Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jak za czasów prymasów

Organista katedralny Jerzy Filipowicz skomponował specjalnie na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny utwór wielbiący Matkę Bożą. Podtrzymał w ten sposób tradycje muzyczne, z których słynęła dawna kolegiata prymasowska.

W parafii katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Łowiczu 15 sierpnia odbył się odpust. Uroczystość ku czci Patronki połączona była z lokalnymi obchodami Święta Wojska Polskiego. Sumę odpustową odprawił o. Józef Łągwa SJ, znana postać Solidarności, prześladowany przez reżim komunistyczny, obecnie związany z łódzkim ośrodkiem duszpasterskim jezuitów. Charakter religijny uroczystości miał więc również wymiar patriotyczny. Ten pierwszy podkreślił J. Filipowicz. W porozumieniu z proboszczem parafii katedralnej ks. Robertem Kwatkiem przygotował specjalną oprawę muzyczną.

Wchodzących do katedry przywitał śpiew młodych kantorów. Wykonali pieśń „Już się anjeli wiesielą” autorstwa bł. Władysława z Gielniowa, średniowiecznego poety i pieśniarza. Utwór, składający się z 26 zwrotek, opowiada o zaśnięciu Maryi i przeniesieniu Jej do nieba. Wykonanie tej starodawnej pieśni to niejedyne nawiązanie do uroczystości ku czci Maryi. – Pomyślałem sobie, żeby taką klamrę stworzyć między starymi a nowymi czasy – mówi J. Filipowicz.

Na dziękczynienie po Komunii św. zabrzmiał skomponowany przez niego utwór „Assumptio Mariae”. Organiście towarzyszyła skrzypaczka Weronika Mońka oraz na instrumentach perkusyjnych – Dawid Dutkiewicz i Klaudia Mazur z Orkiestry Miasta Łowicza. To pierwszy utwór po wielu latach skomponowany na uroczystość kościelną, który swoje prawykonanie miał w katedrze łowickiej. J. Filipowicz nawiązał w ten sposób do tradycji muzycznych tego miejsca. Prymasi, mający w Łowiczu swoją rezydencję, znani byli ze sprawowania artystycznego mecenatu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama