Nowy numer 33/2019 Archiwum

Czwarte przykazanie z listem

Kaznodzieja nie lukrował rzeczywistości. Jasno mówił, że nie każda rodzina jest idealna, że zdarzają się przypadki, gdy rodzice nawet zapominają o swoich dzieciach, ale także z takich sytuacji Bóg może wyprowadzić dobro.

W Czerwińsku nad Wisłą młodzież oazowa z diecezji po raz 11. uczestniczyła w Oazie Modlitwy, która odbywa się regularnie, dwa razy w roku, w każdy długi weekend listopada oraz podczas majówki. Tematem tegorocznych rekolekcji było czwarte przykazanie Boże: „Czcij ojca swego i matkę swoją”. – To był świetny czas. Nie żałuję, że spędziłam go w ten sposób. Mnóstwo wspaniałych ludzi, ciepła i przyjazna atmosfera, a najważniejsze, że mogłam zrozumieć wiele rzeczy i przybliżyć się do Boga – mówi 15-letnia Pola.

Strzał w dziesiątkę

W oazie uczestniczyło prawie 100 osób, w tym 3 kapłanów: ks. Marek Wyszomierski, salezjanin, który jest głównym pomysłodawcą i od 8 lat organizatorem OM w Czerwińsku, ks. Sylwester Bernat, nowy moderator Ruchu Światło–Życie diecezji łowickiej, oraz ks. Rafał Nawrocki, dla którego był to pierwszy wyjazd ze wspólnotą oazową. W rekolekcjach brali udział młodzi z Żyrardowa, Lubochni, Skierniewic, Sochaczewa, Nowego Miasta nad Pilicą, Żychlina, Jesionki, Międzyborowa i Kozłowa Szlacheckiego, a także osoby z diecezji warszawskiej oraz pelplińskiej. Każdy dzień miał napięty plan. O nudzie nie było mowy, był za to czas na modlitwę, spowiedź, świadectwa, pracę w grupach i radosną integrację. Pierwszego dnia młodzież po sytej kolacji uczestniczyła w pogodnym wieczorze. Uczestnicy zostali podzieleni na 13 grup wiekowych. W zagadnienia rekolekcji wprowadził młodych ks. Marek Wyszomierski. Warto wspomnieć, że temat został rozeznany przez organizatorów rok wcześniej. O tym, że był to strzał w dziesiątkę, świadczyły świadectwa, które złożyli uczestnicy na zakończenie rekolekcji. – Nasza oaza po raz kolejny była dla mnie potwierdzeniem tego, jak bardzo Bóg troszczy się o młodych ludzi, jak ich szuka i jak prostuje ich drogi – mówi ks. Bernat. – Bóg przyprowadził na OM ludzi z bardzo różnych domów. Pojawili się, namówieni przez rówieśników i kapłanów. I, co ważne, uznali ten czas za wyjątkowy. Wierzę, że ich przygoda z Bogiem rozpoczęła się na dobre i po rekolekcjach staną się apostołami, którzy przyprowadzą kolejnych. Skąd ta pewność? Widziałem, jak bardzo byli wdzięczni za ten czas – dodaje ks. Sylwester.

Recepta na relacje

O tym, jak ważny jest szacunek do rodziców, z mocą przekonywał ks. Sylwester podczas konferencji. Podkreślał, że czwarte przykazanie jest jedynym z dziesięciu, z którym związane są obietnica i nagroda. „Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył na ziemi”. Kluczowym zadaniem w grupach było przygotowanie recepty, jak poprawić relacje z rodzicami (na podstawie fragmentów Pisma Świętego). Ważnym punktem była także adoracja Najświętszego Sakramentu w bazylice Zwiastowania NMP oraz odbywająca się w jej trakcie spowiedź, która często trwała bardzo długo. – Od lat zapraszamy kapłanów do pomocy. Poświęciliśmy każdej osobie dużo czasu. Nikt się nie spieszył. Myślę, że to sprawiło, iż spotkanie z Jezusem Miłosiernym było mocnym i ważnym doświadczeniem – mówi ks. Bernat. Oazowicze uczestniczyli też w Eucharystiach. Podczas homilii ks. Nawrocki zachęcał młodzież, by poczuła się odpowiedzialna za relacje z rodzicami, by zechciała zauważyć także ich problemy, zmagania. Kaznodzieja nie lukrował rzeczywistości. Jasno mówił, że nie każda rodzina jest idealna, że zdarzają się przypadki, gdy rodzice nawet zapominają o swoich dzieciach, ale także z takich sytuacji Bóg może wyprowadzić dobro. Całodzienne ćwiczenia duchowe i pochylanie się nad czwartym przykazaniem zakończyły się napisaniem przez uczestników listu do rodziców. Młodzi zostali poproszeni, by w korespondencji zawarli podziękowania, przeprosiny, ale także wszystko to, co leży im na sercu, co w postępowaniu rodziców ich dotyka, co budzi sprzeciw. Sobotni dzień zakończyła całonocna adoracja Pana Jezusa w kaplicy zakonnej. I, co trzeba podkreślić, nawet przez chwilę Jezus nie był sam.

Oczami uczestników

Ostatniego dnia młodzież uczestniczyła w Eucharystii w bazylice. Potem wszyscy udali się do pobliskiej sali teatralnej, aby uczcić tam 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W ten sposób do wcześniej zgłębianych treści doszła jeszcze jedna odsłona czwartego przykazania, odnosząca się do miłości ojczyzny. Zwieńczeniem rekolekcji była trwająca ponad 3 razy dłużej, niż wskazywałaby na to nazwa, „godzina świadectw”. Młodzi z niezwykłą otwartością dzielili się tym, co przeżyli, jakie treści ich poruszyły, co planują zmienić w życiu pod wpływem tego czasu. – Pierwszy raz uczestniczyłem w OM. Myślałem, że będzie to wyglądać zupełnie inaczej – wyznaje Wojtek. – Zostałem mile zaskoczony. Plan rekolekcji i atmosfera, która tam panowała, były super, czułem się bardzo dobrze w towarzystwie, mimo że znałem tylko garstkę osób. Największym przeżyciem była całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu. Spędziłem tam bardzo obfity w modlitwę i przemyślenia wieczór. Wracałem do domu pełen chęci i pomysłów na zmiany w moim życiu. Szczerze zapraszam wszystkich do udziału w następnych rekolekcjach. Gwarantuję, że będzie to niezapomniany czas – mówi 17-latek. – Dla mnie także kluczowy był moment adoracji. Całe mnóstwo osób płakało, następowała przemiana ich serc. Drugim ważnym przeżyciem była godzina świadectw. Wtedy wszyscy zdjęli maski i wyżalili się ze swoich problemów – dodaje Piotr. Zadowolenia nie kryła także Asia, której bardzo podobały się spotkania w grupkach, gdzie poruszane były tematy związane z rodzicami. – Najistotniejszym momentem było pisanie listów do nich. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się go napisać i wręczyć rodzicom. Czuję, że dzięki temu nasze relacje poprawią się i będą coraz lepsze – mówi. Czas spędzony w Czerwińsku był ważny nie tylko dla uczestników, ale także dla animatorów. 18-letni Łukasz bodaj pierwszy raz tam mocno zauważył, jak każdy człowiek jest inny, że ma swoją historię, swoje problemy. – Każdy z nas ma zupełnie inne życie, a Tym, który nas wszystkich tam łączył, był Bóg. To wspaniałe, że tak wiele różnych osób, w różnych sytuacjach życiowych, spotkało się w jednym celu – by poprawić relacje z Bogiem.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL