Nowy numer 42/2020 Archiwum

Ciastka Napoleona i Martwa Jankielowa

Przewodnicy PTTK zaskakują pomysłami. Zaprosili najmłodszych mieszkańców Łowicza na spotkanie z bohaterami miasta. Sami wcielili się w legendarne postacie.

Spacer z okazji Dnia Dziecka zorganizowali członkowie Koła Przewodników im. Anieli Chmielińskiej przy łowickim oddziale PTTK. Przed bazyliką katedralną na dzieci czekał arcybiskup. W jego postać wcielił się Zdzisław Kryściak, prezes koła. Opowiadał o początkach Łowicza liczącego 880 lat oraz połączeniu zamku arcybiskupiego z dzisiejszą katedrą. Wspominał o tym, jak na zamku arcybiskupim witano gości, którzy byli łasi łatwego zarobku. Abp Jan Wężyk, w celu odstraszenia naciągaczy, kazał im serwować pasztet ze szczurów i skwaśniałe piwo z muchami. Przypomniał też, jak prymasi wspierali łowiczan na przykład podczas pożaru lub innych nieszczęść.

Kolejną postacią był cesarz Napoleon (Adam Szymański), który wspominał swoją wizytę w prymasowskim grodzie, jak był goszczony przez mieszkańców, co jadł w miejscowej oberży. Opowiadał też o swojej karierze wojskowej i ostatecznej klęsce. Wspomniał również o miłości do Marii Walewskiej i pokazał jej portret. Na koniec poczęstował dzieci ciastkami. Oczywiście francuskimi. Aniela Chmielińska (Agnieszka Walczak) czekała na dzieci przed muzeum. Opowiadała o tym, jak kolekcjonowała pamiątki łowickie, spacerując od wioski do wioski, prezentowała wycinanki i kwiaty z bibuły. Przypomniała, że zebrane zbiory stanowią podstawową część dzisiejszego działu etnograficznego łowickiego muzeum. Następnie uczestnicy wyruszyli na spotkanie z kolejną postacią.

W tym czasie Z. Kryściak szybko przemieścił się do miejsca dawnej bramy miejskiej zwanej kierchowską. Czekał na dzieci przebrany w strój Kata Michałka. Zdradził im, czym zajmował się w Łowiczu, jakie kary stosowano w dawnych wiekach, przyznał jednak, że nie każde miasto mogło posiadać kata i dlatego był wypożyczany do wykonywania wyroków np. w Łęczycy. Okazał też stary dokument potwierdzający jego prawa. Przed klasztorem „u Panien” na uczestników spaceru oczekiwała Siostra Bernadeta (Jagoda Lendzion). Opowiedziała o historii sióstr bernardynek w Łowiczu oraz o cudownym obrazie w łowickim klasztorze.

Na Nowym Rynku kolejnym z duchów przeszłości była Czarownica Wiedźmina (Małgorzata Kucharek). Ta z kolei zdradziła, jak czary sprawiły, że upadła wieża łowickiego ratusza, mówiła też o dawnych praktykach czarodziejskich, o właściwościach ziół i eliksirów. Przed dawnym klasztorem dominikanów na uczestników spaceru czekał Zakonnik. W tę postać wcieliła się... kobieta. W tej szczególnej roli doskonale spisała się Dorota Wiśniewska. Mówiła o zakonach w dawnym Łowiczu oraz o życiu zakonnym.

Ostatnią z postaci był Żyd (Ireneusz Cybulski), który oczekiwał na ul. Zduńskiej. Opowiedział o miejscu, w którym stała dawna synagoga, oraz przypomniał legendę o Martwej Jankielowej, o tym, jak wieziony na cmentarz zmarły Jankiel, za życia wielki miłośnik tabaki, miał wstać i poprosić o szczyptę tego proszku. Po chwili ponownie położył się i kondukt pogrzebowy ruszył dalej. Od tego czasu wdowę po Jankielu, handlarkę słodyczami w Łowiczu, nazywano Martwą Jankielową.

Grupy oprowadzali Magdalena Koza i Dariusz Milczarek, którzy dodatkowo informowali o innych ciekawostkach związanych z miastem. Spacerem zachwycone były nie tylko dzieci. Również rodzice doskonale się bawili. Akcja przewodników wpisała się w obchody 880-lecia Łowicza. – Chcielibyśmy robić to w takiej formie częściej, ale musimy oprowadzać też inne wycieczki – mówi Z. Kryściak. Przewodnicy z łowickiego koła rozpoczęli letnie dyżury. Do końca sierpnia w każdą niedzielę przy punkcie Informacji Turystycznej na Starym Rynku, zawsze o 13.00, na chętnych czekał będzie przewodnik PTTK. Spacery są bezpłatne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama