Nowy numer 50/2018 Archiwum

Wiedzieli, po co przyszli

– To się działo w naszym sercu. Razem z mężem słuchaliśmy koncertów uwielbieniowych i zapragnęliśmy, żeby taki odbył się w Rawie. Potem dotarliśmy do dziewczyn, które też miały takie pragnienia. Połączyliśmy siły i się udało – mówi Iwona Kujawa-Błędek.

W niedzielę 3 czerwca na dziedzińcu zamku w Rawie Mazowieckiej odbył się Koncert Muzyki Chrześcijańskiej. Pierwsze akordy poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia. Do modlących się śpiewem rawian i gości procesyjnie w Najświętszym Sakramencie przybył Jezus Chrystus. Przywitał Go ordynariusz łowicki. Zebrani adorowali Jezusa, a potem uwielbiali Boga śpiewem.

Pod okiem profesjonalistów

Rawskie wydarzenie wpisało się w cykl koncertów uwielbienia w całej Polsce, zainspirowanych koncertem „Jednego Serca, Jednego Ducha” w Rzeszowie. –Wpadliśmy na pomysł, żeby złożyć wniosek do budżetu obywatelskiego – mówi Renata Stępniak, jedna z organizatorek.

– W Urzędzie Miasta otrzymaliśmy potrzebne informacje. I maszyna ruszyła. Włączyliśmy się też w zbieranie głosów. Projekt zwyciężył. Jesteśmy szczęśliwi, że udało się wszystko zorganizować. Po drodze nieraz doświadczaliśmy Bożego prowadzenia oraz wielkich wzruszeń i modlitwy wielu osób, w tym rawskiego pustelnika o. Leszka Niewiadomskiego i wspólnot zakonnych – dodaje Renata. Na potrzeby rawskiego koncertu stworzono chór składający się z rawian i zaprzyjaźnionych chórzystów, którzy pod opieką profesjonalistów doszkalali się razem z Chórem „Corpus Christi” z Opola. – Z żoną w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie prowadzimy zespół. Mając odrobinę doświadczenia, podjęliśmy się pracy z chórzystami – opowiada Daniel Stankiewicz. – Od początku w planach był także udział w warsztatach w Opolu, gdzie do koncertu mieli nas przygotowywać profesjonalni dyrygenci i muzycy. Tak też się stało. Były warsztaty i intensywne próby dwa razy w tygodniu – dodaje. Ludzie, którzy ze sceny razem z gośćmi z Opola wielbili Boga, nie są zawodowcami. Jak podkreśla Kinga Stankiewicz, to zapaleńcy i osoby, które śpiewają w różnych scholach.

Bóg uzdalniał powołanych

Przygotowania i koncerty były niezwykłym czasem dla chórzystów. – Pod względem muzycznym był to duży przeskok. Warsztaty były ciężką pracą, ale poprzez muzyczny szlif, relacje, a także formację duchową zyskaliśmy pewność siebie – podkreśla Artur Socha. – Przygotowania pokazały mi, że Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych. Szkoląc się, robiłem sobie rachunek sumienia, pytając, dlaczego się w to zaangażowałem... Podczas warsztatów powiedziałem Jezusowi, że chcę Go wielbić! Zaangażowanie i poniesiony trud nie były daremne. Niedzielny koncert na długo zostanie w pamięci chórzystów, a także zgromadzonych wiernych. Na scenie obok rawskiego chóru wystąpili też artyści, którzy od ponad 9 lat wielbią Boga. – Ten koncert był czymś, co kiedyś sama chciałam zdobić – mówi Ewa Kalinowska. – Było to cudowne, odważne pokazanie żywej wiary. Ludzie, którzy w nim uczestniczyli, wiedzieli, po co przyszli. To było naturalne, radosne, proste i pełne mocy uwielbienie Boga – dodaje. Wzruszona do domu wracała pani Monika. – Podczas śpiewu cały czas się modliłam. Na koniec mocno poczułam, że moje miasto, jego ulice, park, domy to sceny, na których mam wielbić Boga. Była to iskra, by wiary nie chować pod korcem – wyznała. Biskup podziękował organizatorom, w tym także Stowarzyszeniu „Chrześcijanie 24h”, które rozpoczęło swoją działalność podczas przygotowań do uwielbienia. – Dziękuję rawskim chrześcijanom, którzy z taką determinacją we współpracy z władzami miasta i kapłanami potrafili zorganizować to dzisiejsze uwielbienie. To nasze dziękczynienie wpisuje się w stulecie niepodległości Rzeczypospolitej. To było także nasze dziękczynienie Bogu, który dał łaskę zmartwychwstać Rzeczypospolitej. Wielu wydawało się, że orzeł z łańcuchami już nigdy nie odbije się od ziemi. Jednak orzeł wybił się na niepodległość i dziś także za to dziękujemy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy