Nowy numer 43/2020 Archiwum

Najpiękniejszy prezent

W Wigilię Narodzenia Pańskiego papież Franciszek mianował 45-letniego ks. dr. hab. Wojciecha Tomasza Osiala biskupem pomocniczym diecezji łowickiej, przyznając mu stolicę tytularną Cedie.

Wręczenie nominacji biskupiej odbyło się podczas wigilii w Domu Kapłana Seniora. W południe bp Andrzej F. Dziuba odczytał dokument mianujący ks. Wojciecha Osiala biskupem pomocniczym diecezji łowickiej. Następnie biskup nominat przyjął krzyż biskupi i stosowny dokument.

Droga przez Rzym

Biskup nominat urodził się w 1970 r. w Łowiczu. Wychowywał się i wzrastał w pobożnej, tradycyjnej rodzinie. Jego pierwszymi nauczycielami i świadkami wiary byli rodzice. Po zdaniu matury w rodzinnym mieście wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego Archidiecezji Warszawskiej. Po utworzeniu diecezji łowickiej ostatni rok studiów odbył w WSD w Łowiczu. Opowiadając o początkach odkrywania swojego powołania, podkreśla, że Bóg szukał go od młodości. – Byłem ministrantem, lektorem, przyjaźniłem się z pracującymi w mojej parafii księżmi. Moja droga to po prostu dar i tajemnica. Niby normalnie, a po ludzku nie do zgłębienia. Pojawiające się kryzysy pomogły rozeznać drogę – mówi biskup nominat. Po święceniach kapłańskich, udzielonych mu przez bp. Alojzego Orszulika, został skierowany na studia specjalistyczne z katechetyki na Papieski Uniwersytet Salezjański w Rzymie, które ukończył doktoratem z nauk wychowawczych. – Poza nauką był to czas doświadczania i uczenia się Kościoła powszechnego. Spotkania z Janem Pawłem II, udziały w uroczystościach na placu i w bazylice św. Piotra były wielkim przeżyciem. Ważnym doświadczeniem było mieszkanie u salezjanów pochodzących z różnych stron świata, wśród których byli misjonarze. W ten sposób poznawałem także Kościół misyjny. Za wielkie bogactwo uważam także możliwość poznawania Wiecznego Miasta, jego zabytków, kultury – przyznaje.

Najważniejsza jest nauka Kościoła

W 2014 r. ks. Wojciech został doktorem habilitowanym. W diecezji był notariuszem kurii, referentem ds. katechetycznych i wizytatorem nauki religii. Przez cztery lata uczył religii w skierniewickim Klasyku. Jest członkiem Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej, cenzorem publikacji religijnych w diecezji, wykładowcą katechetyki w Wyższym Seminarium Duchownym w Łowiczu i w Wyższym Seminarium Duchownym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie. Od 2015 r. prowadzi wykłady zlecone na Wydziale Teologicznym UKSW w Warszawie. Do tej pory był także konsultantem ds. katechezy w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Skierniewicach i rzeczoznawcą do spraw oceny programów nauczania religii i podręczników katechetycznych Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. W 2012 r. został członkiem Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Katechetyków Polskich. Chętnie chodzi po górach i sięga po książki. – Zawsze staram się czytać naukę Kościoła. To jest źródło moich refleksji. Teraz jest to głównie nauka Franciszka, ale wracam do Benedykta XVI i Jana Pawła II. Staram się też czytać nowości z katechetyki – mówi. Wybór na biskupa to zdaniem nominata najpiękniejszy prezent wigilijny od papieża, jaki otrzymał na gwiazdkę. To prezent od Dzieciątka.

Radość biskupów

– W naszej diecezji otwiera się nowy etap, który jest wielkim darem – powiedział bp Andrzej F. Dziuba. – Myślę, że nowy biskup będzie pięknym darem nie tylko dla Kościoła łowickiego, ale także dla Konferencji Episkopatu Polski. Sądzę, że dla mnie będzie bardzo dużym wsparciem. Dobrze się znamy od 11 lat. On zawsze dobrze wywiązywał się z zadań, które mu zlecałem, czy o które pokornie prosiłem – przyznał biskup ordynariusz. – To wielka radość dla całego Kościoła łowickiego. Ksiądz Wojciech jest dobrze wykształconym, przygotowanym i wiernym kapłanem. Jestem pewien, że jego posługa będzie wielkim darem dla kapłanów i świeckich. Moja radość z tej nominacji jest podwójna. Cieszę się, że to ja go wyświęcałem na kapłana. Ja też wysłałem go na studia i dbałem, aby mógł się rozwijać naukowo i duchowo. Dziś, patrząc na jego pracę i dotychczasową posługę, wiem, że sobie poradzi – mówi bp Alojzy Orszulik. – Był taki dzień w 1989 roku, kiedy Wojtek zdał maturę i przyszedł do kolegiaty służyć do Mszy Świętej. Po niej powiedział mi, że chce iść do seminarium. Nic mi nie zostało, jak tylko uklęknąć i powiedzieć: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. I tak to się zaczęło. I tak ten mały ministrant, maturzysta, potem wielki student rzymski teraz został nam biskupem. I jeszcze raz mówię: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – powiedział biskup senior Józef Zawitkowski, którego następcą jest biskup nominat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama