Nowy numer 33/2019 Archiwum

Oby tak było w wieczności

– Jezus może każdego z nas obdarować swoim Ciałem – i robi to każdego dnia. Jednak ten dar Chleba – Jezusa Eucharystycznego – zostaje bardzo często w koszu na ułomki – mówił bp Andrzej F. Dziuba.

Od 2014 r. uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Znane już na całym świecie Boże Ciało w Łowiczu co roku zachwyca kolorami, bogactwem kultury łowickiej, a także wspólnotą, jaką tworzą mieszkańcy, włączając się w przygotowania i samo wydarzenie. W procesji uczestniczą tysiące wiernych z Polski i zagranicy, którzy chcą oddawać cześć Jezusowi Eucharystycznemu. Uroczystości rozpoczęły się Mszą św., której przewodniczył ordynariusz diecezji. Wraz z nim modlili się bp Wojciech Osial, bp Józef Zawitkowski oraz kilkunastu kapłanów z diecezji i klerycy WSD.

Podczas uroczystości bp Dziuba wygłasza dwie homilie. Jedną w świątyni, drugą zaś po procesji eucharystycznej, przy ostatnim ołtarzu. – Szliśmy w procesji, której przewodniczył krzyż. Szliśmy jako nowy lud Jezusa Chrystusa, który nieustannie jest w drodze. Dziś zatrzymaliśmy się cztery razy, przy stacjach, które miały przekazać nam, jak wielkim darem jest Eucharystia – mówił w drugiej homilii bp Dziuba. – Eucharystia –  ofiara, dar dla duszy, dar ku życiu wiecznemu i jedności. Niech te znaki Eucharystii towarzyszą nam dzisiaj do kolejnej procesji Bożego Ciała, a łowicki Pelikan niech nas karmi swoim Ciałem i zapewnia nas, że warto w życiu być wiernym swojej wierze, tradycji, prawdzie człowieka, którą dał nam Bóg – dodał hierarcha.

Baldachim nad kapłanami niosącymi Pana Jezusa dźwigali panowie z Bractwa Różańcowego. – Są wśród nas mężczyźni z bractwa i wspólnoty maryjnej, ale tworzymy jedno i już od kilku lat wędrujemy tuż obok Chrystusa w procesji Bożego Ciała – mówi Paweł Szczepanik. – Dla mnie to wielkie wyróżnienie, zaszczyt, że mogę nieść baldachim nad Tym, który daje się nam każdego dnia. To niesamowite uczucie iść obok Jezusa. Oby tak było w wieczności! – dodaje.

W procesji wędrowało kilka tysięcy wiernych. Nie zabrakło chorągwi, poduszek i dziewcząt sypiących kwiaty. O oprawę muzyczną zadbały Miejska Orkiestra Dęta, a także ludowe zespoły. Przy każdym ołtarzu Ewangelie czytane były w języku polskim, a także angielskim, włoskim, łacińskim, niemieckim i w gwarze łowickiej. – Przyjechaliśmy z Londynu na to wydarzenie. Od kilku tygodni jeździmy po świecie z grupą przyjaciół, a Polska została wybrana głównie przez tę uroczystość. Mam znajomą w Polsce, która w zeszłym roku była w Łowiczu i po obejrzeniu jej zdjęć stwierdziłam, że muszę tu być. U nas, w Anglii, nie ma takich uroczystości, jestem głęboko poruszona polską wiarą, tradycją i zwyczajami. Coś pięknego – mówi Kate Seed.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL