Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wyśpiewany testament

Wobec swoich współbraci kapucynów bł. Honorat wyznał przed śmiercią: „Wy nie wiecie, bracia i ojcowie, jakiego grzesznika mieliście między sobą, bo jam w młodości zaparł się Boga”.

Doczesne szczątki o. Honorata Koźmińskiego, patrona diecezji łowickiej, przechowywane są w relikwiarzu umieszczonym w bocznym ołtarzu kościoła kapucynów w Nowym Mieście nad Pilicą. W tamtejszym klasztorze o. Honorat spędził ostatnie lata swojego życia. Zmarł 16 grudnia 1916 roku.

Pomnik czy znak?

Jego wielkim dziełem było krzewienie życia konsekrowanego w czasach, kiedy zaborca rosyjski dążył do zniszczenia zakonów na ziemiach polskich. Po upadku powstania styczniowego rząd rosyjski nakazał kasatę klasztorów katolickich w Królestwie Kongresowym. W celu ominięcia zakazu o. Honorat zaczął zakładać skryte zgromadzenia zakonne oparte na Regule III Zakonu św. Franciszka. Do dzisiaj przetrwało ich kilkanaście – bezhabitowych i habitowych. Tworzą Rodzinę Honoracką, w której data śmierci założyciela jest szczególnie wspominana. Również dla kapucynów prowincji warszawskiej ten dzień jest wyjątkowy. Przed 100. rocznicą śmierci bł. Honorata trwa Wielka Nowenna. W nowomiejskim kościele kapucynów wieczorem 15 grudnia sprawowana była Eucharystia będąca dziękczynieniem za jej VIII rok przeżywany pod hasłem: „Tuus Totus”. Nad każdym rokiem nowenny patronat sprawują zgromadzenia honorackie. Nad minionym – siostry sercanki i niepokalanki. Opiekę nad ostatnim rokiem objęły siostry wspomożycielki dusz czyśćcowych. Jego hasło to: „Testament i śmierć”. Inauguracja odbyła się w tej samej świątyni 16 grudnia. Mszy św. przewodniczył o. Andrzej Kiejza OFMCap, minister prowincjalny. – Co roku, drodzy siostry i bracia, gromadzimy się tutaj, aby czytać życie bł. Honorata. Wolno postawić pytanie: Czy to, co czytamy, to jest pomnik, czy to jest znak? Ze względu na to, co dzięki Bożemu miłosierdziu i Bożej łasce Honorat po sobie pozostawił, można powiedzieć, że to jest pomnik. Bo to jest dzieło pomnikowe w sensie znaczenia, w sensie wielkości. Ale znamienne jest to, że nie gromadzimy się w tej chwili pod pomnikiem, a w kościele na liturgii. Po to, by patrzeć na bł. Honorata jako na znak, który jest nam dany. Można kilka elementów tego znaku dla nas odczytać. Na pierwszym miejscu jest znak nawrócenia – mówił w homilii o. Kiejza.

Tajemnicza wizja

Błogosławiony Honorat do końca życia nie mógł pogodzić się z tym, co uczynił w młodości. Stracił wiarę, wyrzekł się Boga. Mało tego, jako zdeklarowany ateista walczył z wierzącymi. Jeżeli zachodził do kościoła, to tylko po to, by – jak sam po latach powie – bluźnić Bogu i obrażać Go. „Jeśli się nawrócę, naplujcie mi w oczy!” – krzyczał, szydząc z wierzących. Taki zapisek znajduje się w jego „Notatniku duchowym”. Jest on szczególnym testamentem dla jego synów i córek duchowych. Nawrócił się, będąc więźniem warszawskiej Cytadeli, w 1846 roku. Nie wiadomo, dlaczego został aresztowany. Nic mu nie udowodniono. Carska policja rozpoczęła wtedy masowe zatrzymania inteligencji z obawy przed rozpoczęciem powstania. W nieludzkich warunkach, w głodzie i chorobie, doznał tajemniczej wizji. Wiele lat później przyznał, że Jezus przyszedł do jego celi i przyprowadził go do wiary, obdarował nowym życiem. Po wyjściu z więzienia odczytuje w sobie powołanie zakonnika. W 1848 r., gdy miał 19 lat, rozpoczął zakonną formację wśród kapucynów. Tradycją inauguracji kolejnego roku nowenny stał się występ artystyczny. Tym razem odbył się koncert Antoniny Krzysztoń „Światłość w ciemności”. Artystce towarzyszył Marcin Majerczyk, grający na gitarze. W twórczości artystki jest wiele treści zbieżnych z charyzmatem sióstr wspomożycielek. Dużo śpiewa o kresie życia, o tym, co jest celem życia, o wieczności. Antonina Krzysztoń skomponowała muzykę do fragmentu testamentu o. Honorata, które wspomożycielki wybrały jako motto przewodnie dla IX roku nowenny: „Ofiaruję Ci wszystkie chwile mego życia, aby żadna z nich nie była zmarnowana dla nieba”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama