Nowy numer 42/2019 Archiwum

Gdy fryc nie nadąża

Nieraz zdarzyło się, że musieli maszerować nie tylko w błocie, ale też w zalegającym jeszcze śniegu. – Trzeba być silnym fizycznie. My tej nocy w ogóle nie śpimy – mówi Paweł Nowak.

Obyczaj obchodzenia pól z chorągwiami podczas Świąt Wielkanocnych w dalszym ciągu kultywowany jest we wsiach wokół Łowicza. Tego zadania podejmują się tylko mężczyźni. To, co wyróżnia wsie parafii św. Rocha w Boczkach, to fakt, że robią to kawalerowie. Ponadto we Wtorek Wielkanocny orszaki przychodzą z chorągwiami do kościoła. Sprawowana jest wtedy uroczysta Msza św. Przed wejściem do świątyni młodzi mężczyźni rywalizują ze sobą śpiewem.

Krzepcy kawalerowie

Każda wieś ma swoją chorągiew. Trasa przemarszu wiedzie po polach danej miejscowości. Na usypanych kopcach granicznych chorągwiarze wbijają palemkę, kładą krzyżyk i wypowiadają słowa modlitwy: „Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas, Panie”. Czynią też wodą święconą znak krzyża. Ten sam znak robiony jest drzewcem chorągwi na ziemi. Podczas tej ceremonii orszak obchodzi kopiec dookoła trzy razy. Podczas obchodzenia pól niosący chorągiew ma obowiązek ukłonić się wraz z nią trzy razy przed każdym krzyżem i przed każdą inną spotkaną chorągwią. Z momentem spotkania się dwóch orszaków wiąże się jeszcze jeden zwyczaj. Nierzadko granicą była tylko wąska miedza. Ważne było, żeby nie dać się zepchnąć z tej granicy chorągwiarzom z innej wsi. Czasami dochodziło do poważnych potyczek. Zdarzyło się, że w walce o honor mieszkańców złamano nawet drzewce chorągwi. Chorągwiarzem można zostać w wieku około 15 lat. Taki młody mężczyzna nazywany jest „frycem”. Nowych obowiązuje bezwzględne wykonywanie poleceń wydanych przez najstarszych. Z kolei starsi chorągwiarze odpowiedzialni są za nauczenie ich zwyczajów i za to, żeby wszyscy bezpiecznie dotarli do kresu wędrówki. Nie każdy do takiego chodzenia się nadaje. Wyprawa na pola zaczyna się w nocy z niedzieli na poniedziałek. – Jeżeli ktoś z młodych nie nadąża, to znak, że jeszcze za wcześnie dla niego. Niech poczeka rok, dwa i nabierze krzepy – mówi Paweł Nowak z Boczek. Z chorągwią chodził także jego ojciec. Sam podjął się noszenia, gdy miał 18 lat. Trwa to prawie 10 lat. – Zazwyczaj wybiera się taką osobę, która nieprędko zamierza wstąpić w związek małżeński, bo gdy się ożeni, kończy chodzenie z chorągwią. Myślę, że jeszcze dwa lata i przekażę ją komuś innemu – mówi pan Paweł.

Ze śpiewem na ustach

Po obejściu pól chorągwiarze zachodzą także do gospodarstw i otrzymują tzw. dyngus. Niegdyś to były jajka, a obecnie przeważnie pieniądze. Chorągwiarze przeznaczają je również na cele dobroczynne. Akurat w Boczkach chodzenie po domostwach odbywa się we Wtorek Wielkanocny rano. Towarzyszy temu walenie w kocioł, który ma już swoje lata i był poddany renowacji. Nic dziwnego, bo pochodzi z 1864 roku. Orszaki z chorągwiami poszczególnych wsi gromadzą się tego dnia na Mszy św. Miejscowi w ten sposób obchodzą trzeci dzień świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Tak jak podczas obchodzenia pól, mężczyźni maszerują ze śpiewem na ustach. Śpiewają pieśni wielkanocne. Ostatnie pokłony chorągwią składane są przed ołtarzem. W tym roku po raz pierwszy chorągwiarzy witał ks. Mariusz Szmajdziński, który od stycznia administruje wspólnotą. Błogosławił kawalerom z Błędowa, Łaguszewa, Sierżnik I, Sierżnik II i Boczek, którzy – zgodnie ze zwyczajem – jako ostatni weszli do kościoła. – Idąc z chorągwią, idziecie tak naprawdę w imię Chrystusa – mówił w homilii ks. Szmajdziński. Podkreślił, że podążanie za chorągwiami ma swoje odniesienie także na kartach Starego Testamentu. Po Eucharystii chorągwie zostały w świątyni. Jednak w Boczkach to nie koniec świętowania. Zgodnie ze zwyczajem, mężczyźni poszli grupą przez wieś i urządzili pannom lany wtorek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL