce i dzielić się nim z innymi. Krew to cudowne krople, które mogą kogoś uratować, mogą też osuszyć czyjeś łzy. Wiedząc o tym, trudno się nimi nie dzielić. Jestem też wolontariuszem. Zbieram żywność, pomagam osobom niepełnosprawnym. Robię to wszystko, bo często mi tego brakowało. Zamiast narzekać i mieć pretensje, wolę żyć inaczej. Pomoc i troska o innych wyrównują braki. Podobnie jak kolega cieszę się z konkursu i zwycięstwa. Jan Paweł II bardzo mnie inspiruje, podziwiam go. Poznaję jego życie i też chciałabym być święta – wyznaje Anita. Wśród laureatów była także Patrycja Mitek, która ze względu na wycieczkę szkolną nie mogła osobiście odebrać nagrody. Poproszona o komentarz do zdjęcia przyznała, że starała się przekazać kilka prawd. Fotografia, na której starsza osoba (wujek) przekazuje małemu dziecku kromkę chleba, jest spotkaniem dwóch osób, które nie mają wiele. Zdjęcie jest spotkaniem kogoś, kto jeszcze niewiele ma, z tym, kto już ma niezbyt wiele. Łącznikiem między „jeszcze” a „już” jest kromka chleba. Dar skromny, ale cenny. – Poznałam w życiu ludzi, którzy mimo że sami niewiele mieli, dawali innym wszystko. I to były najcenniejsze dary: zainteresowanie, życzliwość, troska, uwaga, radość, czas. Nie trzeba być bogatym, by być hojnym. To wszystko sprawa serca – mówi Patrycja. Warto dodać, że Patrycja jest też laureatką konkursu plastycznego na portret św. Jana Pawła II. Jak przyznaje, z papieżem odnosi sukcesy i… zwycięstwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama