Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dni, które łączą

– Jak co roku spotykamy się tutaj, przy głogowieckim pomniku Ofiar Katynia. Spotykamy się dlatego, że pamiętamy – mówił Zbigniew Wdowiak, wiceprezydent Kutna.

Sanktuarium maryjne w Głogowcu to miejsce przesiąknięte duchem patriotyzmu. Jeszcze w czasach komunizmu jawnie mówiono tu prawdę o zbrodni katyńskiej. Na zachowanym zdjęciu z 1985 r. widać aktorów scen polskich, którzy uczestniczą we Mszy św. w intencji ponad 20 tys. Polaków, zabitych strzałami w tył głowy na mocy decyzji najwyższych władz Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Po latach pamięć o katyńczykach nie zanikła. Na cmentarzu parafialnym znajduje się pomnik ku ich czci. Co roku, gdy przypada rocznica zbrodni, po Mszy św. w intencji ofiar składane są pod pomnikiem kwiaty. – Sprawa katyńska to także wiele setek tych, którzy byli więzieni, torturowani, a potem zabijani, bo ośmielili się głośno wymówić słowo „Katyń” – mówił w homilii ks. Piotr Kalisiak, kustosz sanktuarium, nawiązując do stalinowskiego terroru, którego doświadczali Polacy.

Przed obrazem Matki Bożej Głogowieckiej modlono się również za ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem z prezydentem Lechem Kaczyńskim, które zginęły 10 kwietnia 2010 r., w drodze na uroczystości katyńskie. W sanktuarium w Głogowcu znajduje się ziemia z miejsca katastrofy. Jest również tablica upamiętniająca ofiary tragicznego lotu. Uroczystość zgromadziła przedstawicieli władz samorządowych Kutna i regionu, służb mundurowych, Solidarności i Rodzin Katyńskich oraz liczne poczty sztandarowe. Grała orkiestra OSP Kutno. W intencji ofiar katastrofy polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku sprawowane były Msze św. w bazylice katedralnej w Łowiczu i skierniewickim kościele garnizonowym. W wojskowej świątyni znajduje się tablica pamiątkowa prezydenta Kaczyńskiego i jego żony Marii oraz pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej.

– Chwila pamięci o osobach, które zginęły w Smoleńsku, jest szczególna, dla mnie osobiście również – powiedział obecny na Mszy św. Robert Telus, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Byłem wtedy w Katyniu i uczestniczyłem w tych wydarzeniach. Nie poleciałem samolotem, pojechałem pociągiem. Tam zginęli moi przyjaciele, moi koledzy z pracy, z którymi dzień wcześniej rozmawiałem i mówiliśmy sobie: „Do zobaczenia w Katyniu” – dodaje.

W 8. rocznicę tego wydarzenia w Łowiczu odsłonięto pomnik. Na narzutowym szlifowanym kamieniu na czarnym tle wyryto napis: „Pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Mieszkańcy Łowicza”. Głaz stanął na niewielkim skwerze, który nosi nazwę Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Podczas uroczystości władze miasta i delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem i zapaliły znicze. Burmistrz Łowicza Krzysztof Jan Kaliński przypomniał, że przez pewien czas tragedia pod Smoleńskiem zjednoczyła Polaków. – Był to taki moment, który trwał jeszcze przez wiele dni, wyjątkowej jedności Polaków, gdy wzruszaliśmy się, patrząc na kolejne przywożone trumny, słuchając genialnej muzyki Michała Lorenca, gdy patrzyliśmy ze smutkiem na te tysiące tulipanów rzucanych pod koła samochodu, którym przywieziono parę prezydencką do Warszawy. Ten moment, który kiedyś nas połączył, w późniejszych latach nas podzielił. Wszyscy dzisiaj żałujemy, że tak się stało – mówił burmistrz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama