Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ten, co miał pod górkę

„O Wojciechu, nasz patronie, zawsze stawaj nam w obronie. A swoimi modlitwami Boga prosić racz za nami” – śpiewali wierni zgromadzeni w tumskiej świątyni.

Po raz czwarty w parafii NMP Królowej i św. Aleksego w Tumie łęczyckim odbyło się wydarzenie modlitewno-historyczne „TumJest”. Pod murami świątyni powstało obozowisko, które parafian i gości przeniosło w czasy średniowiecza. W archikolegiacie i na przyległym do niej terenie czas się cofnął, dzięki czemu historii można było dotknąć i posmakować. A wszystko przy dźwiękach średniowiecznej muzyki, często wychwalającej Najświętszą Panienkę. Wydarzenie honorowym patronatem objęli łowiccy biskupi oraz marszałek województwa łódzkiego.

Wzór na dziś

W miejscu, w którym niegdyś istniało pierwsze opactwo benedyktyńskie, w świątyni, gdzie znajdują się relikwie św. Wojciecha, trwało spotkanie ze średniowieczem. Wierni i turyści mogli m.in. wziąć udział w warsztatach tkackich, przymierzyć zbroję, rzucić toporkiem, obejrzeć popisy kuglarzy, a także pokazy średniowiecznych walk. Można było także zagrać w średniowieczne gry, poznać tajniki garncarstwa, kaligrafii. W obozie współczesnych templariuszy częstowano kawą po saraceńsku i pyszną strawą gotowaną na wolnym ogniu. Na każdym kroku można było spotkać szlachetnych rycerzy, dawnych rzemieślników i muzyków. W centrum tumskiego wydarzenia znalazła się uroczysta Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Wojciecha Osiala. Eucharystię poprzedziło wprowadzenie relikwii świętego.

– W obecności księdza biskupa po raz kolejny chcemy umocnić się wiarą, by chrześcijańskie powołanie wypełnić jak najpiękniej – mówił na wstępie Mszy św. ks. Piotr Nowak, proboszcz tumskiej parafii. – W tej prastarej świątyni, gdzie rozpoczęło się chrześcijaństwo polskie, gdzie miały miejsce piękne, ale i tragiczne wydarzenia, chcemy modlić się w intencji naszej ojczyzny, Polski. Prośmy św. Wojciecha, by nas wspierał w dążeniu do jedności pod sztandarem Biało-Czerwonej i symbolem Orła Białego – mówił proboszcz.

Sylwetkę patrona Polski przybliżył w homilii bp Wojciech Osial. – Święty Wojciech to postać bardzo popularna. Słowniki podają, że jest 40 przysłów ludowych związanych z tym świętym i około 140 miejscowości w Polsce wiązanych z jego imieniem – zauważył kaznodzieja. Biskup podkreślał, że św. Wojciech był odważnym prorokiem, którego życie nie oszczędzało. Kiedy po studiach wrócił do Czech i został biskupem, zderzył się z potężnymi wyzwaniami tamtejszego Kościoła. Panowały rozluźnienie moralne, chaos w wartościach. I św. Wojciech zaczął mówić prawdę. Przeciwstawiał się wszystkim, za co wygoniono go z Pragi.

– Był inteligentny, mógł układać sobie życie, by swoje ugrać, a wybrał prawdę. Dziś mamy czasy podobne, dlatego może być dla nas wzorem – podkreślał biskup. Wskazał także na inne jego cechy, m.in. na dystansowanie się od świata, honor, pokorę, troskę o innych oraz cenienie spraw ducha nad złoto.

Współcześni Wojciechowie

Podczas wydarzenia odbył się także III Zjazd Wojciechów, mężczyzn noszących imię świętego. – Początkowo nie zwracałem uwagi na imię wybrane mi przez rodziców. Później, czytając o św. Wojciechu, odkryłem, że to przepiękna postać – mówił bp Osial.

– Dziś uważam, że to Opatrzność Boża tak zadziałała, iż to on jest moim patronem. Uderza mnie jego pokora. To był człowiek, który miał cały czas trudności. Można powiedzieć, że po ludzku był przegrany, że miał pod górkę. Ale on wszystko odczytywał w duchu wiary, posłuszeństwa Panu Bogu, w czym chcę go naśladować – wyznał biskup. Ze swoim patronem mocno związany jest też Wojciech Kunicki z Łodzi.

– Od rodziny dowiedziałem się o zlocie w Tumie, a że klimaty średniowiecza są mi bliskie, postanowiłem pierwszy dzień maja spędzić właśnie tu. Imię noszę po dziadku, który walczył z Niemcami nad Bzurą. Był niezwykle prawym człowiekiem, patriotą. Jego i św. Wojciecha już nieraz prosiłem, by mi pomagali, zwłaszcza w sytuacjach, w których za konkretną postawę można było wiele stracić. Czasem żartuję, że przez życie prowadzą mnie pod rękę patron Polski i mój niesamowity dziadek, za którego dziś się modliłem – opowiada pan Wojciech. Podobnie jak w latach ubiegłych, podczas wydarzenia swoje 5 minut mieli strażacy i motocykliści. Stoiska wystawili także mieszkańcy każdej miejscowości wchodzącej w skład parafii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL