Nowy numer 34/2019 Archiwum

Wrócił do Rawy

– Wcześniej był dla mnie egzotycznym świętym. Gdy go poznałem, byłem zachwycony, że to, co mówił, czym żył, jest też i nam bliskie – mówi ks. Bogumił Karp.

Grupa wiernych z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP z Rawy Mazowieckiej pielgrzymowała do grobu założyciela Zgromadzenia Księży Marianów w Górze Kalwarii. Święty o. Stanisław Papczyński z pątnikami wrócił do miasta, w którym niegdyś studiował.

On może pomóc

Duchowym opiekunem pielgrzymów był ks. Tomasz Muszyński, wikariusz. Na miejscu rawianie obejrzeli film będący świadectwem osób uzdrowionych za pośrednictwem św. o. Papczyńskiego.

– Ojciec Stanisław uznawany jest za patrona obrońców życia. Dzięki jego wstawiennictwu kobieta chora na sepsę odzyskała zdrowie. Wskrzeszone zostało także dziecko, które obumarło w łonie matki. Oba cuda zdarzyły się w parafii NMP Królowej Apostołów w Ełku – wyjaśnia ks. Muszyński. – Słuchaliśmy tych świadectw z wielkim przejęciem. Ojciec Papczyński był człowiekiem wielkiego zawierzenia Bożej Opatrzności. Gdy modliłem się przy jego grobie, przyszła mi myśl, że będę tu wracał z bliskimi, którzy borykają się z różnymi trudnościami. Wierzę, że on może im pomóc – dodaje ks. Tomasz. Po projekcji pielgrzymi zwiedzili muzeum poświęcone świętemu zakonnikowi. Wśród wielu cennych pamiątek pielgrzymi na dłużej zatrzymali się przy habicie, w którym o. Stanisław został pochowany, a także modlitewniku i ręcznych zapiskach. Wierni uczestniczyli także w Mszy św. w kaplicy św. o. Stanisława. Na zakończenie Eucharystii nastąpiło przekazanie relikwii, które uroczyście zostały wprowadzone do rawskiej świątyni w sobotę 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Uczeń i nauczyciel

Staranie o relikwie świętego w rawskiej parafii było uprawnione. – Ojciec Papczyński był związany z Rawą, on tu przebywał, uczył się, mieszkał – wyjaśnia ks. Karp, proboszcz parafii. Jego słowa znajdują potwierdzenie w dokumentach i publikacjach, z których dowiadujemy się, że św. Stanisław, będąc w Rawie jako młodzieniec, nie tylko zdobywał tu wiedzę, ale także pogłębiał formację duchową. Znanych jest też kilka wydarzeń z tamtego okresu. Wiemy, że dwukrotnie ciężko chorował i że dwa razy tonął i ledwo się uratował. Każda taka sytuacja była przez niego odbierana jak darowanie życia na nowo. Ponieważ wierzył, że nic nie dzieje się bez woli Boga, był przekonany, że ma jakąś misję do wypełnienia. W Rawie Mazowieckiej, w kolegium jezuickim, S. Papczyński kontynuował naukę rozpoczętą we Lwowie, ukończył retorykę i zarazem szkołę średnią oraz odbył dwa lata studiów filozoficznych.

– Pomyślałem, że w naszej posłudze duszpasterskiej, w której są m.in. Noce Świętych i modlitwy przy relikwiach św. Jana Pawła II, brakuje św. Stanisława, który jak żaden inny jest związany z naszą świątynią, parafią. Dlatego też zapragnąłem, by był z nami. Postanowiłem jego postać przybliżyć wiernym, by był drogowskazem, a przede wszystkim orędownikiem w naszych sprawach. Chciałem przypomnieć, że tu mieszał, bo mało osób o tym wie. Skontaktowałem się z kustoszem sanktuarium w Górze Kalwarii i zaprosiłem go na rekolekcje – opowiada ks. Karp.

Rawscy duszpasterze postanowili, że na przybycie świętego przygotują się poprzez 9-miesięczną nowennę. Jej rozpoczęcie odbyło się w czasie rekolekcji wielkopostnych. Wówczas o św. o. Stanisławie opowiedział jeden z księży marianów. Później jedna z niedziel w miesiącu była poświęcona na nowennę. Przybywający do parafii zakonnicy mówili o charyzmacie swojego założyciela, jego kulcie dla Niepokalanej, co w rawskiej parafii, noszącej Jej wezwanie, było szczególnie ważne. Trzeba pamiętać, że dogmat o Niepokalanym Poczęciu został ogłoszony znacznie później niż o nim mówił św. Stanisław.

– Nasza świątynia tytuł ten otrzymała także przed ogłoszeniem dogmatu. Można powiedzieć, że święty, przebywając tu w kolegium jezuickim, wzrastał w tym przekonaniu. Możliwe, że cześć do Niepokalanej została tu odkryta albo umocniona. Gdy go poznawałem, byłem zachwycony, że to, co mówił, czym żył, jest też i nam tak bardzo bliskie. I nie chodzi tylko o tytuł, ale także o modlitwę za dusze czyśćcowe. W tym też się spotykamy. Po remoncie świątyni w kryptach, w których było wiele pochówków, nie tylko jezuickich, postanowiliśmy utworzyć kaplicę dusz czyśćcowych z całodzienną adoracją. To wszystko zadziwia. Kwestia edukacji, zagrożeń to kolejny element, który nas łączy. Ufam, że od teraz św. Stanisław, który powrócił do Rawy, będzie nam towarzyszył. O ile wcześniej tu się uczył, to teraz będzie uczył nas – mówi ks. Karp.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL