Nowy numer 48/2020 Archiwum

Boże księżniczki przy Źródle

III Diecezjalny Dzień Kobiet. – Kobiecość nie uznaje przeciętności, bo świat osób stawia wyższe wymagania niż świat rzeczy. Mimo wewnętrznych trudności i zewnętrznych zagrożeń, wiele kobiet dorasta do swego geniuszu. Gdy otrzymują miłość i wsparcie, wtedy rozkwitają w swojej kobiecości jak kwiaty w słońcu. Postępują jak duchowe księżniczki i wymagają od mężczyzn, by tak je właśnie traktowali – mówił ks. Marek Dziewiecki.


Filiżanka i list do świata


Po części wykładowej, kawie, ciastach oraz jubileuszowym torcie „Gościa”, który w tym roku świętuje 10-lecie obecności w diecezji łowickiej, panie wysłuchały niezwykle energetycznego koncertu scholi „NieBo Tak” z parafii Niepokalanego Serca NMP w Skierniewicach. Pieśni chwały skłaniały do refleksji i dziękczynienia. – Wzruszyłam się. Wykład mojego ks. profesora był super. Dzięki scholi łzy ciekły mi ciurkiem – przyznała Urszula Pawlak.


Uczestniczki III DDK zostały też obdarowane prezentami. – Kiedy dajemy upominek bliskiej osobie, chcemy przez to podkreślić, że jest dla nas wyjątkowa, ważna, szczególna. Choć i tak żaden dar czy prezent nie odda wartości, jaką osoba jest sama w sobie, to raduje on serce – mówiła s. Anna Maria Pudełko.
Panie otrzymały różę, która miała przypominać im, że są powołane do bycia pięknymi, i że ich zadaniem jest tworzenie przestrzeni piękna wokół siebie. Dar ten ufundowało Kutno – Miasto Róż. Drugim darem nawiązującym do tematu tegorocznego spotkania były filiżanki, by panie nie zapominały, że mają nieustannie „czerpać ze źródła”, jakim jest ich serce pełne Bożej miłości. Na początku spotkania każda otrzymała również butelkę wody symbolizującej Źródło, o którym w piękny sposób w „Tryptyku rzymskim” mówił Jan Paweł II. 14 czerwca 1999 r. papież Polak odwiedził Łowicz i o tym wydarzeniu przypomniało miasto, sponsor wody. Podobnie, jak w latach ubiegłych, panie otrzymały też kolejny dokument Jana Pawła II. Tym razem był to „List do rodzin”, który sponsorowała Rawa Mazowiecka.


Pracując w grupach, na zakończenie spotkania kobiety napisały list do świata, w którym dziękowały za miłość, wiarę, dar kobiecości, rodziny, urodę i czułość. Pisały, że chcą kochać i być kochane, że pragną pokoju, szacunku, szczęścia. Protestowały m.in. przeciw wojnie, przemocy, biedzie, rozpadowi rodzin, wykorzystywaniu i aborcji. Przepraszały za nadwrażliwość, emocjonalność, nadopiekuńczość, obojętność. Prosiły o zdrowie, nadzieję, wsparcie w trudnych chwilach, o Boże błogosławieństwo i dary Ducha Świętego.


Różne są źródła


Punktem kulminacyjnym III DDK była Msza św. w parafii św. Jakuba Apostoła w Skierniewicach, której przewodniczył bp Dziuba. Mszę koncelebrowali także ks. Wiesław Kacprzyk, asystent kościelny łowickiego dodatku „Gościa Niedzielnego”, ks. Stanisław Banach, duszpasterz kobiet, oraz sekretarz biskupa ks. Andrzej Sylwanowicz.


Witając zgromadzone na Eucharystii uczestniczki spotkania, ks. Jan Pietrzyk, proboszcz parafii św. Jakuba w Skierniewicach, mówił o geniuszu kobiety, na który szczególną uwagę zwracał święty papież Jan Paweł II. Nawiązując do konferencji ks. Dziewieckiego, podkreślił, że prawdziwa promocja kobiety jest wtedy, gdy osoby są znacznie ważniejsze niż rzeczy.


Biskup Dziuba w homilii podkreślił, że czas postu, w którym spotykają się kobiety, pomaga uważniej patrzeć na siebie i szukać prawdy – powrotu do prawdy – dzięki Bożemu miłosierdziu i w jego świetle, bo miłość nie pragnie krwawej ofiary. Zachęcał panie, by powracały do źródeł. Było to nawiązanie zarówno do Ewangelii o Samarytance, jak i okrągłej rocznicy chrztu Polski oraz hasła tegorocznego spotkania. Biskup zauważył, że kobiety jako pierwsze dotknęły najważniejszego źródła miłosierdzia – zmartwychwstania. – Bądźcie dumne, że jesteście kobietami. Pochylajcie się nad różnymi źródłami. Każde źródło z natury niesie życie, daje dary pokoju, radości, prostoty, nadziei, obdarowania, solidarności, ale także niech będzie źródłem miłosierdzia – mówił biskup.


Na zakończenie Eucharystii panie odmówiły wspólnie Litanię Chwały.


Jest za co dziękować


– Dla mnie, jako młodej osoby, był to przede wszystkim czas spotkania z doświadczonymi w różny sposób kobietami – mówiła po spotkaniu Asia Piątkowska. – Zawsze wychwytuję wiele mądrych życiowych wskazówek. Dziś mogłam też dzięki ks. Markowi troszeczkę inaczej, w bardziej radosny, a zarazem „nowy” sposób spojrzeć na wizerunek kobiety i zobaczyć w tym wszystkim siebie – dodała.


Zadowolona ze spotkania była także Dorota Kutyłowska spod Białegostoku, która w spotkaniu uczestniczyła drugi raz, a tym razem przyjechała z mamą. Na Facebooku napisała: „Moja mama non stop wspomina miniony dzień kobiet. Chodzi uśmiechnięta – jak nigdy! Dla mnie wsłuchiwanie się w słowa ks. Marka Dziewieckiego i patrzenie na mamę w tym dniu stało się powrotem do przeszłości i zapatrzeniem się na nowo na moją mamę – mój pierwszy wzór kobiecości, który siedział obok mnie”.


– Jestem tu po raz pierwszy. Bardzo mi się podobało. Wykład ks. Marka mnie uskrzydlił – przyznała Agnieszka Szymańczak.
Panie zgodnie potwierdzały, że DDK pozwala im poczuć się wyjątkowo i usłyszeć o tym, o czym na co dzień nie słyszą, a nawet same zapominają. Spotkanie przy Źródle było ważne także dla sióstr zakonnych, o czym zapewniała s. Rut z Szymanowa. – To jest cudowne wchodzenie na nowo w serce kobiety. Poczułam się tu bardzo u siebie. Odkryłam wiele nowych rzeczy. Niektóre mnie zabolały, ale to dobrze. Inne ucieszyły. Na jeszcze inne otworzyły mi się oczy. To jest bardzo potrzebne każdej kobiecie. I w sukience, i w habicie. Miałam 20 lat, gdy wstąpiłam do klasztoru, nie pamiętam żadnego wyjątkowego Dnia Kobiet, poza – oczywiście – tymi diecezjalnymi – mówiła z radością s. Rut.


III DDK na długo pozostanie w pamięci Emilki Grzegorzewskiej, która tego dnia świętowała swoje 18. urodziny. Obdarowana 18 tulipanami i czekoladami, a także kwiatowym krzyżykiem i specjalnie na tę okoliczność napisaną i wyśpiewaną piosenką, ze wzruszeniem stwierdziła, że to był jeden z najpiękniejszych dni w jej życiu.


Spotkanie nie odbyłoby się bez wsparcia sponsorów. W tym roku były nimi firmy: Elin, Mirbud, NZOZ Kopernik, Dendro Pinus, TPU – Twój Punkt Ubezpieczeń, Kwiaciarnia Anna Styczyńska, Woymar, Artur Foks Usługi Budowlane, Cukiernia „Ciacho” Janina Biernat, Catering Anna, Harcerski Klub Ratowniczy Skierniewice, a także Edyta Sukiennik, właścicielka Aptek św. Stanisława. Kilka skrzynek owoców przekazali nam sadownicy z Sadkowic. Wszystkim jeszcze raz dziękujemy.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama