GN 32/2018 Archiwum

Miasta Ogrodników i Róż

– Trzeba przyznać, że niektóre pomysły są nie tylko nowatorskie, ale także ładne i intrygujące. I o to chodzi, żeby wszyscy o mieście mówili, pisali, a nawet plotkowali – mówi Krystyna Marcinkowska ze Skierniewic.

Czas ulotek i zwykłych plakatów, opartych głównie na treści, bez zaskakującej i chwytliwej kreacji, to już przeszłość. Dlatego poza typowymi kampaniami outdoorowymi, prasowymi, telewizyjnymi czy nawet internetowymi coraz więcej samorządów sięga po działania niestandardowe.

Jabłko w roli głównej

Od lat można zaobserwować intensywny proces budowania wizerunku i lokalnej marki m.in. w Łowiczu, Żyrardowie, Mszczonowie czy Skierniewicach. Samorządy między Łodzią a Warszawą coraz chętniej sięgają po nowatorskie sposoby promowania swoich miast. Skierniewickie jabłko, czerwony kwiatek w przeróżnych odsłonach coraz mocniej promują Skierniewice, zwane także Miastem Ogrodników. Okazją do promocji są duże miejskie imprezy, a także przypadające jubileusze. W zeszłym roku bez wątpienia strzałem w dziesiątkę był kolorowy Kwiatobus, który przed Świętem Kwiatów, Owoców i Warzyw objeżdżał okoliczne miejscowości. Idea przedsięwzięcia była prosta – chodziło o dotarcie do mieszkańców innych miast w regionie i pokazanie im, jak wyjątkową imprezą jest skierniewickie święto, oraz zaproszenie do przyjazdu do miasta w trzeci weekend września. W tym roku pomysłem dobrze ocenianym przez mieszkańców i gości był Festiwal Roślinożercy, promujący jubileuszową edycję święta. Była to strefa i seria działań promujących dietę bogatą w rośliny i ich przetwory. Wydarzenie miało promować zdrowy tryb życia i zachęcać do częstszego wykorzystywania warzyw i owoców w codziennej diecie. W trakcie Festiwalu Roślinożercy zaprezentowano różne metody przygotowywania roślin w kuchni, ich przetwarzania i konserwacji. Strefa kusiła bogatym programem warsztatowym i miejscem degustacji. Okazją do promocji Skierniewic było także 560-lecie miasta. Okrągłe urodziny rozciągnięto w czasie. Były pokazy, uroczysta gala, występy teatrów ulicznych, a także inicjatywy angażujące mieszkańców. Podczas urodzin na rynku ustawiono wideobudkę, gdzie każdy mógł złożyć i zarejestrować swoje życzenia dla miasta. Nagrodą były okolicznościowe gadżety. Niemałą atrakcją były taniec z ogniem, którego zwieńczeniem było płonące jabłko, 560 spadających z nieba balonów czy animacja, która robiła furorę w internecie. Niekwestionowanym bohaterem było jednak jabłko, które szło w paradzie, rozpływało się w ustach w skierlotce, a także posłużyło, jako kapsuła czasu, w której umieszczono 1200 listów mieszkańców do przyszłości.

Raj dla florystów

W odróżnieniu np. od Łowicza, który już przed II wojną światową kojarzony był z barwnym folklorem, będącym przejawem naturalnie wyodrębnionej kultury mieszkańców Księstwa Łowickiego, w Kutnie markę miasta oparto na jarmarkach różanych. Pierwszy odbył się w 1975 roku. Jednym z inicjatorów był Bolesław Wituszyński, kutnowski ogrodnik, który był autorytetem w dziedzinie uprawy róż nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Stworzył nawet własne odmiany. Jedną z nich nazwał „Kutno”. Po latach jarmark przekształcił się w Święto Róż. Wrześniowa impreza przyciąga krajowych oraz zagranicznych wystawców i florystów. To dało podstawę do działań opartych na haśle: „Kutno – Miasto Róż”. Markę wzmacniają wybory Królowej Róż. Zwyciężczyni reprezentuje miasto na różnego rodzaju imprezach. Przyjęta przez miasto strategia zakłada, że w umocnienie marki włączyć się mają także mieszkańcy. Rozdawane są im sadzonki róż. Sami muszą je posadzić i pielęgnować. Przeprowadzenie akcji na swoje barki wzięło Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej, znane z pielęgnacji tradycji regionu. Przy dworku modrzewiowym, siedzibie towarzystwa, istnieje nawet ogródek, gdzie rosną róże w odmianach stworzonych przez B. Wituszyńskiego. W tym roku wolontariusze TPZK rozdali aż 5 tys. sadzonek mieszkańcom bloków wybranych osiedli. Teraz to oni będą musieli się wykazać, żeby podarowane róże były ozdobą miasta. Pomocą służy ulotka na temat sadzenia i pielęgnacji róż. Akcja „Sadzimy róże małe i duże” cieszy się co roku dużą popularnością. Przykładem wdrażania strategii wzmocnienia marki są też inne działania. Powstał system informacji miejskiej. Opiera się na ponad tysiącu elementach ilustrujących hasło: „Kutno – Miasto Róż”. W ramach systemu stworzono tablice z nazwami ulic w kolorze wrzosowym i grafiką róży, nawiązującymi do logo miasta. Uzupełniają je tablice na przystankach, z planami miasta czy informacją o obiektach oraz z informacją adresową naprowadzającą pieszych i kierowców do wybranego miejsca.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma