Nowy numer 41/2019 Archiwum

Pan Bóg przychodzi w ciszy

– Nawet jeśli wstąpicie do seminarium czy domu zakonnego, to nie znaczy, że od razu, na pewno, będziecie księżmi czy siostrami. Jeśli jednak słyszycie taki głos, myślicie o oddaniu życia Chrystusowi i nie spróbujecie, to nie będziecie spokojni – mówił podczas spotkania ks. Sylwester Podgórski.

Od 15 lat w diecezji łowickiej odbywają się czuwania młodzieży w intencji powołań. Także w tym roku, w przeddzień Niedzieli Dobrego Pasterza, młodzi z różnych stron spotkali się, by wysłuchać rad, wskazówek, ale przede wszystkim czuwać z Tym, który mówi: „Pójdź za Mną!”. W kościele św. Jakuba Apostoła w Skierniewicach młodzież m.in. z Żychlina, Lubochni, Łowicza, Sochaczewa spotkała się na dorocznym czuwaniu w intencji powołań. Razem z młodymi modlili się kapłani, siostry zakonne, klerycy i przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu, a także ordynariusz diecezji bp Andrzej F. Dziuba i biskup pomocniczy Wojciech Osial.

Spotkaniu towarzyszyło hasło: „Pójdźcie za Mną!”. Zamysłem czuwań jest, by młodzi nie tylko modlili się w intencji powołań, ale sami także rozeznali, gdzie jest ich miejsce w Kościele. Siostry apostolinki – organizatorki czuwania – chciały, by był to moment zastanowienia się nad swoim życiem, planami, ale i lękami, oraz oddania tego Panu Bogu. Młodzi przy wejściu do kościoła dostali ołówki i kartki, na których napisali swoje marzenia, prośby, a także obawy. To, co ich przeraża, niepokoi, wrzucili do niszczarek, zaś pragnienia złożyli przed Najświętszym Sakramentem. W tych intencjach przez cały tydzień modlą się zgromadzenia zakonne z diecezji. Pomocą służyli także prelegenci. Siostra Anna Maria Pudełko udzieliła rad, jak rozeznawać powołanie. – Pozwól sobie na ciszę. Wyjmij słuchawki z uszu i wsłuchaj się w siebie. Choćby w bicie serca, swój oddech, ale też w swoje obawy, pragnienia. Pan Bóg przychodzi w ciszy. W niej się módl – mówiła. – Jednym z kroków jest podjęcie decyzji. Młodzi mają z tym problem, bo jak podjąć decyzję o życiowym powołaniu, kiedy nie wiesz nawet, co chcesz zjeść na śniadanie, co ci smakuje? Podejmując drobne decyzje, uczymy się być gotowi na te wielkie – dodała apostolinka.

O tym, że podejmując decyzję, nie trzeba być w 100 proc. pewnym, mówił w swoim świadectwie także ks. Podgórski z diecezji radomskiej. Kapłan opowiedział młodym, jak z aktora stał się księdzem. – Nie od razu wiedziałem, kim chcę być w życiu. Pan Bóg trochę czasu mnie szukał, ale na szczęście znalazł. Zaczęło się na rekolekcjach Ruchu Światło–Życie, gdzie poznałem osoby, które pokazały mi Pana Boga. Po powrocie nie myślałem o tym, by być księdzem. Poszedłem do liceum aktorskiego, chciałem występować na deskach teatru, grać w filmach. Kiedy zastanawiałem się nad podjęciem studiów, pamiętam, że poszedłem na jedno ze spotkań modlitewnych i tam były karteczki ze Słowem, które należało wylosować. Na mojej były słowa: „Pójdź za Mną!”. To był impuls, by inaczej spojrzeć na swoje życie i... pomyśleć o seminarium – mówił ks. Sylwester. – Dostałem się, zacząłem formację i po długich rozmowach z rektorem... wystąpiłem z seminarium po 1,5 roku pobytu. Wróciłem do aktorstwa, grałem w spektaklach, serialach, ale w tym wszystkim brakowało Pana Boga. Wróciłem do seminarium. Drugi raz przerwałem formację na IV roku z powodu choroby mojego brata. Gdy wiedziałem, że wszystko się udało, że brat będzie żył, wróciłem do seminarium. Różnymi ścieżkami, ale Pan Bóg doprowadził mnie do najszczęśliwszego dnia w moim życiu – święceń kapłańskich. I tak po 8 latach formacji w seminarium zostałem księdzem – opowiadał. – Wstępując na drogę kapłaństwa, nie byłem pewny, że zostanę księdzem, ale spróbowałem, dużo się modliłem, rozmawiałem z wykładowcami, rektorem. To mi bardzo pomogło.

Młodzi z zaciekawieniem wysłuchali rad. Niektórzy głębiej się nad nimi zastanowili. – Przyjechałam z myślą, że będę się modlić o nowe powołania, bo ja już swoje rozeznałam – że za kilka lat chcę być żoną i mamą, ale – jak widać – pewność niepewna. Kiedyś miałam myśli, by wstąpić do zakonu, ale starałam się je ignorować. Może to był błąd? Muszę się zastosować do rad siostry i przemyśleć wszystko od nowa – mówi Weronika ze Skierniewic. – Cieszę się, że tu przyjechałem, bo widzę, że jest sporo młodych osób, które rozeznają swoje powołanie, ale też modlą się o nowych kapłanów i siostry zakonne. Dobrze wiedzieć, że nie jestem w tym sam, ale też zobaczyłem, jak wielu księży i sióstr modli się za mnie każdego dnia. Teraz i ja będę bardziej przykładał się do modlitwy za nich i o odwagę dla nas, młodych, żebyśmy też chcieli służyć Bogu i ludziom – mówi Mateusz Gradowski, uczestnik czuwania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL