Nowy numer 48/2020 Archiwum

Starcie nieba z piekłem

Święta w Grabowie jak co roku zostały przedłużone o jeden dzień. We wtorek po lanym poniedziałku zgodnie z tradycją na głównym placu drużyny zagrały w palanta.

Według przekazów tradycja grabowskiego święta sięga XVII wieku. Na pomysł ten wpadli członkowie cechu rzeźniczego, którzy chcieli odwlec powrót do pracy po świętach. Gra miała być pomocą w zrzuceniu nadmiaru kilogramów zdobytych przy świątecznych stołach. Do uderzania piłeczki wykonanej ze starych szmat rzemieślnicy używali swoich narzędzi pracy – pałek do ogłuszania świń i kijów do wędzenia kiełbas. Grę tradycyjnie poprzedziła Msza św. w miejscowym kościele, której przewodniczył ks. Jacek Marciniak, proboszcz. Później członkowie Klubu Palanta wraz z gośćmi przemaszerowali przed Urząd Gminy, gdzie Tomasz Pietrzak, wójt Grabowa, przekazał im symboliczny klucz, otwierając w ten sposób święto.

Od tego momentu władza przeszła w ręce Króla Palanta Adama Rapackiego. Ubrany w czarną pelerynę i kapelusz, z berłem w ręku nadzorował rozgrywki. Od kilku lat główny mecz członków Klubu Palanta poprzedzają rozgrywki uczniów. Wszystkie mecze odbyły się na boisku, które zakończone jest bazami – „piekłem” i „niebem”. Drużyna zaczynająca grę ustawia się w „niebie” i każdy z zawodników wybija kijem gumową piłkę jak najdalej w kierunku „piekła”. Jeżeli zawodnicy drużyny przeciwnej złapią piłkę, następuje zamiana miejsc. Co ciekawe, w grze nie ma zwycięzców. Imprezę zakończyło wspólne biesiadowanie przy muzyce. W tym roku zadbały o nią Orkiestra Dęta z Mażoretkami i Młodzieżowa Sekcja Orkiestry. Na scenie wystąpił także zespół Nextrim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama