Nowy numer 42/2019 Archiwum

Idziego lubią filmowcy

Przeszłość i teraźniejszość chodzą tu pod rękę. W dawnym mieście kazimierzowskim nietrudno spotkać rycerzy rywalizujących o względy białogłowy, mnicha opowiadającego o włoszczyźnie królowej Bony czy kasztelana mającego oko na dobra królewskie. Od lipca 2017 r. w Inowłodzu kręcone są zdjęcia do serialu „Korona królów”.

Gmina Inowłódz to miejsce niezwykłe, tajemnicze, naszpikowane pamiątkami z przeszłości, w którym 100, 200, a nawet 1000 lat historii jest na wyciągnięcie ręki. O niezwykłej przeszłości świadczą tu pochodzący z przełomu XI/XII w. murowany kościół św. Idziego, wzniesiony na wzgórzu przez Władysława Hermana jako wotum dziękczynne za narodziny syna Bolesława, obronny zamek wybudowany przez króla Kazimierza Wielkiego, kościół parafialny z 1520 r. z ołtarzami pokrytymi polichromią imitującą marmur i XVI-wiecznym portalem wykonanym z piaskowca. Świadkami historii są także synagoga, kapliczka św. Nepomucena, grota św. Huberta, spalska świątynia powstała na polecenie prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego, schron kolejowy, bunkry w Konewce, a także cmentarz wojenny. Lista ta zdaje się nie mieć końca.

Bogata filmoteka

Stolicą gminy jest Inowłódz, wieś leżąca nad brzegami Pilicy, będąca niegdyś ważnym grodem granicznym. Zaliczana jest do najstarszych miejscowości w środkowej Polsce. Jak czytamy w informatorze gminnym, „pierwsza źródłowa wzmianka o Inowłodzu pochodzi z »falsyfikatu trzemeszeńskiego«, datowanego na 1145 rok. Na przełomie IX i X w. inowłodzka przeprawa stanowiła ważny element prowadzących tędy szlaków drogowych, zarówno tych o charakterze krajowym, jak i szlaków prowadzących m.in. na Ruś i Węgry”. W połowie XIV w. Kazimierz Wielki wzniósł tu zamek i nadał osadzie prawa miejskie. Dziś dawny władca Polski nadal na różne sposoby „pojawia się” we wsi, która na przestrzeni wieków dwukrotnie uzyskiwała i traciła prawa miejskie. Ostatnio robi to za pośrednictwem serialu opowiadającego o latach jego panowania.

To kolejna ekranizacja, do której zdjęcia kręcono w Inowłodzu. Wieś, świadek wielu wydarzeń historycznych z różnych epok, jest jedną z bardziej lubianych przez reżyserów i scenarzystów miejscowości. W imponującej karierze filmowej bez wątpienia pomogły jej zamek i kościół św. Idziego. Dodatkowym atutem miejscowości są piękne lasy, rzeka Pilica, a także obiekty sakralne i wojskowe. Malownicze plenery można było zobaczyć m.in. w „Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny” w reżyserii Janusza Majewskiego. W filmie uwiecznione zostały wieża kościoła św. Idziego i rzeka Pilica. Część ujęć powstała tu także do filmu „Bolesław Śmiały”, w którym romańska świątynia przeobraziła się w krakowski kościół na Skałce. Na potrzeby ekranizacji dobudowano do niego okazałe schody. Na tym nie koniec. W filmie „Kanclerz” w inowłodzkiej świątyni odbywał się powiatowy sejmik, na którym Jan Zamoyski namawiał szlachtę, by na króla wybrała Henryka Walezego. Świątynia zagrała także w „Popiołach”, „Żołnierzu zwycięstwa” i „Romantycznych”.

Mnich bez wąsów

Od lipca 2017 r. w Inowłodzu kręcony jest polski serial telewizyjny, a zarazem telenowela historyczna, emitowana od 1 stycznia 2018 r. na antenie TVP1 – „Korona królów”. Pierwszy sezon ukazywał ostatnie lata panowania Władysława Łokietka i pierwsze Kazimierza Wielkiego. Akcja drugiego skupia się na wątkach pokazujących dwory wawelski, wysze- hradzki i świdnicki. Przedstawia historię Kazimierza Wielkiego, jego drugiej żony Adelajdy i dworu, a także losy jego siostry – królowej Węgier i siostrzeńca Bolka II. – Nasza społeczność, zwłaszcza od czasu odbudowy zamku, żyje historią, chętnie zgłębia losy Kazimierza Wielkiego i innych królów, a także rycerstwa – mówi Agnieszka Ciołak, dyrektor GCK w Inowłodzu. Sprzyjają temu co rusz pojawiający się filmowcy, za których sprawą kościół na powrót staje się miejscem modlitwy władców, a zamek ich domem.

– Bywało, że zdjęcia trwały tydzień, a czasem jeden dzień – od rana do nocy lub od wieczora do rana. Nasi mieszkańcy są przyzwyczajeni do widoku rycerstwa, bo każdego roku w gminie odbywają się imprezy, podczas których rycerze i dawni rzemieślnicy grają pierwsze skrzypce. Inaczej jednak jest, gdy do miejscowości przyjeżdżają filmowcy. Wtedy jest fabuła i zupełnie inny klimat. Potem, gdy oglądamy serial, rozpiera nas duma. Wyczekujemy tych scen, w których grały nasze obiekty. Można je było zobaczyć w kadrach pokazujących życie na Wawelu. U nas nakręcono sceny m.in. do pogrzebu Łokietka, mury naszego zamku były miejscem spotkań królowej Aldony z dawnym ukochanym Litwinem. Podzamcze z kramami handlarzy to także nasze kadry. Na potrzeby filmu przy zamku powstały stajnie, które mają u nas zostać. Pozytywnym doświadczeniem była możliwość rozmowy z filmowcami. Niektórzy mieszkańcy zostali zaproszeni do statystowania. To wszystko sprawia, że w pamięci pozostaje osobisty stosunek do filmu, że mówi się o tym, ale też poszukuje pogłębionej wiedzy – opowiada A. Ciołak.

Dyrektor GCK, zapytana, w jaką rolę chętnie by się wcieliła, po chwili namysłu przyznaje, że najbardziej urzeka ją postać Elżbiety, siostry Kazimierza Wielkiego. Kto wie, może kiedyś będzie miała szansę zagrać królewnę, późniejszą królową Węgier? Swoich sił na planie spróbował, i to nie po raz pierwszy, Marek Stępień. Inowłodzki kościelny ma za sobą udział w scenach do filmu „Bolesław Śmiały”. W „Koronie królów” zagrał mnicha. – Znajomi śmiali się, że to rola bliska temu, co robię, bo od kościelnego do mnicha nie jest daleko – żartuje pan Marek. – Grając, musiałem się nieco poświęcić. Na potrzeby filmu kazano mi zgolić wąsy, które noszę nieprzerwanie od 40 lat. Zrobiłem to i... wnuczka mnie nie poznała. Serial oglądam wtedy, gdy mam czas. Muszę przyznać, że zwłaszcza nasz kościółek prezentuje się bardzo dobrze. Cieszę się z tego, bo jest mi on bardzo bliski – dodaje.

Na czas kręcenia filmu wnętrze świątyni zmienia nieco wygląd. Wynoszone są ławki. Modlitwy rodziny królewskiej odbywają się na stojąco. Oświetlenie stanowią płonące świece. Wszystko tworzy nastrój. Nie dziwi więc, że kościół jest lubiany przez filmowców. – Gdy po raz pierwszy przyjechali, stwierdzili, że jest to obiekt, którego nie da się podrobić. Za każdym razem, kiedy tu wracają, chwalą panującą tu niesamowitą atmosferę, dzięki czemu nie muszą jej sztucznie stwarzać. Ona tu jest. I ja to wiem. Kościelnym jestem od 13 lat. Często bez powodów idę na górę do św. Idziego. Tam, u niego, jest spokój, cisza. To miejsce, gdzie można być sam na sam z Bogiem – wyznaje M. Stępień.

Tuwim, kasztelan i złoto

Ważną przestrzenią dla mieszkańców jest także zamek. I nie chodzi tu tylko o pamięć historyczną. Miejsce to jest centrum ważnych wydarzeń. – Po rekonstrukcji to obiekt, w którym odbywa się wiele ważnych wydarzeń historycznych, edukacyjnych i kulturalnych – mówi Bogdan Kącki, wójt gminy Inowłódz. – Pielęgnując dawne tradycje, mamy „kasztelana królewskiego” Piotra Pastusiaka, nauczyciela, rekonstruktora, artystę, złotnika, który wraz z kasztelanią organizuje tu obchody ważnych rocznic, turnieje, jarmarki. Ostatnio realizuje także projekt polegający na umieszczaniu na budynkach i innych obiektach dawnych malowideł, nawiązujących do średniowiecza. Można więc powiedzieć, że powodów do dumy nam nie brakuje. A dodać trzeba jeszcze miejscowych pasjonatów, historyków, zespoły folklorystyczne i twórców ludowych, którzy rozsławiają imię Inowłodza w całej Polsce – dodaje wójt.

W marcu na zamku, dzięki staraniom kasztelana, herolda Konwentu KRP, odbędzie się Kapituła Generalna Rycerstwa Polskiego. Rozgłos gminie nieraz zapewniali też dziennikarze, którzy w pisali o czasach królewskich, a także o Julianie Tuwimie, który lata spędzone w Inowłodzu uważał za najszczęśliwsze, o wydarzeniach związanych z Ignacym Mościckim i ufundowanym przez niego dzwonem, który podczas II wojny światowej mieszkańcy ukryli w szopie pełnej gałęzi. Bohaterami reportaży były też schron kolejowy i bunkry oraz jedyna w Polsce kopalnia chalcedonitu, zwanego „inowłodzkim złotem”.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL