Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jadłodajnia dla kotów

W Kutnie pojawiły się domki dla... bezdomnych kotów.

Trzy zestawy domków i karmników dla bezdomnych kotów przekazał Longin Siemiński, właściciel schroniska "Hotel dla Zwierząt i Ptactwa Domowego" w Łodzi z filią w Wojtyszkach. Ustawiono je na terenach rekreacyjnych nad rzeką Ochnią, w parku im. Traugutta, a także przy ulicach Armii Krajowej i Łąkoszyńskiej. Tym samym miasto dołączyło do miejscowości, którym od lat nie jest obcy los bezpańskich kotów.

Jak poinformowało biuro prasowe kutnowskiego Urzędu Miasta, dokarmianie będzie odbywało się zimą w zależności od potrzeb. Magistrat poinformował także o tym, że sterylizacji będą poddawane jedynie te zwierzęta, które trafiać będą do schroniska.

Pojawienie się domków, w których koty mogą przetrwać zimę, wywołało falę skrajnie różnych komentarzy. Miłośnicy mruczków chwalą inicjatywę i apelują o to, by liczba tego typu obiektów systematycznie się zwiększała. Ich zdaniem, koty w mieście oznaczają mniejszą liczbę myszy i szczurów. Nie brakuje jednak także skrajnie odmiennych komentarzy. Ich autorzy przekonują, że dokarmiane koty tracą chęć łowienia myszy i szczurów. W komentarzach nie brakuje także krytycznych uwag kierowanych pod adresem schroniska (nie zawsze cieszącego się dobra prasą), które ofiarowało domki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama