GN 42/2019 Archiwum

Ludzie go kochają

W sochaczewskiej parafii, której patronem jest Adam Chmielowski, hucznie obchodzono jego wspomnienie. W przygotowanie uroczystości odpustowych włączyli się miejscowi malarze, których święty jest duchowym opiekunem.

Od momentu ogłoszenia 2017 Rokiem św. Brata Alberta 17. dnia każdego miesiąca w sochaczewskiej parafii na Karwowie odprawiana jest nowenna do patrona. Uczestniczą w niej tłumy.

Wystarczy dobry gest

Mszy św. odpustowej przewodniczył i kazanie wygłosił ks. Zbigniew Suchecki, proboszcz parafii św. Mikołaja w Grójcu. W homilii, ukazując sylwetkę świętego, kaznodzieja zachęcał do zadania sobie pytania, kim dzisiaj jest św. Brat Albert, jakie niesie przesłanie, jaka jest aktualność jego życia, pracy, orędzia. – Mamy wielu świętych. Każdy z nich wzbogaca Kościół jakimś własnym elementem, który tworzy piękną całość. Wiemy, czym zajmował się Brat Albert, czemu się poświęcił i co zrobił ze swoim życiem, by naśladować Chrystusa. Jego życie to prawda o nierozerwalnej więzi między miłosierdziem a chrześcijaństwem. I tą prawdą powinniśmy żyć – mówił ks. Suchecki.

Kapłan przestrzegał przed rozumieniem miłosierdzia jedynie jako dawania jakiegoś datku wyciszającego sumienie. – To za mało. Święty Brat Albert w całości upodobnił się do tych, w których dostrzegał, że potrzebują pomocy. On stał się jednym z nich. Trzeba pamiętać, że ważniejsze od przekazania pieniędzy może być zatrzymanie się, dobry gest, życzliwość i poświęcenie czasu drugiemu człowiekowi. Dziś wielu uważa się za kogoś lepszego, znaczniejszego. A chodzi o to, by w każdym widzieć brata i umieć się spalać dla niego – tłumaczył kaznodzieja. Po Mszy św. nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu, przy którym odmówiono Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, potem wszyscy wierni uczestniczyli w procesji eucharystycznej wokół kościoła. Po błogosławieństwie wielu parafian modliło się przed relikwiami świętego.

Odważniejsi w czynieniu dobra

Następnym punktem obchodów było otwarcie przez proboszcza ks. Zbigniewa Żądłę wystawy pt. „Tak jak św. Brat Albert... inspiracje”, prezentującej prace sochaczewskich artystów. Każdy z autorów otrzymał pamiątkowy dyplom i egzemplarz premierowej płyty „Bratu naszego Boga” z muzyką organową, wykonywaną na organach kościoła św. Brata Alberta w Sochaczewie, wydaną z okazji obchodów roku patrona parafii. Warto wspomnieć, że spośród 24 twórców, którzy wystawili obrazy, część postanowiła przekazać je na aukcję. Dochód ze sprzedaży wesprze potrzebujące dzieci. Jak podkreślali artyści, uroczystości odpustowe połączone z wystawą były okazją do poznania św. Brata Alberta, ich patrona. – Dla mnie był to niezwykły człowiek – powstaniec, malarz i artysta, który działał charytatywnie, sam będąc kaleką. To wielka inspiracja, by działać i pomagać ludziom – mówi Łukasz Kuciński, autor sochaczewskich komiksów. W sobotnie popołudnie w parafii odbył się także piknik parafialny, który – jak zwykle – zgromadził tłumy wiernych. A wieczorem na placu przy kościele miała miejsce inauguracja sochaczewskiego kina letniego. Podczas pierwszego seansu widzowie zobaczyli film w reż. Krzysztofa Zanussiego „Brat naszego Boga”. – Wybór św. Alberta Chmielowskiego jako patrona naszej parafii był związany z tym, że na jej terenie, na początku jej tworzenia, były szpital, kilka placówek pomocy społecznej i domów opieki. W związku z tym nasz patron był naturalną kandydaturą dla tej części miasta – mówi ks. Żądło. – Czujemy jego pomoc i wsparcie. Mamy w świątyni jego relikwie. Ludzie go kochają i przyzywają jego wstawiennictwa – dodaje proboszcz.

Jego słowa potwierdzają parafianie. – Brat Albert jest niezwykłym patronem. On nas zmienia i inspiruje do działania. Czym więcej go poznaję, tym bardziej chcę być do niego podobna. Cieszę się, że w parafii powstało koło Caritas. Czuję, że i w tym miał swój udział. Pod jego okiem wszyscy jesteśmy odważniejsi w czynieniu dobra – mówi Teresa Romanowska. W niedzielę, w rocznicę konsekracji kościoła, na wszystkich Mszach św. dziękowano Bogu za świątynię, przyzywano Jego opieki i modlono się za wszystkich zmarłych parafian, sponsorów i budowniczych świątyni. – To były dwa dni pełne modlitwy, refleksji i integracji. Wiele osób zaangażowało się w przygotowania. Nie było lepszych i gorszych, mądrzejszych i głupszych, bogatych i biednych. Każdy dał z siebie to, co miał najlepszego. Myślę, że nasz patron był z tego zadowolony – uważa pani Magdalena, parafianka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama