Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kwiaty diecezji

– Cieszy mnie to spotkanie. Dobrze widzieć dzieci, które wyznają i chcą pogłębiać wartości w życiu, chcą być piękne i dobre, co w dzisiejszym świecie jest coraz trudniejsze – mówi Janina Wyszkowska.

Prawie 120 osób od 6 do 8 kwietnia zmieniło Publiczną Szkołę Podstawową im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Nowym Mieście nad Pilicą w prawdziwą oazę modlitwy, radości i jedności. Dzieci, młodzież i dorośli należący do Ruchu Światło–Życie diecezji łowickiej przeżywali swój weekend formacyjny. Po raz pierwszy w rekolekcjach uczestniczyły całe rodziny oraz najmłodsze dzieci.

Dla samych siebie

Organizatorem weekendów jest wspólnota Ruchu Światło–Życie z Nowego Miasta nad Pilicą wraz z ks. Sylwestrem Bernatem. Od lat wydarzenie współtworzy także Janina Wyszkowska, dyrektor szkoły, w której odbywa się oaza.

– Te dzieci kiedyś będą musiały dokonać pewnych wyborów i choć dziś czasem niewiele rozumieją, za jakiś czas ten weekend do nich wróci, być może w ważnym dla nich momencie – mówi pani Janina. Bez pomocy sponsorów, ludzi dobrego serca przyjęcie Oazy Dzieci Bożych byłoby znacznie trudniejsze. Jednak przede wszystkim bez chęci grupy animatorów z Nowego Miasta nad Pilicą, Lubani, Żyrardowa i liderów wspólnot ze Skierniewic i Domaniewic, którzy pomogli młodym przeżywać ten czas, nie byłoby weekendu formacyjnego. – To dla nas ważny czas. Termin znany był już na wakacyjnym spotkaniu, a same przygotowania trwają około miesiąca. W tym czasie organizujemy miejsce, które dzięki dobroci pani dyrektor od kilku lat się nie zmienia. Sama pani dyrektor jest z nami cały czas, nie po to, by nas pilnować, tylko by przeżywać ten czas z nami – mówi Przemek Laudy, organizator weekendu z ramienia wspólnoty. – Zorganizowanie tego czasu wiąże się też z przygotowaniem nas, animatorów. Każdy uczy się, studiuje, pracuje, a mimo to znajdujemy czas, by zrobić coś dla dzieci, ale też dla samych siebie. Formuła rekolekcji się nie zmienia, ale maluchy rosną, przyjeżdżają nowe osoby – to nas napędza do działania – dodaje Przemek. Wraz z animatorami obecni byli ks. Sylwester Bernat, kleryk Damian Mirecki, s. Sylwia, sercanka. Wśród dorosłych osób była także Aneta Olszewska, mama jednej z młodszych uczestniczek, a także katechetka z Żyrardowa. – Na co dzień w szkole łatwo nie jest, niestety. Znając oazę, wiedząc też, jakie dzieci tu przyjeżdżają, z chęcią patrzę i delektuję się takim prawdziwym „dziecięcym Kościołem”. Ta wspólnota to taki nasz piękny, wiosenny kwiat. Pełni dobra, uśmiechu, szukający wartości. Piękno nie krzyczy, często trudno przebić mu się przez szarą codzienność. Takie spotkania pozwalają zachwycić się nim i odkrywać je, pielęgnować, ale też zobaczyć, że wokół nas nie ma tylko chwastów – mówi pani Aneta.

By nie zabrakło chleba

Od kilku lat dzieci uczestniczą w spotkaniach formacyjnych, podczas których rozważają kolejne zdania Modlitwy Pańskiej. W tym roku zajmowały się słowami: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Sens tego zdania poznawały nie tylko w dosłownym znaczeniu, ale także od strony Eucharystii. – To zdanie w modlitwie „Ojcze nasz” to także prośba, by Jezus był ciągle z nami. Ten, który zostawił nam siebie w sakramencie Komunii – w chlebie. Ważne jest to, by jak najczęściej przyjmować ten chleb i być w stałej łączności z Chrystusem – mówi Amelia, uczestniczka. Przez 3 dni uczestnicy modlili się w intencji tych, którzy doświadczają głodu, by potrafili dzielić się chlebem i dobrem, a także by nigdy nie marnowali daru, jakim jest Eucharystia. Program weekendu zakładał także czas na rekreację. Uczestnicy chętnie grali w piłkę, zwiedzali miasto, poznawali jego historię, a także życie bł. o. Honorata – patrona miasta i diecezji. Nie zabrakło czasu na zabawę, ale i rozmowę. Najważniejszą – z Jezusem – odbyli podczas sobotniej adoracji. Weekend zakończył się Eucharystią w Niedzielę Miłosierdzia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama