Nowy numer 32/2020 Archiwum

Ostoja na czas wojny i potem

– Od 80 lat uczymy się w tym małym kościółku kochać mękę Chrystusa, która jest, jak naucza św. Paweł od Krzyża, największym i niepojętym dziełem Boskiej miłości – mówił w homilii bp Wojciech Osial.

Pasjoniści przybyli do Rawy Mazowieckiej rok przed wybuchem II wojny światowej. Ich klasztor był jedynym spośród obiektów zgromadzenia w Polsce, którego Niemcy nie zamknęli. Stąd po wojnie wychodzili zakonnicy, żeby odbudować inne placówki. Centralnym wydarzeniem obchodów 80-lecia rawskiego klasztoru była Msza św. dziękczynna, sprawowana przez bp. Osiala w niedzielę Chrystusa Dobrego Pasterza.

Ostoja podczas wojny

Dzień wcześniej wokół małego kościółka, jak rawianie nazywają świątynię ojców pasjonistów, odbył się procesyjny Różaniec z udziałem rodzin. Po zakończeniu modlitwy dzieci złożyły białe kwiaty przed obrazem Matki Bożej Pocieszenia w głównym ołtarzu. W niedzielę dla najmłodszych sprawowana była Msza św., po której odbył się program słowno-muzyczny „Pod skrzydłami rawskiego anioła”, przygotowany przez o. Jerzego Chrzanowskiego CP. Młodzi aktorzy ukazali posłannictwo pasjonistów, którym jest głoszenie męki Pańskiej. Na zakończenie o. Jerzy poprosił rodziców, żeby powtarzali za nim słowa błogosławieństwa dla dzieci i naznaczyli ich czoła znakiem krzyża. Mszę św. dziękczynną poprzedził wykład o. Łukasza Andrzejewskiego CP, który przedstawił historię rawskiej wspólnoty pasjonistów. Zakonnicy przybyli do miasta dzięki wstawiennictwu bp. Stanisława Galla, sufragana warszawskiego. Udało się otworzyć klasztor, który miał promieniować duchowością św. Pawła od Krzyża, założyciela zgromadzenia, na Mazowsze centralne. Podczas II wojny światowej był to jedyny klasztor zgromadzenia w Polsce, który funkcjonował cały czas. Były obawy, czy zakonnicy nie zostaną usunięci. 16 stycznia 1945 r. w klasztorze w Rawie pojawili się oficerowie Wehrmachtu, którzy zarządzili, że podziemia klasztoru mają być przystosowane na szpital polowy dla żołnierzy niemieckich. Konsekwencją ich działań mogła być eksmisja pasjonistów. Wojska niemieckie nie zdążyły się pojawić. Przygotowane piwnice bardzo dobrze przysłużyły się nie tylko samym zakonnikom, ale również mieszkańcom Rawy i tym, którzy uciekali ze zrujnowanej Warszawy. Znaleźli tutaj schronienie podczas bombardowania radzieckiego. Klasztor stał się także ostoją dla tych, którzy ucierpieli podczas ofensywy Sowietów. Po ustaniu działań wojennych z rawskiej placówki wychodzili zakonnicy, którzy rozpoczęli dzieło odbudowy polskiej prowincji. Przy klasztorze postanowiono otworzyć alumnat, czyli szkołę, w której kształcono przyszłych zakonników i tych, którzy – korzystając z formacji – wzrastali w cnotach chrześcijańskich.

Duchowość pasjonistów

Alumnat nie przetrwał długo. Na początku lat 50. XX wieku władze komunistyczne zakazały zakonnikom prowadzenia szkół. Rawscy pasjoniści realizowali swoje posłannictwo poprzez głoszenie misji i rekolekcji. Pomagali księżom diecezjalnym na tyle, na ile pozwalały zakonne reguły. Zastępowali proboszczów, wikarych, katechizowali, przygotowywali wiernych do przyjęcia sakramentów. Cały czas byli i są wierni celowi, jaki wyznaczył im założyciel, czyli rozważania i głoszenia męki Jezusa Chrystusa. Św. Paweł od Krzyża chciał w ten sposób wynagradzać za wielką zniewagę, jakiej doświadcza Chrystus upokorzony przez ludzki grzech i przez odrzucenie. Już w latach 70. XX w. pojawiały się postulaty, żeby przy klasztorze powstała niezależna parafia. 20 września 1977 r. otworzono ośrodek duszpasterski, którego rektorem został o. Leonard Załoga CP. Jemu przypadło stworzenie parafii, którą erygował prymas Stefan Wyszyński 15 grudnia 1980 roku. Patronem wspólnoty został św. Paweł od Krzyża.

O. Załoga był wśród kapłanów, którzy koncelebrowali dziękczynną Eucharystię. W tym gronie byli ojcowie pasjoniści z rawskiej wspólnoty z przeorem o. Łukaszem Nawotczyńskim CP i proboszczem o. Jackiem Wróblewskim CP, pasjoniści z innych klasztorów oraz księża diecezjalni z dziekanem rawskim ks. Bogumiłem Karpem. Msza św. zakończyła się procesją wokół kościoła z Najświętszym Sakramentem i odśpiewaniem „Te Deum”. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych miasta, gminy i powiatu. Stawiły się liczne poczty sztandarowe oraz Skauci Europy z 1. Drużyny Rawskiej Sługi Bożego Bernarda Kryszkiewicza, pasjonisty, który posługiwał w Rawie Mazowieckiej w czasie wojny. Odczytany został list od o. Waldemara Linkego CP, prowincjała polskiej prowincji pasjonistów, który podkreślił zasługi rawskiego klasztoru. Po Eucharystii serwowano ciepły posiłek. Świętowanie jubileuszu zwieńczy Msza św. z procesją przez miasto na zakończenie oktawy Bożego Ciała.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama