GN 42/2019 Archiwum

Ta miłość istnieje naprawdę

– Gdyby teraz, w tym momencie, stanął przede mną Chrystus, nie miałabym odwagi powiedzieć: „Wiesz, że Cię kocham”. W przeciwieństwie do Niego – mówi Paulina Jabłońska, uczestniczka spotkania.

To właśnie pod hasłem: „Wiesz, że Cię kocham!” 1 czerwca odbyło się XXIII spotkanie młodych Lednica 2000. W tym roku wśród 60 tys. młodych osób z całej Polski i różnych zakątków świata liczną grupę stanowili młodzi z diecezji łowickiej. Na Pola Lednickie przyjechali m.in. z Łowicza, Łęczycy, Żyrardowa i Skierniewic. Młodzież na spotkanie wyruszyła kilkunastoma autokarami pod opieką księży, sióstr zakonnych, katechetów. Młodzi z Kozłowa Szlacheckiego pod opieką katechetki Ewy Zielińskiej, a także dziewczęta z Szymanowa posługiwali jako tancerze ledniccy, ucząc pozostałych uczestników gestów uwielbienia. Choć pogoda dawała się we znaki, zwłaszcza silne słońce i wysoka temperatura, młodym nie brakowało chęci i sił do aktywnego spędzania czasu w duchu chrześcijańskiej radości. Taniec, śpiew i zabawy były łatwiejszą częścią spotkania, bowiem tegoroczne hasło dla wielu młodych okazało się wyzwaniem.

– Jesteśmy ludźmi wierzącymi, trzeba kochać Pana Boga. Trzeba... Trudniej sobie uświadomić tę miłość, poczuć ją, zauważyć i wcielić w życie. Na polach dotarło do mnie, że gdyby teraz, w tym momencie, stanął przede mną Chrystus, nie miałabym odwagi powiedzieć: „Wiesz, że Cię kocham”. W przeciwieństwie do Niego, który mówi mi to każdego dnia. To zmieniło moje myślenie, że trzeba kochać Pana Boga. Jedyne, co trzeba, to mieć pragnienie tej miłości i poszukiwać jej – mówi Paulina Jabłońska, uczestniczka spotkania. Podobnie Lednicę przeżyła Ewa Jakubiec. – Miałam wątpliwości, czy Boża miłość istnieje. Na spotkanie pojechałam z ciekawości, zachęcona przez s. Alę, apostolinkę. Wsłuchałam się w konferencje, kazanie, doświadczenia innych ludzi i tam do mnie dotarło, że ta miłość istnieje naprawdę. Tylko ja nie byłam na nią otwarta, nie dostrzegałam jej, ale ona nieustannie jest obecna w moim życiu. Uczę się ją odkrywać – mówi Ewa.

Tradycyjnie młodzi otrzymali symbole tegorocznego spotkania: pieczęć, która ma przypominać, że każdy został „opieczętowany” Duchem Świętym w sakramencie chrztu i bierzmowania i zawarł przymierze z Bogiem, oraz rachunek sumienia, jako zachętę i przewodnik do nieustannego powracania do miłosiernego Ojca w sakramencie pokuty i pojednania. Siostry zakonne uczestniczące w spotkaniu dostały kaganek przypominający im, że każdego dnia mają stawać się światłem. Kapłanom zaś podarowano stuły – symbol spowiedzi, czyli spotkania z Miłosiernym. Młodzi od rana uczestniczyli w nauce tańców i pieśni lednickich, nabożeństwach, konferencjach, a także korzystali z sakramentu pokuty i pojednania. Sebastian Adamczyk na spotkanie wybrał się kilkanaście dni po swoich 18. urodzinach.

– Długo miałem problem z akceptacją Bożej miłości w swoim życiu. Wiedziałem, że ona jest, ale nie czułem jej. Żyłem obok niej, a nie w niej – mówi Sebastian. – Podczas spotkania zapadły mi w serce słowa konferencji: „Zmaganie się z grzechem i ciągłe przychodzenie do spowiedzi jest największym aktem zaufania”. Zdałem sobie sprawę, że miałem problem z Bożą miłością w sakramencie pokuty i pojednania. Często zapominałem, że oprócz pokuty w tym sakramencie chodzi też o pojednanie. Wchodząc w dorosłe życie, muszę być świadkiem Chrystusa, a nie biernym uczestnikiem swojego życia – dodaje Sebastian. – Lednica była taką iskierką. Tam człowiek odbiera wszystko inaczej. Są emocje, zabawa, żywy Kościół, ale po powrocie wiele z tych rzeczy przemija, ustaje, a i treści stają się ulotne. Kilka dni po wydarzeniu, gdy już nie ma takich emocji, adrenaliny radości, widzę, że czegoś mi brakuje. Chyba kontynuacji tego dzieła w mojej okolicy, miejsca, wspólnoty, z którą mogłabym te słowa wcielać w życie... Będę wracać na Lednicę, by mieć tych iskierek jak najwięcej – mówi Ania Stępniak ze Skierniewic.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama