Nowy numer 42/2019 Archiwum

Przeciw bylejakości

Późną nocą, po pięciogodzinnej podróży z lotniska Tocumen w Panama City do Monagrillo w prowincji Herdera, nasz autokar zatrzymał się przed małym zadaszonym miejskim parkiem. Gdy wysiedliśmy, oprócz fali gorąca uderzyło nas jeszcze cieplejsze przywitanie ze strony zgromadzonego tłumu Panamczyków. Rozpoczęły się dla nas Dni w Diecezjach.

Światowe Dni Młodzieży w Panamie dobiegły końca. Z papieżem Franciszkiem modlił się ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba i grupa diecezjan, w tym skierniewiczanie. Osoby, które pamiętały przepiękne momenty z diecezji łowickiej sprzed 2,5 roku, gdy nasze domy i ulice opanowali rozśpiewani Francuzi i Włosi, poczuły się, jakby oglądały pocztówki z przeszłości. Pocztówki, na których miejsce liściastych drzew zajęły rozłożyste palmy, ale uśmiechy i dobro bijące z każdej twarzy pozostały te same. I podobnie jak wtedy na rynku w Skierniewicach, tak teraz w Monagrillo przywitaliśmy się z naszymi rodzinami, goszczącymi nas jak starzy znajomi, mimo że wcześniej nie łączyło nas nic oprócz wiary w jednego Boga.

Jak rodzina

Nasze Dni w Diecezjach, czyli przygotowanie do głównych obchodów, odbywały się w przestronnym kościele św. Michała Archanioła. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu wolontariuszy i wrodzonym umiejętnościom językowym Polaków, już po kilku minutach pierwszego spotkania wielbiliśmy Pana Boga, śpiewając i tańcząc w rytm panamskich pieśni. To było niesamowite wrażenie kościoła żyjącego – świątynia wypełniona młodymi ludźmi, oświetlona pełnym słońcem panamskiego poranka, razem chwaląca Pana. – ŚDM przekroczyły wszystkie wyobrażenia, jakie miałam przed wyjazdem – mówi Katarzyna, która za ocean wybrała się z Karmelitańskim Dziełem Miłosierdzia. – Ta rzesza uśmiechniętych ludzi, dla których nie miało znaczenia zmęczenie, upał, wszelkie niewygody i trudności. Poprzez świadectwo przeżywania wiary moich rówieśników pogłębiłam i swoją, bo przecież Chrystus jest w drugim człowieku – dodaje.

Skupienie na modlitwie naszych rodaków wywarło spore wrażenie na Panamczykach. – Wiemy teraz, że Polacy to ludzie mocno wierzący. Stamtąd pochodził przecież papież Jan Paweł II, któremu jesteśmy wdzięczni za pierwszą wizytę apostolską w naszym kraju. ŚDM, to, że mogliśmy organizować to piękne wydarzenie w naszej ojczyźnie, jest dla nas ogromnym błogosławieństwem od Boga – tłumaczy Dario de Gracia, głowa rodziny przyjmującej nas w Monagrillo.

W wielu domach problemem stawała się komunikacja, bowiem mało kto z miejscowych sprawnie posługiwał się językiem angielskim, a Polaków mówiących po hiszpańsku także nie było wielu. Niektóre rodziny przygotowały sobie specjalny słowniczek, aby sprawnie odczytywać potrzeby pielgrzymów. Najważniejsze porozumienie przychodziło jednak przez serce. Te panamskie nie były w stanie długo oprzeć się polskim pielgrzymom. – Bardzo się cieszyłam, że mogłam przyjąć w swoim domu gości. Pokochałam ich jak rodzinę i byłam zachwycona, że mogłam się z nimi bawić i spędzać czas – z uśmiechem opowiada 6-letnia Keyrin, która obecnie namawia rodziców, by przybyć do Polski, żeby zobaczyć... śnieg. To właśnie opowieści o mroźnym puchu najbardziej rozpalały wyobraźnię Panamczyków, gdyż sami w większości nigdy nie mieli okazji ujrzeć go na własne oczy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL