Nowy numer 46/2018 Archiwum

Próby to małe święto

– 80 proc. składu to młodzi ludzie. To, że oni są, znaczy, że zespół jest atrakcyjny, wyjątkowy, niepowtarzalny. Często tańczą w nim całe rodziny. Są razem i razem rozsławiają nasze miasto nie tylko w kraju, ale i za granicą. Przykład idzie od pokoleń – mówi Gabriel Wieczorek, burmistrz Sannik.

W pierwszą niedzielę lipca na dużej scenie przed placem Urzędu Miasta swój jubileusz świętował Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Sanniki” oraz Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury. Wydarzenie zgromadziło wielu mieszkańców, gości, a także przyjaciół zespołu i ośrodka kultury.

Specjaliści od pokoleń

Uroczystość rozpoczęła się od wręczenia nagród. Wyróżniono emerytowane dyrektorki MGOK – Danielę Tomasik i Aleksandrę Głowacką oraz obecne pracownice – Annę Wojciechowską, Marzenę Andrzejczyk i Jadwigę Lewandowską.

Z okazji 65-lecia istnienia zespołu Sanniki marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik uhonorował medalami Pro Masovia Katarzynę Polak – choreografa zespołu od 28 lat, a także Andrzeja Michnickiego – kierownika kapeli. Jednak na sukces zespołu pracuje ponad 70 osób, które grają, tańczą i śpiewają, promując tym samym swoją miejscowość. – Należę do zespołu od 1981 r. Przez te 37 lat wiele tu przeżyłam. W zespole poznałam swojego męża, moje dzieci tu tańczyły, wiele zwiedziłam, bo byliśmy z występami m.in. w Holandii, Francji. To wielka radość, wyróżnienie, że tańczę w Sannikach – mówi Wiesława Olczak. – Wiele małżeństw wyszło z tego zespołu, a dzięki temu są w nim całe pokolenia. Ja tańczę razem z wnuczką. Moja córka też tańczyła. To taki nasz rodzinny, pokoleniowy zespół. I tak jest od pokoleń – mówi Stanisław Marecki.

Podczas występu różnica wieku nie ma większego znaczenia. Członkowie zespołu dobrze czują się w swoim towarzystwie, od lat chętnie współpracują z choreografem Katarzyną Polak i zwiedzają świat. – Piątkowe próby to nasze małe święto. Wtedy wszyscy zjeżdżają do sali, przez 3 godziny ćwiczymy, śmiejemy się, odpoczywamy, tańcząc. Wydawać by się mogło, że trudno jest pracować jednocześnie z osobami w różnym wieku, ale mam to szczęście, że to niezwykli ludzie, poza tym są jak rodzina, więc praca z nimi to przyjemność. Mogę śmiało powiedzieć, że Sanniki to mój sukces – mówi K. Polak.

Drugie Mazowsze

Na jubileusze przybyły także inne zespoły ludowe. Gwiazdą wieczoru, prócz miejscowego zespołu, było Mazowsze. W pełnym składzie – orkiestra i tancerze – wystąpili dla jubilatów i ich gości. Co ciekawe, największy polski zespół ludowy jest starszy od Sannik tylko o 5 lat. Na scenie wystąpili także przyjaciele jubilatów – zespół ze Szczawina Kościelnego, a także Grzybowianki. Zagrała też Orkiestra OSP Sanniki, wystąpiły przedszkolaki i gimnazjaliści z lokalnej szkoły. Atrakcji nie brakowało. Dzieci mogły spędzić czas na dmuchanych zjeżdżalniach, trampolinach, dorośli – cieszyć oko i ucho występami zespołów, a także posilić się. O to, by mieszkańcom nie zabrakło wrażeń, zadbał drugi jubilat – MGOK. – Troszczymy się jak możemy o nasze Sanniki. Od stycznia mamy prawa miejskie, więc i charakter gminy trochę się zmienia. Cieszą nas takie jubileusze, zwłaszcza że nasz zespół to takie drugie Mazowsze. Jesteśmy z nich dumni i trochę za ich przykładem również w MGOK wiele się dzieje – mówi Anna Wojciechowska, dyrektor ośrodka. Świętowanie trwało do późnych godzin wieczornych przy dźwiękach włoskich hitów i dyskotekowych rytmów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy