GN 32/2018 Archiwum

Z dobrym trenerem

– To nasze wspólne dzieło. Zarówno impreza, jak i budowa kościoła. Do tej pory wszystko zrobiliśmy sami, własnymi siłami. Myślę, że to zasługa dobrego proboszcza. Jego zaangażowanie budzi w nas chęć do działania – mówi Monika Łazęcka.

To tak jak z dobrym trenerem w drużynie piłkarskiej – dodaje pani Monika. W parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Skierniewicach odbył się IV Festyn Parafialny. Choć pogoda nie rozpieszczała, to – mimo deszczu i niskiej temperatury – parafianie licznie przybyli, by przeżywać ten dzień razem, a także dopingować reprezentację Polski w meczu na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w Rosji.

Grzybki pani Marianny

Co roku festyn parafialny budzi wielkie emocje i poruszenie w parafii. Wszyscy chętnie włączają się w jego przygotowanie, ponieważ zebrane podczas zabawy pieniądze przekazywane są na budowę świątyni. Każdy angażuje się jak może.

Do strefy gastronomicznej co chwila przychodzili głodni kibice, by posilić się zupą, potrawami z grilla, chlebem ze smalcem czy ciastem. Wszystko parafianie przygotowali sami. Dużym zainteresowaniem cieszyły się grzybki Marianny Kowalskiej. – Wyglądają jak prawdziwe, a to tylko pierniki. Robiłam je cały tydzień, ale wiem, że wszyscy na nie czekają. W ten sposób mogę pomóc w budowie naszej świątyni, więc co roku robię ok. 500 sztuk – mówi pani Marianna.

Choć pogoda próbowała pokrzyżować plany, każdy punkt bogatego programu festynu został wypełniony. Odbył się bieg o puchar proboszcza, który zgromadził wielu uczestników, choć trasa była wyjątkowo krótka z powodu deszczu. Rozstrzygnięto także konkurs kulinarny „Moje ulubione ciasto”, w którym wiele wypieków dedykowanych było piłkarzom reprezentacji Polski. Wygrał go Paweł Synajewski, który stworzył wraz z mamą piętrowe ciasto przedstawiające murawę, a na niej piłkarze obu drużyn (nawet rezerwowi) i sędziowie zrobieni z żelków. – Pół dnia robiliśmy ten wypiek, ale było warto. Sporo pracy było przy przygotowywaniu kruchego ciasta, a także biszkoptu i szpinakowej murawy, ale może dzięki temu nasi wygrają, będę ich dopingował – mówił zwycięzca konkursu.

Piłkarskie emocje

Atrakcji było wiele – oprócz przejażdżek na quadach, strzelnicy, dmuchanych zjeżdżalni dla dzieci, trampolin, strefy gastronomicznej była także strefa kibica. Od samego początku parafianie ubrani byli w biało-czerwone stroje i mieli różne gadżety w barwach narodowych. Obstawiali wyniki meczu, by o 20.00 zasiąść przed sceną i razem przeżywać piłkarskie emocje. Wraz ze zmianą sytuacji na boisku zmieniała się atmosfera wśród kibiców. Mimo porażki reprezentacji Polski w meczu z Kolumbią parafianie wychodzili zadowoleni i żywo komentowali mecz. – Dobrze, że chociaż festyn się udał. Chłodno, mokro, ale zwycięsko. Może jakby ks. Rafał trenował naszych, poszłoby im lepiej, bo – jak widać – nam się wszystko udało – żartował pan Andrzej, zawiedziony wynikiem meczu.

Na pocieszenie kibicom zagrał zespół Agenci 07, który przez cały dzień umilał zabawę i zachęcał do tańca. – Meczu komentować nie będę, ale cieszę się, że mogłem go obejrzeć z moimi parafianami. Jako proboszcz jestem szczęśliwy, że wszystko się udało i doceniam zaangażowanie tych ludzi – dodaje ks. Rafał Babicki.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma