Nowy numer 33/2018 Archiwum

Nie było fałszu, były róże

– U nas nie ma castingów. Występować może każdy, bez względu na talent – mówi Magdalena Bindas ze scholi Śpiewające Marcinki.

Nazwa zespołu jest trochę myląca, bo skład jest w 100 proc. żeński, choć niewykluczone, że to się wkrótce zmieni. Występy dziewcząt niosą w sobie tyle entuzjazmu, że chęć przyłączenia się do scholi parafialnej w Siedlcu wyrazili także chłopcy. Kolejny koncert Śpiewających Marcinków to potwierdził. Chórzystki wystąpiły 3 czerwca w swojej parafialnej świątyni pw. św. Marcina w Siedlcu. Scholę wsparło Stowarzyszenie Edukacyjno-Kulturalne „Impet” z Łęczycy. Pomysł na koncert uwielbienia zrodził się, gdy Kościół w Polsce ogłosił rok duszpasterski poświęcony Duchowi Świętemu. Muzyczne wydarzenie „Tchnij moc” oparte było na modlitwie św. Jana Pawła II do Ducha Świętego o siedem Jego darów. Polski papież spisał ją na rok przed swoją śmiercią. Modlitwy nauczył go tata.

Pieśni przeplatane były tekstami Jana Pawła II – w większości jego poezją – i modlitewnymi wezwaniami o dary Ducha Świętego. Wykorzystano też prezentacje multimedialne. Kościół wypełnił się do ostatniego miejsca. Miejscowi i goście spoza parafii oklaskiwali występ scholi i muzyków związanych ze Stowarzyszeniem „Impet” – Marcina Tobera i Krzysztofa Góralczyka. Schola wystąpiła w jednakowych strojach. Stworzyła je Ola Kaźmierczak, członkini zespołu. Oprawa słowno-muzyczna to zasługa Dawida Galanta i prowadzących koncert Jakuba Szymczaka i Lidii Majdy.

– Jestem dumna z tych dziewcząt, myślę, że ich rodzice również – mówi Marzena Kowalczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Siedlcu. Pani Marzena przyszła obejrzeć nie tylko swoje podopieczne, ale i absolwentki. Chórzystki nie spodziewały się tak gromkich oklasków i licznej widowni. Na koniec otrzymały róże. – Miałyśmy obawy, czy nie będzie fałszów i dobrze wypadniemy, ale pod opieką doświadczonych muzyków i z zapałem Magdy i Mai wszystko się udało. Czułam, że jesteśmy częścią marcinkowej rodziny – mówi Lidia. Historia zespołu zaczęła się 9 lat temu, kiedy ks. Ireneusz Cieślak został proboszczem w Siedlcu. – Zapytał mnie, czy gram na gitarze. Odpowiedziałam, że tak. Zaproponował: „Stwórzmy więc scholę” – opowiada M. Bindas.

Po przeglądzie kolęd w Łęczycy zespół przybrał od patrona parafii nazwę Śpiewające Marcinki. Co ważne, żeby występować w scholi, wystarczą dobre chęci. – U nas nie ma castingów. Występować może każdy, bez względu na talent – podkreśla szefowa grupy. – Nie trzeba być śpiewakiem operowym, żeby się tą muzyką cieszyć – dodaje Lidia. W zespole jest od 8 lat. Wtedy razem z Mają przyłączyły się do scholi tuż po Pierwszej Komunii św. – Miewałam w zespole kryzysy, ale w pewnym momencie poczułam potrzebę większego zaangażowania – mówi Maja, dziś licealistka. Stała się multiinstrumentalistką. Zaczęło się od gitary. Zobaczyła, jak gra Magda, i sama się nauczyła. Rozwija swój talent. Na koncercie zagrała także na ukulele i cajonie (skrzyni perkusyjnej). Zapowiada się, że na kolejnym marcinkowym graniu zespół zaprezentuje się w szerszym składzie. Po wakacjach mają dołączyć nowe scholistki. Zgłosili się też dwaj chłopcy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma