Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Dobry czas

– Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to ożywienie życia duchowego, parafialnego i społecznego. To było bardzo widoczne i budujące – mówi ks. Stanisław Banach.

W poprzednich numerach „Gościa Łowickiego” o owocach peregrynacji i czasie przeżytym z Panią z Jasnej Góry rozmawialiśmy z biskupem ordynariuszem, a także pozostałymi biskupami biorącymi udział w nawiedzeniu. Warto zaznaczyć, że Pani z Bliznami w każdej parafii była witana przez jednego z biskupów. Z uwagi na stan zdrowia w powitaniach nie uczestniczył jedynie biskup senior Alojzy Orszulik. W wielu dekanatach przy ikonie gromadziła się rzesza kapłanów pracujących w okolicznych parafiach. Ich tym razem zapytaliśmy o owoce nawiedzenia.

Umocniona jedność

Dekanat głowieński należał do tych, w których wokół Miriam gromadziło się wielu księży i gdzie przygotowania do peregrynacji miały religijny i patriotyczny wymiar. O tym, jak minione wydarzenie zapisało się w sercach i pamięci kapłanów, opowiedział ks. Banach, dziekan. – Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to ożywienie życia duchowego, parafialnego i społecznego. To było bardzo widoczne i budujące. Na kilka miesięcy przed przybyciem Maryi w swojej parafii św. Jakuba Apostoła prosiłem, by do tego spotkania przygotować się jak za czasów króla Władysława Jagiełły, który – wprowadzając obraz na Jasną Górę – dał rozkaz, by oddawać Mu cześć w sposób, w jaki wita się królową. Tak też się stało – opowiada kapłan. Ksiądz dziekan cieszy się, że zarówno wierni, jak i kapłani z ogromnym zaangażowaniem włączyli się w dekorację kościołów i trasy. Docenia także wysiłki i zaangażowanie władz miasta i okolicznych gmin. Za głębokie, udane i poruszające uważa także misje prowadzone przez księży marianów, które były impulsem do pogłębiania wiary i relacji z żywym Jezusem i Jego Matką. – Mimo że dla nas, kapłanów, był to bardzo absorbujący czas, w miarę możliwości gromadziliśmy się przy cudownym wizerunku. Spotykaliśmy się też w swoim gronie na rozmowach i dzieleniu. Przez cały czas staraliśmy się sobie pomagać. Przybywająca Maryja umocniła nie tylko wspólnoty parafialne, ale i naszą wspólnotę kapłańską. Owocem nawiedzenia jest peregrynacja kopii Pani Jasnogórskiej po domach, która zapewne wyda kolejne duchowe owoce – mówi ks. Banach.

To jeszcze nie koniec

W dekanacie białorawskim czas nawiedzenia przypadł na listopad. Panowała wtedy już prawie zimowa aura. Chłód dawał się we znaki, nierzadko padał deszcz ze śniegiem. Mimo tych przeciwności wizyta Matki Bożej w parafiach gromadziła tłumy wiernych. – Na powitanie obrazu przychodziło dużo ludzi. W procesjach nieśli chorągwie, feretrony, ozdabiali drogi i domy. W ten sposób pokazywali na zewnątrz, jak to dla nich jest bardzo ważne – mówi ks. Bogdan Zatorski, proboszcz i dziekan białorawski. Wspomina, że np. w Białej Rawskiej drugie tyle osób, co w kościele, stało na zewnątrz świątyni, bo nie wszyscy się pomieścili. Podkreśla też poważne potraktowanie przygotowania się do nawiedzenia od strony duchowej. – To nie było ze strony wiernych minimalistyczne podejście. Z rozmów z księżmi wynika, że to był bardzo dobry czas. Naprawdę wierni potraktowali misje poważnie, uczestnicząc w naukach, nabożeństwach i apelach maryjnych. Gdy nadszedł dzień nawiedzenia obrazu, faktycznie wszyscy wychodzili z ławek i przystępowali do Komunii św. – mówi ks. Zatorski. W większości parafii w niedalekiej przyszłości będzie renowacja misji. – Nawiedzenie to nie jest coś, co się zakończyło. Po pierwsze, trwa peregrynacja obrazu po rodzinach. Z relacji wiem, że przeżywają ten czas bardzo pozytywnie. Niebawem ci kapłani, którzy prowadzili misje, powrócą. Renowacja misji poprowadzona zostanie już z innej perspektywy – z nastawieniem na słuchanie, jakie owoce daje nawiedzenie. W mojej parafii już je widzę. W pierwsze soboty miesiąca w nabożeństwach maryjnych uczestniczy więcej osób niż dotychczas – dodaje dziekan.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma