Nowy numer 41/2019 Archiwum

Karawaka i pierścionek z oczkiem

Zaplanowane prace archeologiczne dobiegły końca. Jednak na otwarcie podziemi dawnej kolegiaty prymasowskiej dla zwiedzających trzeba będzie jeszcze poczekać.

Realizacja projektu rozpoczęła się w czerwcu 2015 r. od nawy północnej. Potem przyszedł czas na eksplorację nawy południowej. W obu powstały podziemne korytarze. Następnie zrobiono łącznik między tymi nawami od strony zachodniej. W połowie stycznia br. rozpoczęły się prace zmierzające do połączenia naw od strony wschodniej, tuż przed prezbiterium. Na tym krótkim odcinku dokonano ciekawych odkryć. Ważnym znaleziskiem jest krypta, której nie wychwycił georadar. Odkryto 36 grobów, w tym prawdopodobnie Wojciecha Pilchowicza, kanonika gnieźnieńskiego i warmińskiego, biskupa pomocniczego warmińskiego, a także dziekana łowickiego, który zmarł w XVII w. W grobie znaleziono szczątki mitry, rękawiczek i fragmentów odzieży. Nie było jednak pierścienia biskupiego. Na to, że są to szczątki bp. Pilchowicza naprowadza tablica epitafijna na filarze świątyni.

Jednak – jak podkreśla archeolog Monika Kamińska – to na razie przypuszczenia, bowiem w pobliżu pochówku jest też tablica epitafijna Mateusza Orłowskiego, który był protonotariuszem apostolskim i mógł nosić mitrę. Brak pierścienia jest możliwy w obu przypadkach. Więcej danych przyniosą analiza antropologiczna i badania mitry. W grobie znaleziono dobrze zachowany srebrny krzyżyk, nazywany karawaką ze względu na dodatkową belkę. Pochówek umieszczony był na głębokości 270 cm.

Z innych ciekawych zabytków wydobytych podczas prac archeologicznych można wymienić srebrną aplikację na szatę znalezioną nad grobem czy pierścionek z oczkiem, znajdujący się w luźnej warstwie. Tak jak w poprzednich latach, odkryto groby średniowieczne, w których zmarli mieli ułożone dłonie na miednicy lub na piersiach. Z tego okresu pochodzą też pochówki w całunach bez trumien. W nowożytnych grobach z XVII i XVIII w. zmarli mają ułożone wzdłuż tułowia dłonie, poza biskupem, który ma je złączone.

Teraz zadaniem archeologa będzie inwentaryzacja zbadanego obszaru, na którym prowadzone będą prace budowlane. Te mają zakończyć się przed Wielkanocą. Kiedy nastąpi otwarcie krypt dla zwiedzających? – To zależy od pieniędzy – mówi ks. Adam Matysiak, ekonom diecezjalny. Do tej pory budżet inwestycji to kilka milionów złotych. Największe dofinansowanie – prawie 1,5 mln zł – przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W zeszłym roku projekt wsparł Urząd Marszałkowski w Łodzi oraz łódzki Wojewódzki Konserwator Zabytków. Reszta to wkład własny.

W podziemnych korytarzach zamontowano wentylację i odwodnienie. Planowane jest wyeksponowanie w nich znalezisk. Główną osią ekspozycji będą oczywiście prymasi Polski, których pochowano tu 12. Podczas prac archeologicznych nie znaleziono jednak szczątków wszystkich. Ustalenie, co się z nimi stało, wymagać będzie żmudnych badań. Konieczna jest kwerenda. A to ogromna praca. Wyszukanie informacji będzie utrudnione, bo przewiezione do stolicy archiwa łowickiej kolegiaty spłonęły podczas powstania warszawskiego. – Mam nadzieję, że nie wszystkie. Tym bardziej że jest wzmianka z połowy XVIII w., że wszystkie krypty były w stanie nienaruszonym – mówi M. Kamińska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL