Nowy numer 43/2020 Archiwum

Łzy i kwiaty

– Maryja przychodzi, aby ożywić wiarę. Przychodzi, aby nasza wiara doświadczyła pewnego dotknięcia, pewnego niepowtarzalnego spotkania. Ona przez ten wizerunek powtarza nam, jak sługom w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Wtedy doświadczycie wielkich Bożych darów – mówił podczas peregrynacji w jednej z parafii bp Andrzej F. Dziuba.

Kolejny tydzień w diecezji łowickiej trwa peregrynacja ikony Czarnej Madonny. Po nawiedzeniu dekanatów żyrardowskiego i wiskickiego Maryję gościła ziemia mszczonowska. Obraz Pani Częstochowskiej, Królowej Polski, kolejno witali wierni parafii: Matki Bożej Anielskiej w Korabiewicach, Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeruzalu, św. Marcina Biskupa w Chojnacie, dwie mszczonowskie parafie – św. Jana Chrzciciela i św. o. Pio, a także św. Kazimierza Królewicza w Radziejowicach, Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skułach, Świętej Trójcy w Lutówce oraz św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Osuchowie.

Razem z biskupami

W każdym miejscu po ikonę wychodzili kapłani, jeden z łowickich biskupów wraz z rzeszą wiernych, wśród których byli ministranci i lektorzy, strażacy, uczniowie, przedstawiciele lokalnej władzy, matki i ojcowie, młodzież i dzieci. Większość z nich w dłoniach trzymało płonące świece, kwiaty bądź powiewające chorągiewki. Trasę przejazdu także zdobiły flagi, obrazki z Matką Bożą i kwiaty. Przybycie Maryi we wszystkich parafiach traktowane było jak wielkie święto. Potwierdzeniem tego jest fakt, że w niektórzy parafiach wierni na dwa dni obecności Maryi brali urlop, by jak najdłużej móc modlić się i czuwać przy Jej ikonie. – To jedna z najważniejszych uroczystości w ciągu ostatnich kilkunastu lat – wyznaje Krystyna Szymańska. – Maryja jest dla mnie Kimś bardzo ważnym. Jestem kobietą, matką, dlatego u Niej szukam wsparcia i opieki. Wpatrując się w Jej twarz, myślami wracałam także do swojej mamy i babci. Przybywającej Maryi powierzałam całe swoje życie – wyznała wzruszona pani Krystyna.

Kilka, nie tylko jedna

Szczególnie ciepłe powitania zgotowali Pani z Bliznami wierni z parafii, w których Maryja jest szczególnie czczona. Tak było w Korabiewicach – w parafii MB Anielskiej i Radziejowicach, w których Matka Boża Częstochowska znajduje się zarówno w ołtarzu głównym, jak i bocznym. W Korabiewicach ikonę witano nie tylko kwiatami. Mieszkańcy poszczególnych miejscowości przygotowali historie rodzinnych stron, a także wykonane przez siebie obrazy, tablice. A proboszcz ks. Zdzisław Prus przypomniał ważne w historii wspólnoty fakty. – Gdyby nie Maryja i Jej wsparcie, nie byłoby tej parafii. Należy dziękować Bogu za pierwszego proboszcza ks. Tadeusza Segeta, który w młodości, mimo zesłania na daleki Sybir, nie porzucił nieustannego zawierzania się Maryi, nawet w czasach, kiedy nie mogła Ona oficjalnie królować nad Polską. Będąc daleko od ojczyzny, powziął postanowienie, że jeśli Maryja uratuje jego samego i poddanych mu żołnierzy, po powrocie do Polski wstąpi do seminarium. Tak też się stało. W 1958 roku został skierowany do Korabiewic, aby zalać pierwsze fundamenty tego kościoła – mówił ks. Prus. W radziejowickiej świątyni podczas nawiedzenia ikony znajdowały się trzy różne podobizny Pani Jasnogórskiej: jeden w bocznym ołtarzu, znajdujący się tam od dawien dawna, drugi – będący kopią obrazu Józefa Chełmońskiego – w ołtarzu głównym (jest on tłem dla dużej rzeźby Chrystusa Ukrzyżowanego), a trzeci w peregrynującej ikonie. Warto podkreślić, że na terenie parafii, w pobliskim pałacu, podczas nawiedzenia znajdowały się także inne kopie Pani Częstochowskiej pędzla Józefa Chełmońskiego. Relacje z peregrynacji obrazu MB Częstochowskiej w poszczególnych parafiach zamieściliśmy na stronie: lowicz.gosc.pl. Chcąc przeczytać i zobaczyć artykuły, wystarczy kliknąć na poziomy baner: „Nawiedzenie diecezji łowickiej przez ikonę jasnogórską”. Do każdej relacji dołączyliśmy obszerną galerię zdjęć. Adres naszej strony można znaleźć na odwrotnej stronie rozdawanych przez ministrantów obrazków z wizerunkiem Czarnej Madonny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama