Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ludzie i łąki chwalą Maryję

Na wsiach i w miastach, przy rozstaju dróg i na leśnych rozdrożach, a także na skwerach i polach gromadzą się wierni, by śpiewać pieśni i Litanię Loretańską.

Kapliczki, niewielkie budowle wotywne, dziękczynne lub pokutne na wsiach, gdzie nie było kościołów, były miejscami modlitewnych spotkań dla lokalnej społeczności, która zbierała się tam przy okazji różnych świąt religijnych i innych ważnych wydarzeń. Ozdobione kwiatami, kolorowymi wstążkami nadal świadczą o potędze Boga, Jego miłosierdziu i łaskawości, a także o opiece Matki Bożej. W diecezji trudno znaleźć miejscowość, w której by ich nie było.

Przy wielu z nich do dziś odprawiane są nabożeństwa majowe, a nawet Msze św. Do modlących się przy kapliczce na terenie parafii Chrystusa Dobrego Pasterza, przy ul. Katarzynów, dołączył bp Andrzej F. Dziuba. Ordynariusz łowicki razem z mieszkańcami odmówił litanię i włączył się w śpiew pieśni wychwalających Matkę Zbawiciela. Biskup Dziuba, dziękując zebranym za wspólną modlitwę, gorąco zachęcał do pielęgnowania tradycji. Mówiąc o Matce Bożej, przypomniał o dogmatach odnoszących się do Najświętszej Maryi Panny. Warto podkreślić, że w diecezji nie brakuje kapliczek będących nie tylko symbolami wiary, ale także historii. W parafii Przemienienia Pańskiego w Kurdwanowie podczas renowacji krzyża znaleziono stuletni list napisany przez grupę mieszkańców. Niezwykła korespondencja, doskonale zachowana, opowiadająca o czasach niewoli, wzruszyła wiernych i ks. Krzysztofa Knycha.


O niezwykłym znalezisku, ukrytym w starym krzyżu, i przesłaniu płynącym z listu w następnym numerze „Gościa Łowickiego”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama