Nowy numer 24/2018 Archiwum

Wycinanki i freski Michała Anioła

Rocznie próg muzeum i skansenu przekracza ponad 60 tys. osób. I ta liczba ciągle rośnie.

tekst i zdjęcia Marcin Kowalik marcin.kowalik@gosc.pl Pierwszy był Władysław Tarczyński. Urodzony w Płocku, ukochał Łowicz i tutaj zaczął tworzyć pionierską instytucję muzealną w mieście. Początkowo prywatną, pod nazwą „Zbiory Starożytności”. Udostępnił ją w 1905 r. zwiedzającym. Dwa lata później gubernator warszawski (Łowicz był pod zaborem rosyjskim) nadał działalności wystawienniczej statut. Instytucja stała się publiczna. Zaczęła funkcjonować jako Muzeum Starożytności i Pamiątek Historycznych. W tym roku mija 110 lat od tego wydarzenia.

Wojenne straty

Łowickie muzeum przechodziło trudne chwile. Zmieniała się też jego siedziba. – Ci, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, że zawsze podkreślam, iż muzeum to społecznicy. W ciągu 110 lat bardzo wiele osób włożyło wiele serca w tworzenie pozytywnego wizerunku tej instytucji – mówi Marzena Kozanecka-Zwierz, dyrektor Muzeum w Łowiczu. Początkowo ekspozycja W. Tarczyńskiego została przeniesiona z prywatnego mieszkania do pomieszczeń przekazanych przez Zarząd Straży Ogniowej Ochotniczej. Muzeum szybko się rozwijało i do wybuchu I wojny światowej miało ponad 3 tys. eksponatów wraz z biblioteką. Kolekcja o charakterze historyczno-artystycznym została poszerzona o przedmioty z dziedziny etnografii. Niestety, podczas działań wojennych została splądrowana przez Niemców. Musiała być potem odtwarzana. Po raz kolejny muzeum zostało otwarte w 1927 r. w kupionej specjalnie na ten cel kamienicy nr 16 na Starym Rynku. Muzeum Miejskie im. Władysława Tarczyńskiego, bo taką nazwę nosiło, dzięki staraniom Emila Balcera, kolejnego opiekuna zbiorów, zdobyło uznanie środowisk kulturalnych i naukowych. Stało się atrakcją turystyczną. Przyczyniło się do tego wzbogacenie ekspozycji w 1931 r. o kolekcję Anieli Chmielińskiej, wybitnej działaczki społecznej, która gromadziła przedmioty kultury ludowej mieszkańców wsi regionu łowickiego w Muzeum Etnograficznym Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Instytucje ze sobą współpracowały aż do roku 1937, kiedy muzeum z przyczyn technicznych zostało zamknięte. Zbiory zostały spakowane i przekazane w prywatne ręce. W czasie II wojny światowej po raz kolejny zostały splądrowane. Okazuje się, że 40 proc. cennych eksponatów nie dotrwało do czasów powojennych.

W dawnym seminarium

Kolejny etap istnienia muzeum rozpoczął się w latach 50. XX wieku. Instytucja przeniosła się do nowego miejsca, ale też przy Starym Rynku. Siedzibę ma tu do dziś, a mieści się w gmachu dawnego seminarium duchownego dla księży misjonarzy. Fundatorem był abp Michał Radziejowski, prymas Polski. Erygował seminarium w 1700 r. Funkcję klasztoru i uczelni kształcącej księży misjonarzy i świeckich gmach pełnił do 1820 roku. Następnie mieściły się tutaj m.in.: Szkoła Wydziałowa prowadzona przez księży pijarów, Szkoła Nauczycieli Elementarnych i Szkoła Obwodowa. W czasie powstania styczniowego władze rosyjskie zamieniły gmach na więzienie dla powstańców. Potem budynek zaadaptowano na gimnazjum, które stało się Łowicką Szkołą Realną. Po bojkocie szkół rosyjskich przez polskie społeczeństwo kaplica seminaryjna została przejęta przez parafię prawosławną i zamieniona w cerkiew. W okresie II Rzeczypospolitej funkcjonowały tu gimnazja – męskie i żeńskie. W czasie II wojny światowej gmach został zniszczony. Najmniej ucierpiało jedynie skrzydło południowe z kaplicą św. Karola Boromeusza. To jedyny oryginalny fragment budynku pomisjonarskiego. Stał się miejscem wystawy stałej sztuki baroku. Kaplica została ozdobiona freskami przez pochodzącego z Włoch malarza królewskiego Michała Anioła Palloniego. Freski przedstawiające życie św. Karola Boromeusza zostały uznane za najpiękniejsze na północ od Alp. Dziś sala barokowa jest reprezentacyjnym miejscem Łowicza. Bardzo często odbywają się w niej ważne uroczystości, wydarzenia kulturalne i koncerty.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma