Nowy numer 42/2019 Archiwum

Kilometry wiary i czci

Kto przemierzał w ostatnich dniach ziemię łęczycką, nie mógł mieć wątpliwości, że dzieje się tam coś niezwykłego, że jego mieszkańcy czekają na wyjątkowego Gościa. Świadczyły o tym niezliczone kolorowe wstążki, flagi, dekoracje. A to wszystko dla spacerującej od parafii do parafii Pani Jasnogórskiej.

We wszystkich parafiach po Czarną Madonnę wychodziły rzesze wiernych, wśród których nie brakowało kapłanów, strażaków, członków stowarzyszeń i kół Żywego Różańca, dzieci i młodzieży. Jako pierwsi w dekanacie łęczyckim Panią z Bliznami witali wierni z parafii św. Bartłomieja Apostoła w Topoli Królewskiej. Wizyta Matki przypadła tu w 100. rocznicę objawień Fatimskich.

Zazwyczaj tego dnia ikona nie peregrynowała i przebywała w klasztorach. Wierni docenili ten fakt i Maryję przyjęli po królewsku. – Spotkania z Tobą, Matko stało się okazją do zatrzymania się w drodze, czasem zadumy nad naszym życiem. Jasnogórska Pani, nasza Matko, uczyń z naszej parafii twierdzę wiary i modlitwy – prosił ks. Kamil Leśniewski, proboszcz. Z Topoli Królewskiej Maryja przejechała do parafii św. Marcina biskupa w Siedlcu. O gorącym oczekiwaniu świadczyły niezwykłe dekoracje, którymi przyozdobiono drogę przejazdu. Setki flag, banery, kolorowe pompony i wstążki, a także dekoracje okien, kapliczek, krzyży przygotowywano tu przez kilka dni. Każdy, kto mógł, starał się, by Pani z Jasnej Góry została przyjęta godnie i z najwyższymi honorami. Zwłaszcza, że cudowna ikona do parafii przybyła 60 lat od jej poświęcenia przez papieża Piusa XII, które miało miejsce 14 maja 1957 r. Kolejnym miejscem na drodze peregrynacji była parafia św. Stanisława biskupa i męczennika w Grabowie. Tu także temperatura serc była bardzo wysoka. Proboszcz swoich parafian na misje i nawiedzenie zapraszał nie tylko z ambony, ale i przez Facebooka, gdzie zamieścił nagranie wideo. Wierni nie zawiedli. W powitaniu uczestniczył tłum, grała orkiestra, były róże od dzieci i tron podkreślający, że do parafii przybywa Królowa. Nie mniej uroczyście było także w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Błoniu. Przed wizytą Miriam świątynia została gruntownie odnowiona. Oczekując na spotkanie wierni zadbali także o czystość swoich serc. Gorliwie uczestniczyli w misjach poprzedzających nawiedzenie, które w dekanacie prowadzili ojcowie paulini. Droga była przystrojona, a procesja ciągnęła się na kilkaset metrów. Tysiącami wstążek, ale i barwną liczną procesją witano Maryję również w parafii św. Marii Magdaleny w Leźnicy Małej, w której od wieków Miriam mieszka w głównym ołtarzu. Na spotkanie przybyli nie tylko wierni z Leźnicy i okolic, ale także osoby wywodzące się z parafii, m.in. ks. Remigiusz Król i s. Eliza ze Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej z Kutna. – Od ostatniego nawiedzenia Matka Boża wskazała mi drogę gdzie mam pójść – mówi s. Eliza. – Podczas poprzedniej peregrynacji miałam 17 lat. Pamiętam tamto spotkanie. Ona na mnie patrzyła. Dziękuję Jej za łaskę powołania. Maryja zawsze mnie prowadziła. Pierwszy raz spotkałam się z Nią, gdy byłam jeszcze pod sercem mamy, która pojechała w stanie błogosławionym do Częstochowy. Od dziecka czułam, że jest mi Matką. Dostojnie, pobożnie przebiegało także nawiedzenie w dwóch łęczyckich parafiach: św. Andrzeja Apostoła i Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Do pierwszej Miriam dotarła 18 maja, w dniu urodzin Jej czciciela św. Jana Pawła II. O zewnętrzny wyraz miłości i przywiązania do Pani z Jasnej Góry zadbały łęczyckie niewiasty, które w dniu wizyty Miriam swoje głowy przyozdobiły świeżymi i pachnącymi kwiatowymi wiankami. Były też flagi i banery. Do parafii ojców bernardynów ikony nie odwieziono. Z dziekańskiej parafii przeniesiono ją na ramionach. W świątyni o. Leszek Walkiewicz OFM, proboszcz rozpoczął Jej powitanie od słów św. Franciszka z Asyżu. Również w parafii pw. Opieki św. Józefa w Leśmierzu Miriam witały tłumy. Trasa przemarszu biegła przez tereny dawnej cukrowni. Jej założyciel postawił również kościół, który przez prawie 120 lat służy kolejnym pokoleniom mieszkańców. Ostatnią parafią w dekanacie, która gościła u siebie Panią z Jasnej Góry, był Tum, parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej i św. Aleksego. W świątyni pamiętającej królów i prymasów doskonale wiedziano, jak oddawać hołd Królowej. Na Jej widok zginały się kolana. Przy Jej wizerunku strażacy zaciągnęli wartę. Wizyta niezwykłego gościa zbiegła się z 856. rocznicą konsekracji świątyni, której Maryja jest współpatronką. Relacje i zdjęcia z nawiedzenia poszczególnych parafii zamieszczamy na: lowicz.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL