Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ostatnie słowo należy do Pana

Dla malucha i jego najbliższych organizowane są zbiórki darów. Rodzice nie przestają modlić się o zdrowie dla syna.

Staś Długosz ze Skierniewic to śliczne, niespełna 5-miesięczne niemowlę. Kiedy się patrzy na tę małą twarzyczkę, nie widać szeregu poważnych schorzeń, na które cierpi chłopczyk.

Trauma rodziny

Marta i Marcin Długoszowie są małżeństwem od 11 lat. Staś to ich czwarte dziecko. Ciąża przebiegała wzorcowo i rodzice spokojnie oczekiwali przyjścia na świat malucha. – Starsi synowie od początku wiedzieli, że to będzie Staś, tak mówili jeszcze do mojego brzucha – wspomina pani Marta. – Kiedy poród się zaczął, zorganizowaliśmy opiekę dla starszych synów i w ciągu kilkunastu minut znaleźliśmy się w szpitalu. To, co się działo później, to był horror – dodaje.

Pani Marta od początku czuła, że poród nie przebiega prawidłowo. Wiedziała, że dzieje się coś niedobrego. Szpital na swojej stronie internetowej opublikował oświadczenie: „1 kwietnia 2018 roku na oddziale położniczo-ginekologicznym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. St. Rybickiego w Skierniewicach doszło do porodu, w wyniku którego urodziło się dziecko w ciężkim stanie. Dziecko trafiło do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Wstępne, wewnątrzszpitalne ustalenia wskazują na możliwość popełnienia błędu przez lekarza. Dyrekcja szpitala podjęła decyzję o powiadomieniu prokuratury i odsunięciu od obowiązków zawodowych lekarza, który był odpowiedzialny za to zdarzenie, na czas pełnego ustalenia jego przyczyn i okoliczności”. W tej sprawie śledztwo prowadzi prokuratura.

Ludzie otwierają serca

Na pierwszy rzut oka nie widać, żeby cokolwiek z chłopczykiem było nie tak. Jednak niedotlenienie, jakiego dziecko doznało przy porodzie, spowodowało, że wymaga rehabilitacji i ciągłej opieki. Przyjmuje leki uspokajające i sterydy. Ma silną padaczkę i niedowład kończyn. Nie wiadomo, czy chłopczyk będzie chodził. Jest karmiony przez sondę. Uspokaja się dopiero po lekach, wcześniej przez okrągłą dobę musiał być noszony na rękach. – On nam sztywniał i krzyczał. Nie płakał, tylko krzyczał. Nie mogłam nic przez całe dnie zrobić – wyjaśnia pani Marta. Ciężar opieki nad najmłodszym synkiem spadł przede wszystkim na matkę. Ojciec pracuje jak najwięcej, żeby zapewnić byt rodzinie. Nie jest lekko. – Nigdy do nikogo nie chodziliśmy i nie prosiliśmy o pożyczenie pieniędzy. My nie musieliśmy mieć, najważniejsze, żeby dzieci miały. Jakoś sobie radziliśmy, ale teraz sytuacja się zmieniła i nie damy sobie rady sami – opowiada mama malca.

W pomoc dla rodziny włączają się ludzie dobrej woli. Głównie za pośrednictwem portalu Facebook prowadzone są zbiórki darów. Do mieszkania Długoszów przyjechał bus załadowany rzeczami nie tylko dla najmłodszego Stasia. Za organizacją zbiórki stoi Rafał Koczywąs ze Skierniewic. – Chcieliśmy, żeby rodzice Stasia nie musieli przejmować się tym, że czegoś im brakuje, tylko żeby mogli się skupić na rehabilitacji malucha – mówi R. Koczywąs. Paczki przychodziły nawet z Poznania czy z Londynu. Były w nich pieluchy i ubranka dla malucha, środki higieny, gry i zabawki, rzeczy dla rodzeństwa i rodziców. Starsi bracia dostali od spółki Wod-Kan plecaki z przyborami szkolnymi.

Państwo Długoszowie żyją blisko Boga. Wspominają, że w Wielki Czwartek ich starszy syn został przyjęty do grona ministrantów. Natomiast 1 kwietnia, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, urodził się Staś. Teraz szczególnie mocno modlą się o zdrowie syna. W tej modlitwie wspiera ich Marcin Zieliński, lider Wspólnoty Uwielbienia „Głos Pana” ze Skierniewic. – Ostanie słowo należy do Pana Boga – mówił rodzicom Marcin, który modlił się za całą rodzinę, a szczególnie za jej najmłodszego członka. Państwo Długoszowie pragną przede wszystkim zdrowia Stasia. Są też takie zwyczajne, maleńkie pragnienia. – Przydałyby mi się dosłownie dwa dni, tylko dwa dni odpoczynku i czasu wyłącznie dla siebie, żeby nie myśleć o niczym – mówi cichutko pani Marta, tuląc synka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL