Nowy Numer 38/2019 Archiwum

I mąż jakiś fajniejszy...

– Niektórzy w Różańcu upatrują magiczną moc. Tłumaczymy, że to nie czarodziejska różdżka do obrony i czynienia cudów, ale sposób na zaproszenie Maryi do swojego życia i swojej rodziny – mówi Emilia Smolarek.

W parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Makowie niczym grzyby po deszczu powstają róże różańcowe rodziców. Przystępujący do nich nie tylko troszczą się o jedzenie, ubrania czy dobrą szkołę dla swoich dzieci. Każdego dnia szturmują niebo i za pośrednictwem Maryi proszą o błogosławieństwo dla swoich (i nie tylko swoich) pociech, a przede wszystkim o ochronę przed wszelkim złem, zwłaszcza tym, jakie może wypływać z ich słabości rodzicielskich.

Impuls od duszpasterza

Inicjatywa wspólnej modlitwy rodziców za dzieci zrodziła się w parafii w połowie października 2018 roku. Na zaproszenie proboszcza ks. Sławomira Wasilewskiego do parafii przybyli Dorota i Robert Piziorscy z Grodziska Mazowieckiego. Małżeństwo na wszystkich Mszach św. opowiadało, na czym polega uczestnictwo w Różańcu Rodziców, a także jak i kiedy się modlić. Makowscy wierni usłyszeli, że wzorem są koła Żywego Różańca. Rodzice tworzą 20-osobowe róże, z których każda ma swojego opiekuna, a w niebie świętego patrona. Każdy uczestnik podejmuje modlitwę w intencji swoich dzieci oraz w intencji dzieci pozostałych członków danej róży, a w zamian inni rodzice z tej róży modlą się za jego dzieci. Każdy odmawia codziennie jedną dziesiątkę z przypisaną mu na dany miesiąc tajemnicą. W ten sposób każdego dnia za dzieci odmawiany jest cały Różaniec. Warto podkreślić, że modlitwą można objąć także dzieci adoptowane, chrześniaków, a nawet zięciów i synowe.

Po wizycie państwa Piziorskich na powstanie pierwszych róż nie trzeba było czekać. – Potrzebę modlitwy za swoje dzieci odczuwałam od dawna – mówi Emilia Smolarek, moderator Różańca Rodziców w Makowie. – Po Mszy św. podeszłam do Doroty i Roberta. Długo rozmawialiśmy. Okazało się, że mamy wiele wspólnego, m.in. podobnie jak oni my też mamy pięcioro dzieci. To był pierwszy znak. Po powrocie do domu dostałam dwa esemesy. Oba miały podobną treść: „Jeśli ty się tym zajmiesz, to ja w to wchodzę”. Zgodziłam się. Jeszcze tego samego dnia rozesłałam wiadomości do swoich znajomych zapraszające ich do modlitwy. Do wieczora zebrała się pierwsza róża. Na jej patronkę wybrałam św. Ritę. Wybór był przesądzony. Zachwyciłam się nią, będąc we Włoszech. Poznałam też jej skuteczność, dlatego chciałam z nią „współpracować” – opowiada Emilia. W ciągu dwóch tygodni w parafii zawiązała się kolejna róża – św. Anny. 4 listopada po Eucharystii, na której dokonało się zawierzenie pierwszych róż, kolejne osoby deklarowały chęć modlitwy. I tak w ciągu kolejnych dwóch tygodni powstały róże św. Faustyny i św. Szarbela. A później św. Piotra i św. Wojciecha. Obecnie w parafii tworzy się siódma róża rodziców.

Pokój zamiast zamartwiania się

Rodzice modlący się za dzieci nie sądzili, że poza łaskami dla swoich pociech zyskają także nową rodzinę. Modlitwa z początku nie zakładała wspólnej formacji ani systematycznych spotkań. Matka Boża – jak widać – mała inne plany. Dzięki zaangażowaniu proboszcza i jego prowadzeniu z róż zawiązała się (jeszcze nieformalna) wspólnota, która chce czegoś więcej. – Odczuwamy potrzebę spotykania się na nabożeństwach fatimskich, czuwaniach i wydarzeniach parafialnych. Widzimy też, że między nami tworzy się więź. Wiedząc o jakiejś trudnej sytuacji, natychmiast uruchamiamy duchowe pogotowie, rozsyłając esemesowe informacje o potrzebie modlitwy czy jakiejś pomocy. Obserwujemy też dużą życzliwość wobec siebie i chęć rozmowy – podkreśla Joanna Bolimowska. – Myliłby się ten, kto by myślał, że skoro się modlimy, znaczy, że nie mamy już problemów. Mamy, ale dzięki modlitwie łatwiej jest nam je przeżywać, przyjmować i się z nimi godzić. Wiem, co mówię. Jestem mamą dorastających synów oraz 14-letniej córki. Widzę, jak chłopaki mi się wymykają i szukają swoich ścieżek. Najlepszym sposobem czuwania nad nimi jest modlitwa – wyznaje pani Joanna.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL