Wiadomość o tym, że został wybrany strażakiem roku bardzo go zaskoczyła. – Od 10 lat pracuję w Państwowej Straży Pożarnej, a od ponad 20 jestem w OSP Kurzeszyn – mówi D. Grzywka. – Kiedy komuś dzieje się krzywda, naturalnym dla mnie odruchem jest angażowanie się w pomoc, dlatego nie spodziewałem się, że za coś, co jest moim obowiązkiem, będę dostawał wyróżnienia. Uważam, że są znacznie gorsze, trudniejsze zdarzenia, w których ludzie pomogli i zasłużyli na tytuł – mówi skromnie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








