Nowy numer 43/2020 Archiwum

Niezwykły gest

To niespotykana rzeźba Madonny z Dzieciątkiem. Chyba nigdzie indziej nie można zobaczyć małego Jezusa trzymającego Mamę... za włosy.

Na dniach do pracowni Anny Rauch-Majewskiej, dyrektor Zamku w Oporowie, trafi drewniana figura Matki Bożej z parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rzeczycy. Mocno zniszczona, okaleczona, pomalowana złotą farbą Madonna zostanie przebadana i poddana renowacji. Na razie rzeźba nie jest wpisana w rejestr zabytków. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Oglądająca Madonnę dyrektor oporowskiego zamku przypuszcza, że może ona pochodzić z XVIII wieku. Czy tak jest rzeczywiście, potwierdzą badania. Bez względu na wiek figura zasługuje na uwagę.

Daleko bowiem trzeba szukać rzeźby przedstawiającej Niepokalaną (stoi na księżycu i miażdży głowę szatana), którą Jezus, Król Wszechświata, czule trzyma za włosy. Gest ten jest dobrze znany karmiącym matkom. Dzieci ssące piersi często podczas karmienia bawią się włosami swoich mam.

– Muszę przyznać, że na początku nie zwróciłem uwagi na ten gest. Będąc w różnych kościołach i sanktuariach, bez skutku szukałem podobnej Madonny. Dziś wiem, że podobna płaskorzeźba znajduje się w jednym z hiszpańskich kościołów. Przedstawiony na niej Jezus, tuląc się do Matki, trzyma Ją za chustę. Oddając rzeźbę do renowacji, jestem ciekaw, co uda się z niej wyczytać. Na razie trudno określić, z którego wieku pochodzi, czy ten gest rzeczywiście symbolizuje Matkę Karmiącą i czy połączenie go z Niepokalaną było zamierzonym zabiegiem, czy dowolną interpretacją artysty, którego nazwiska nie znamy. Wiemy natomiast, że kiedyś rzeźba stała w kościele. Nie- wykluczone, że pochodzi ona z poprzedniej drewnianej świątyni – opowiada ks. proboszcz.

Warto dodać, że rzeczycka Madonna nie jest jedyną rzeźbą ocaloną i odrestaurowaną przez ks. Linarcika. Przed laty, podczas remontu kościoła w Pleckiej Dąbrowie, ks. Henryk znalazł na strychu kościoła XV-wieczną rzeźbę Matki Bożej. Najprawdopodobniej została ona tam ukryta przez wiernych z obawy przed kradzieżą. Podczas II wojny światowej w tamtejszym kościele stacjonowały bowiem wojska niemieckie. Po odnalezieniu rzeźba Madonny została poddana renowacji. Dawny blask przywróciła jej także dyrektor Rauch-Majewska. Kto wie, może i tym razem Matka Boża chce powrócić do kościoła? Po zakończonej renowacji szerzej opowiemy o tym, co udało się ustalić podczas prac konserwatorskich.

– Muszę przyznać, że w zajęciu się tą figurą swój udział ma „Gość Łowicki”. To pani redaktor pierwsza zachwyciła się rzeźbą i namówiła mnie, żebym się jej przyjrzał i się nią zajął – śmieje się ks. Linarcik.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama