Nowy numer 46/2018 Archiwum

Nie ma rady, musisz umrzeć

– Każdy ma w życiu jakiś krzyż, ale wierzę, że Pan Bóg nie pozwala na takie trudności, z którymi sobie nie poradzimy – mówi Agata Multan.

W pierwszy dzień wakacji ponad 100 osób wzięło udział w V Gminnym Czuwaniu Młodzieży ze św. Janem Pawłem II. Organizatorkami wydarzenia są Ewa Zielińska – katechetka i Jolanta Buczyńska – dyrektor szkoły w Kurdwanowie. Do tej pory spotkania przebiegały w kościele. W tym roku, ze względu na podjęty temat pielgrzymek św. Jana Pawła II, nauczycielki wraz z młodzieżą postanowiły zorganizować pielgrzymkę.

Być jak papież

Przez 5 lat czuwania tematyką wpisywały się w różne wydarzenia. Pierwsze nawiązywało do kanonizacji św. Jana Pawła II, dotyczyło jego świętości. Kolejne – m.in. do Światowych Dni Młodzieży, peregrynacji obrazu Matki Bożej w diecezji łowickiej.

W tym roku organizatorzy jako temat wybrali pielgrzymki Jana Pawła II, które nawiązywały do krzyża. – To jest fantastyczna młodzież, która od kilku lat licznie przybywa na czuwania. Jej obecność to znak, że ma potrzebę spotkania z Panem Bogiem i szuka możliwości. Kiedy zaproponowałyśmy pielgrzymkę, niemal od razu zgłosiło się mnóstwo osób – mówi E. Zielińska. – Młodzi sami proponują wiele rzeczy, co powoduje, że ja mam siły i chęci do realizowania z nimi wielu wydarzeń, w tym także tej pielgrzymki. Oni znają Jana Pawła II z nagrań, z filmów. Trzeba im więc pokazać jego naukę, by znali wartości, mieli z kogo brać przykład, by zaznali choć trochę tego, o czym mówił nasz papież – dodaje katechetka. – Każdy ma w życiu jakiś krzyż, ale wierzę, że Pan Bóg nie pozwala na takie trudności, z którymi sobie nie poradzimy. On przez to chce nam pokazać, że w krzyżu znajdziemy ratunek. Ta pielgrzymka to dobra okazja, by jeszcze mocniej to sobie uświadomić, a Jan Paweł II jest w tym najlepszym przykładem dla nas – mówi Agata Multan, jedna z młodych pątniczek.

10 km modlitwy

Czuwanie rozpoczęło się w kościele w Kozłowie Szlacheckim, gdzie młodzież wystawiła krótkie przedstawienie pokazujące, jak ważny jest krzyż w życiu człowieka i że to w nim są wolność, zbawienie. Po inscenizacji i błogosławieństwie ks. Władysława Czaplickiego, proboszcza parafii w Kozłowie Szlacheckim, wierni wyruszyli w drogę do Kurdwanowa. Podczas 10-kilometrowej wędrówki pątnikom przewodził ks. Rafał Woronowski, który wygłosił także konferencję. – Musisz umrzeć. Nie ma innego wyjścia. Musi umrzeć w tobie ten stary, zlękniony, zniszczony grzechem człowiek, by mógł narodzić się nowy. Nie chodzi o byle jaką śmierć, ale o śmierć na krzyżu. Ta pielgrzymka jest po to, byś oddał dziś swoje grzechy, słabości, cierpienia na krzyż – mówił ks. Woronowski. – Myślisz, że jeśli oddasz swoje problemy na krzyż, to wszystko zniknie, przepadnie? Nie, nie zniknie, ale we dwoje – z Jezusem – łatwiej znosić wszelkie przeciwności – dodał przewodnik. Ostatnia część czuwania odbyła się w kościele w Kurdwanowie, gdzie młodzi zatańczyli kilka tańców lednickich, które przeplatane były słowami, nagraniami homilii Jana Pawła II. Parafianie wraz z proboszczem ks. Krzysztofem Knychem przygotowali dla pątników ognisko, a także słodki poczęstunek. Czuwanie zakończyło się Eucharystią.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy