Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nie ma być nas, tylko On

Pół roku temu od ordynariusza łowickiego dostali zielone światło na tworzenie wspólnoty. O tym, że takie zgromadzenie będzie, dowiedzieli się od samego Jezusa. Mówił o tym w „Dzienniczku”. Czy staną u jego początku? Bóg to wie, a im to wystarcza.

Od lipca w Rybnie tworzy się Wspólnota Braci Sług Bożego Miłosierdzia. Biskup Andrzej F. Dziuba, podpisując w styczniu 2018 r. stosowne dokumenty otwierające braciom drogę do zamieszkania w diecezji łowickiej, dalsze losy wspólnoty zawierzył Bożej opatrzności. Pół roku później, 1 lipca, w święto Bożej Opatrzności, braci Aarona, Sylwestra i Eliasza przedstawiono i powitano w parafialnym kościele św. Bartłomieja Apostoła. Zostali przyjęci jak swoi, jak najbliższa rodzina sióstr służebnic Bożego Miłosierdzia. Podczas Mszy św. otoczono ich modlitwą i obdarowano trzema dębami.

Dziś mają dom, którego nie budowali, ogród, którego nie sadzili, studnię, której nie kopali, a na dodatek zalążek dębowego lasu i kota przybłędę. Jak na początek to całkiem sporo.

Wysoko postawiona poprzeczka

Przestrzenią i miejscem pierwszych spotkań braci był Krąg Bożego Miłosierdzia, duchowa rodzina zebrana wokół Wspólnoty Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia, do którego wszyscy trzej należeli. – Nie mamy wątpliwości, że nasze spotkanie to działanie Pana Boga. Widując się przy różnych okazjach, poznaliśmy, że mamy podobne pragnienia, które Bóg wlewał nam w serca. Wszystko zaczęło zmierzać w kierunku wspólnoty – mówi o. Aaron, przełożony.

Zanim bracia zamieszkali razem, upłynęło sporo czasu. Każdy z nich, niczym Abraham, poddany został próbie ufności. To zgoda na bycie jak Jezus. Później wszyscy trzej uzyskali od swoich przełożonych pozwolenie na „wyprowadzkę” do Rybna. Na miejscu wysoko poprzeczkę ustawił bp Dziuba. Ordynariusz łowicki na starcie postawił braciom trzy warunki. Pierwszym była przychylność miejscowego proboszcza, i taką znaleźli u ks. Andrzeja Sałkowskiego, który – tak jak oni – należy do Kręgu Bożego Miłosierdzia.

– Biskup Dziuba chciał także, abyśmy mieli swój dom. Udało się go kupić z pomocą sióstr. Od lipca mieszkamy w domu jednorodzinnym przy ul. Wyszogrodzkiej 30. Łatwo go rozpoznać, bo z okna na drogę spogląda Jezus Miłosierny. Mamy też prawie 2 hektary ziemi, w tym sad z 200 jabłoniami i... dużo trawy – wylicza o. Aaron.

Trzecim warunkiem był zarys statutu. To także udało się braciom zrobić. Dziś, mimo że wspólnota jest tylko trzyosobowa, w sercach jej członków jest pragnienie, by w przyszłości były dwie jej formy – klauzurowa i czynna. – Na dzień dzisiejszy realizujemy zarówno elementy modlitwy właściwe dla klauzury, jak i posługujemy w sposób odpowiadający wspólnocie czynnej. Ufam, że z czasem będą tu dom klauzurowy z prawdziwego zdarzenia i liczna czynna wspólnota. Najważniejsze dla nas jest to, że jesteśmy sługami, bo postawa sługi wyraża całkowite wpatrzenie w Pana. Jesteśmy po to, by spełniać pragnienia i wolę Jezusa. Dziękujemy Bogu za to miejsce, otwartość księdza biskupa i ludzi. Postawione wymagania i czas sprawiły, że mogliśmy we wszystko wejść świadomie i bez pośpiechu – mówi o. Aaron.

Biskup ordynariusz nie ukrywa, że na początku „utrudniał braciom życie”, że stawiał wymagania i stopował pragnienia. – Źródłem tej nowej wspólnoty, jak mówią kapłani, jest „Dzienniczek”. Ich postawa jest odpowiedzią na niego, podobną do tej, jaką dały siostry – mówi bp Dziuba. – Cieszę się, że jako kapłani chcą być użyteczni dla innych. Tworzenie wspólnoty wymaga jednak czasu, spokoju i namysłu. Wszyscy mają moją zgodę na pobyt na terenie diecezji. W ramach jurysdykcji z troską patrzymy na to, jak realizują się, jak wpisują się w diecezję. Za jakiś czas zostaną podjęte dalsze działania potrzebne do tego, aby to dzieło mogło zaistnieć i – jak ufamy – także się rozwijać. Na dziś cieszymy się z obecności braci i wierzymy, że Duch Święty umocni ich do wiary i życia konsekrowanego – dodaje biskup.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL