Nowy numer 48/2020 Archiwum

Zgodnie z rozkładem

Do młodzieży jadącej do Krakowa w ostatniej chwili dołączyły kolejne osoby.

Nikt nie robił przeszkody tym, którzy późno zdecydowali się na wyjazd. Specjalny pociąg zawiózł 25 lipca kilkusetosobową grupę młodzieży oraz opiekunów do Miasteczka Łowickiego. Towarzyszyli im kapłani. Skład złożony z 3 jednostek EN-57 wyruszył z Kutna przed południem. Wsiedli do niego pielgrzymi z rejonów kutnowskiego i łęczyckiego. W Łowiczu dosiadła się do nich kolejna grupa z rejonów łowickiego i sochaczewskiego. Kolejnym przystankiem były Skierniewice. Tutaj na peronie na pociąg oczekiwała najliczniejsza grupa z rejonów skierniewickiego, rawskiego i żyrardowskiego.

Na wzruszające chwile pożegnania z bliskimi tak naprawdę nie było czasu. Załoga pociągu pilnowała rozkładu. Trzeba było szybko zająć swoje miejsce w środku i rozlokować bagaż. – Nie dla wszystkich starczyło miejsc siedzących. Część musiała stanąć w przejściu, ale nie wpłynęło to na pozytywną atmosferę podróży. Dało się już odczuć zmęczenie Dniami w Diecezji. Niektórzy wykorzystali ten czas na regeneracyjną drzemkę, ale byli i tacy, których rozpierała energia – mówi Jakub Borkowski, jeden z wolontariuszy.

Po drodze pociąg zatrzymywał się w większych miejscowościach. Przez megafony ogłaszane było, że jedzie młodzież na spotkanie z papieżem. Ludzie pozdrawiali pielgrzymów, machając rękoma. W Kokotowie pod Wieliczką skład zakończył kurs. Każdy z pasażerów otrzymał koszulki promujące region. Jednolicie ubrani udali się na pole namiotowe w Śledziejowicach, gdzie zlokalizowano Miasteczko Łowickie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama