Nowy numer 42/2018 Archiwum

Pokochaj i rób, co chce Jezus

Co roku w jednej z parafii diecezji odbywa się czuwanie w intencji powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. W tym roku uczestniczyła w nim rekordowa liczba młodzieży.

Po raz 12., tym razem w parafii Miłosierdzia Bożego na Zadębiu, zarówno świeccy, jak i kapłani, siostry zakonne, a także rzesza młodzieży modlili się o nowe i święte powołania. Wybór parafii nie był przypadkowy, ze względu na trwający wielki Jubileusz Miłosierdzia. Czuwanie odbywało się pod hasłem: „Bogaci miłosierdziem”.

Trzy podpisy

Modlitwom przewodniczył bp Andrzej F. Dziuba. Obecni byli także bp Wojciech Osial i bp senior Alojzy Orszulik. Do Skierniewic przybyli alumni i moderatorzy Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu, młodzież, skauci, harcerze, ratownicy medyczni oraz wolontariusze Światowych Dni Młodzieży. Byli też kapłani, rodzice, katecheci. Nie zabrakło sióstr zakonnych, w tym sióstr apostolinek, które wraz z WSD przygotowały nabożeństwo.

Refleksję powołaniową poprowadził ks. Robert Kwatek, który – rozważając Ewangelię o miłosiernym Samarytaninie – podkreślił, że chcąc mieć życie szczęśliwe i błogosławione, trzeba mieć na swoim sercu podpisy trzech osób. Pierwszy to podpis Boga Ojca. Tego, który stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Wiele osób ma ten podpis zamazany. Dzieje się tak, ponieważ wpadamy w ręce zła. W takim stanie nie można iść dalej. Dlatego potrzeba nam drugiego podpisu. Podpisu Jezusa Miłosiernego. On znajduje nas na drodze naszego życia poranionych, dotkniętych złem tak, iż czasem nie widać, że jesteśmy dziećmi Bożymi. I – tak, jak Samarytanin – pochyla się, opatruje, zabiera ze sobą, leczy. Ten podpis odnawia w nas podobieństwo do Boga, dlatego jest niezbędny. Ale – jak mówił ks. Kwatek – to jeszcze nie wszystko. Potrzebny jest jeszcze trzeci podpis. Podpis Ducha Świętego, który napełnia nas Bożą miłością, abyśmy stali się podobni do Jezusa. To On udziela nam takich darów, charyzmatów, które czynią nas dziećmi Bożymi na wzór Chrystusa – tłumaczył ks. Robert. Mówiąc o podpisie Ducha Świętego, podkreślił, że jest on złożony atramentem sympatycznym. Właściwością tego atramentu jest to, że go nie widać. Zaczyna się uwidaczniać dopiero wówczas, gdy człowiek zaczyna działać w miłości. Kiedy się zaangażuje, kiedy czyni krok ku drugiemu człowiekowi z gestem miłosierdzia. To jest miejsce na rozeznanie swojej drogi i swojego powołania.

Świadczyli o miłości miłosiernej

Na wielu przybyłych wrażenie zrobiły świadectwa ks. Brunona Dąbrowskiego i s. Magdaleny Krawczyk, antonianki pracującej w Domu Samotnej Matki. Ksiądz Brunon opowiedział nie tylko o swoim powołaniu, ale także o ojcu, który pokazał mu Jezusa, oraz o ulubionym zajęciu, jakim jest posługa w konfesjonale. – Nieraz widziałem, jak diabeł potrafił niszczyć ludzi. Ale widziałem też, jaką moc ma przebaczenie. Dziś wiem, że tym, co najbardziej opłaci się człowiekowi w życiu, jest przyjaźń z Jezusem. Przyjaźń, nie znajomość. Spowiadając ludzi, zachęcam ich, by nie wstydzili się spowiadać. Zawsze mówię, że nie jestem Bogiem, ale będę pamiętał o nich w modlitwie, że porozmawiam z Kim trzeba o ich problemie – mówił ks. Brunon. Siostra Magdalena, przywołując konkretne przypadki samotnych matek, pokazała, po jakie środki potrafi sięgnąć Bóg, by uratować człowieka. Uczestnicy czuwania adorowali Najświętszy Sakrament i wraz z klerykami odśpiewali Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Spotkanie zakończyła modlitwa w intencji powołań. – Bardzo cieszę się, że tu przyjechałem – mówi Rafał Majka. – Dotarła do mnie prawda, że muszę przestać się bać i bardziej troszczyć się o relację z Jezusem. Jak go pokocham, będę miał odwagę pójść z Nim wszędzie, nawet do seminarium. Radości ze spotkania nie krył ks. Sławomir Wasilewski, rektor WSD w Łowiczu. – Z mojego subiektywnego punktu widzenia i z tego, jak odbierałem to czuwanie, wierzę, że wyda ono dobre owoce. Ufamy, że Bóg na taką moc naszej modlitwy odpowie łaskami, które będą większe od tego, czego się spodziewamy – mówił ks. rektor. Dziękując za spotkanie i modlitwę, bp Dziuba zapowiedział, że za rok czuwanie modlitewne w intencji powołań odbędzie się w Kutnie, w parafii św. Jana Chrzciciela.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy