Nowy numer 33/2019 Archiwum

Żyrardów. Ekstremalna Droga Krzyżowa przejdź do galerii

W nocy z 22 na 23 marca odbyła się pierwsza w tym roku w diecezji Ekstremalna Droga Krzyżowa. 30 pątników wyruszyło z Żyrardowa do sanktuarium Pani Jazłowieckiej w Szymanowie.

Nocną pielgrzymkę rozpoczęli Eucharystią w kościele Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie, której przewodniczył proboszcz ks. Adam Bednarczyk.

Ciepło ubrani, zaopatrzeni w plecaki i pakiety EDK, w których znajdowały się plan trasy, rozważania i opaska odblaskowa, pątnicy rozpoczęli Drogę Krzyżową, która wynosiła 46 km. Trasę opracował Paweł Łęcki. – W okolicy mamy kilka sanktuariów, a w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej ważny jest cel. Dobrze, by był nim kościół, miejsce, w którym spotkamy się z Bogiem. Wybraliśmy sanktuarium w Szymanowie, bo tam czeka na nas Matka. Od trzech lat naszą wędrówkę kończymy właśnie u niej – mówi Paweł.

Od trzech lat w EDK bierze udział Agata Gałązka. – Zaczynałam z Warszawy do Sulejówka, później też szłam warszawską trasą, teraz wędruję po znanych mi okolicach. Należę do związku strzeleckiego, w którym chodzimy na marsze ok. 50 km, ale ta trasa to nie jest zwykły marsz. Na końcu, przy ostatniej stacji, człowiek naprawdę nie ma już sił. Zmęczeniu fizycznemu „dokłada” zmęczenie psychiczne i wysiłek duchowy. Do celu ciągnie mnie intencja i myśl, że robię to, by pogłębić relację z Bogiem. Jeśli da mi siły i dziś dojdę, to pójdę także za tydzień z Puszczy Mariańskiej – mówi Agata. W podjęciu wyzwania jakim jest EDK ważne jest przygotowanie fizyczne. Ci, którzy wędrują już kolejny raz doradzają, by kilka dni wcześniej chodzić na spacery, ćwiczyć mięśnie nóg i oddech, a podczas trasy nie robić długich przerw, by mięśnie „nie zdążyły odpocząć”.

Po całonocnej wędrówce w milczeniu pierwsi pątnicy do sanktuarium dotarli ok. 5.30. Nie wszyscy doszli do celu. Niektórzy wrócili do domu w połowie trasy, inni tuż przed końcem. – Najważniejsze dla mnie jest to, że podjęłam wyzwanie. Zmierzyłam się ze swoją wiarą, bólem, trudem. Opuściłam strefę komfortu. Drogę dokończę już w domu, ale i tak dostałam w kość i Bogu za to dziękuję. Nogi już nie pracują, ale głowa i serce zaczęły na nowo, czekam i pracuję nad owocami tej trasy – mówi jedna z uczestniczek Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z Żyrardowa.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL