Nowy numer 46/2018 Archiwum

Dowody na istnienie Boga

Jak tak dalej pójdzie, za kilka lat Tydzień Kultury Chrześcijańskiej w Skierniewicach będzie trwał miesiąc albo nawet dwa.

Myślą przewodnią 10., jubileuszowego TKCh były słowa Jana Pawła II: „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Od 8 do 22 października hasło to było na nowo odkrywane i zgłębiane. Podczas spotkań, filmów, warsztatów, wykładów mówiono o tym, co zniewala człowieka, ale i o tym, co otwiera go na Boga, pełnię życia. W programie były m.in. gra terenowa przygotowana przez Skautów Europy, Dzień Dziecka Utraconego z Mszą św. i pochówkiem dzieci nienarodzonych, wykład ks. Mariusza Szmajdzińskiego „Geografia wiary wg św. Łukasza”.

Życie jak scenariusz

W ramach tygodnia w kinoteatrze „Polonez” odbyła się premiera filmu w reżyserii Michała Kondrata pt. „Dwie korony”. Obraz przedstawia życie o. Maksymiliana Kolbego od dzieciństwa aż do heroicznej decyzji o oddaniu życia za współwięźnia w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. W premierowym pokazie udział wzięli uczniowie i kapłani. Był wśród nich franciszkanin o. Ignacy Kosmana, opowiadający młodzieży o faktach z życia św. Maksymiliana, które nie znalazły się w tej produkcji. Na pokazie pojawił się reżyser, który zdradził, że pomysł na film narodził się dawno temu. – Życie o. Maksymiliana jest gotową historią, scenariuszem na film, a moment śmierci jest tylko uwiecznieniem tego fenomenalnego życia. W „Dwóch koronach” ukazujemy zwycięstwo miłości w świecie nienawiści. Maksymilian, idąc śladem swojego nauczyciela, czyli Jezusa Chrystusa, który też odniósł zwycięstwo na krzyżu, odnosi zwycięstwo w Auschwitz. Uważam jednak, że film obejmujący całe życie św. Maksymiliana, a nie tylko wątek dotyczący jego śmierci i Auschwitz, powinien być zrealizowany już dużo wcześniej, bo nie ma świadomości społecznej, że o. Maksymilian działał aktywnie w Japonii, we Włoszech, że prowadził potężną ewangelizację poprzez działalność wydawniczą. Wydawał 60 mln egzemplarzy pism rocznie, co nawet na dzisiejsze czasy jest ogromną liczbą – podkreślił M. Kondrat. – Zachęcam do oglądania, szczególnie szkoły i katechetów, by dzieci miały świadomość, jak wielkich Polaków, a nie tylko świętych mamy w naszym narodzie, byśmy mogli czerpać inspiracje i mieć powody do dumy – dodał.

Relikwiarz nietypowy

W niedzielę 15 października nastąpiło otwarcie Mobilnego Muzeum św. Jana Pawła II i św. Faustyny Kowalskiej – „Iskra Miłosierdzia”. 18-metrowy pojazd o wysokości 4 m i wadze 18 t stanął na rynku. Na 62 mkw. powierzchni wystawienniczej zgromadzono osobiste pamiątki po Ojcu Świętym wraz ze zdjęciami i filmami o jego życiu, a także o św. Faustynie. Do elementów ekspozycji należą m.in.: brewiarz, którego Jan Paweł II używał do codziennej modlitwy, pióro, różaniec, na którym się modlił, buty, narty, krzyż pektoralny, sutanna, piuska papieska oraz zegar z prywatnej rezydencji w Castel Gandolfo. Papieskie pamiątki zostały przekazane przez kard. Stanisława Dziwisza, Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie oraz Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Otwarcie miało podniosły charakter. Odbyło się po Mszy św. w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Dokonali go ks. Grzegorz Gołąb oraz ks. Jan Sikorski, zasłużony dla Polski i Kościoła kapłan archidiecezji warszawskiej, niegdyś wikariusz parafii św. Jakuba Apostoła w Skierniewicach. Zebranym przed wystawą towarzyszył poczet sztandarowy Zespołu Sportowych Szkół Ogólnokształcących im. Jana Pawła II w Skierniewicach. – Sprowadzenie największego w Polsce relikwiarza, moim zdaniem, było strzałem w dziesiątkę – mówi ks. Grzegorz Gołąb, organizator TKCh. – Jeden człowiek, numizmatyk, z przejęciem powiedział do mnie: „Proszę księdza, tam były oryginały, a nie jakieś kopie!”. I mówił to z euforią. Był 5 razy, robił zdjęcia. Był bardzo poruszony, podobnie jak uczniowie, którzy przybywali do tych relikwii – podkreślał.

12 ważnych kroków

W ramach jubileuszowej edycji w parafii św. Stanisława podczas Mszy św. odbywała się prezentacja warsztatu rozwoju osobistego i duchowego „Wreszcie żyć – 12 kroków ku pełni życia”. Jest to program prowadzący do uporządkowania wewnętrznego, przeznaczony dla osób przeżywających różnego rodzaju trudności emocjonalne, a także dla osób pragnących zadbać o rozwój osobisty. Program bazuje na 12 krokach Anonimowych Alkoholików, a osobista i duchowa praca inspirowana jest w znacznym stopniu tekstami biblijnymi i refleksją psychologiczną. O jego skuteczności świadczył prowadzący od 10 lat warsztaty Jacek Racięski, który do Skierniewic przybył razem z żoną i jednym z terapeutów. Goście podczas każdej Eucharystii nie tylko przybliżali genezę powstania tej formy pracy, ale także podzielili się swoim doświadczeniem i świadectwem. – Specyfiką programu jest to, że dotyka on wszystkich sfer życia, a szczególnie relacji. Relacji własnej i relacji do drugiego – tłumaczył pan Jacek. Marzeniem ks. Gołębia jest, aby te warsztaty odbywały się już niebawem w Skierniewicach.

Mobilizacja wiarą

Tegoroczny tydzień zakończyły uroczysta Msza św. w kościele garnizonowym i koncert uwielbienia będący finałem V Warsztatów Muzyki Liturgicznej, które po raz pierwszy zostały wpisane w TKCh. Warsztaty poprowadzili Jakub Tomalak i Daniel Synowiec. Uczestniczyło w nich 35 osób ze Skierniewic i okolic. Organizacją zajęli się członkowie chórów z parafii garnizonowej i św. Stanisława. – Jesteśmy takimi zwariowanymi ludźmi, dla których muzyka ma wielkie znaczenie i jest tak bliska, że nie wyobrażamy sobie, by takich warsztatów nie było, i żebyśmy nie mogli się w ten sposób modlić. Dla nas są one mocowaniem się przez śpiew ze swoją wiarą. Nasi prowadzący powtarzają nam, że w ten sposób mamy trwać w rozmowie z Bogiem – mówi Anna Majda-Baranowska. – Przez ten śpiew chcieliśmy z jednej strony czegoś się nauczyć, przemycić trochę technicznych uwag, pracy organizacyjnej chóru, ale najważniejsze było to, że byliśmy tu na rekolekcjach, na których tym, co robimy, chcieliśmy chwalić Pana. Dla mnie śpiew jest metajęzykiem. To dowód na istnienie Boga. Jestem pełen podziwu, gdy idzie o śpiewających. Niejeden muzyk zawodowy by nie wytrzymał 10 godzin pracy. Tu była niezwykła mobilizacja wiarą – podkreślił Daniel Synowiec. Podczas wielogodzinnych zajęć przygotowano 22 utwory, które po Mszy św. wykonano po mistrzowsku. W tegorocznym koncercie wybrzmiały wszystkie gatunki muzyczne. Były pieśni uwielbieniowe, gospel, utwory bliskie muzyce prawosławnej, pieśni tradycyjne, a nawet utwory inspirowane muzyką grecką. – Wielkim wsparciem dla nas, chórzystów, były Warsztaty Terapii Zajęciowej „Wspólna Troska”, które użyczyły nam swojej siedziby – mówi Małgorzata Majuch, jedna z organizatorek. – Niepełnosprawni członkowie stowarzyszenia czynnie uczestniczyli też w Mszy św. kończącej warsztaty. Upiekli chleb, nieśli dary i posługiwali przy ołtarzu. Cieszymy się, że udało się nam połączyć dwa środowiska, dwie duże rodziny. Na święta przyjdziemy do nich pokolędować. – Dziękując Bogu za 10. edycję TKCh, doświadczamy wielkiej radości. Przy tak dużej spontaniczności numer dziesiąty wiele znaczy, bo pokazuje, że jest to stała forma promocji i pokazywania przestrzeni kultury, która z głębi jest ewangeliczna, ponieważ jest językiem, przez który wyraża się człowiek. A skoro człowiek – dzieło Boga – z Bogiem chce się skomunikować, to kultura jest jednym ze sposobów – podsumował ks. Gołąb.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy