Nowy numer 49/2019 Archiwum

Płaczą czy patrzą z dumą?

– Wiele nas dzieli. Poglądy, upodobania, doświadczenia. Ale zawsze łączą nas Bóg, honor i ojczyzna. W tym przypadku łączy nas też rzeka, która gdyby mogła przemówić, najwięcej powiedziałaby nam o tym, co wydarzyło się w 1939 r. w Sochaczewie, Łowiczu, Łęczycy, Piątku, Kutnie i innych okolicznych miejscowościach – mówi Henryk Strauss, historyk.

W całej diecezji uroczyście obchodzono 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Jednak w kilku miejscowościach uroczystości trwają nadal. Od 9 do 22 września 1939 r. nad Bzurą żołnierze armii „Poznań” i „Pomorze” stoczyli największą bitwę wojny obronnej. Objęła ona tereny Puszczy Kampinoskiej wzdłuż rzeki. Mieszkańcy, by upamiętnić te wydarzenia i oddać hołd poległym, niemal każdego dnia poznawali historię i wydarzenia sprzed 80 lat poprzez uczestniczenie w wydarzeniach historycznych, odwiedzając Muzea Bitwy nad Bzurą, biorąc udział w lekcjach historii, koncertach patriotycznych i modląc się za dusze poległych w obronie miast.

Pogrzeb po 80 latach

Najwcześniej obchody okrągłej rocznicy bitwy rozpoczęły się w Sochaczewie. Już 15 sierpnia mieszkańcy miasta uczestniczyli w pikniku historycznym, gdzie podglądali, jak wyglądało wojsko kiedyś i dziś. Pokazy sprzętu, wyposażenia, broni na wszystkich zrobiły wrażenie. Jednak bardziej niż „namacalną” historię mieszkańcy cenią sobie duchowe wartości i o nie dbają najmocniej. 6 września w kościele parafialnym św. Wawrzyńca sprawowana była Msza św. żałobna za duszę mjr. Feliksa Kozubowskiego, dowódcy II batalionu 18 Pułku Piechoty, który poległ w obronie miasta 15 września 1939 roku. Wraz z majorem pochowano jego dwóch żołnierzy, których imię zna tylko Bóg. Podczas walki nad rzeką żołnierze dowodzeni przez mjr. Kozubowksiego samotnie bronili Sochaczewa przez trzy i pół doby. Wspierany jedynie przez 5 baterię 26 Pułku Andrzeja Doroszewskiego batalion utracił 90 proc. żołnierzy. Po 24 godzinach nieprzerwanych walk, ze względu na licznych rannych i brak amunicji, mjr Kozubowski wycofał batalion z Sochaczewa, chcąc zachować podległych sobie żołnierzy. Jednak następnego dnia powrócił na pole bitwy. Niestety, liczniejsze wojska niemieckie pokonały polską jednostkę.

Major Kozubowski poległ 15 września 1939 roku. Wtedy jego ciało zostało pochowane wraz z innymi walczącymi nad brzegiem Bzury. Jeszcze w czasie wojny, w 1941 r., ciało majora i jego podkomendnych zostało przeniesione na miejscowy cmentarz, jednak bez żadnych uroczystości pogrzebowych. Podczas rekonstrukcji wojskowych kwater wykonanych w tym roku, za zgodą rodziny majora i Instytutu Pamięci Narodowej, ekshumowano szczątki majora i pochowano go w kwaterze frontem do mogił żołnierzy poległych wraz z nim. W uroczystościach udział wzięli m.in. przedstawiciele władz samorządowych z burmistrzem miasta Piotrem Osieckim na czele, poseł na Sejm Maciej Małecki, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Adam Siwek oraz przedstawiciele służb mundurowych, liczne poczty sztandarowe, 37 Sochaczewski Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej, grupa rekonstrukcyjna. Asystę honorową w mundurach historycznych żołnierzy Wojska Polskiego sprawowali członkowie Stowarzyszenia „Muzealna Grupa Historyczna im. II /18 PP”. Liczne grono stanowili uczniowie sochaczewskich placówek i mieszkańcy miasta.

– Mija 80 lat od dramatycznych wydarzeń II wojny światowej. Dzisiejszy Sochaczew w niczym nie przypomina wymarłego miasta z września 1939 roku. Wysiłkiem kilku pokoleń sochaczewian ten prastary gród nad Bzurą został odbudowany po raz kolejny. Żyjemy w wolnej Polsce. Wspólnie sprawiamy, że nasze miasto staje się piękniejsze, ale patrząc odważnie w przyszłość, musimy pamiętać, iż trzeba budować ją na trwałych fundamentach duchowych. Wartościach, które jak spoiwo od wieków łączą nas w naród i pozwalają nam przetrwać największe kataklizmy dziejowe. Tym wartościom byli wierni obrońcy Sochaczewa. Wyszyte na wojskowych sztandarach „Bóg, Honor i Ojczyzna” łączą wydarzenia sprzed 80 lat i dzisiejszy dzień, gdy oddajemy hołd tym, którzy sprawili, że my żyjemy w wolnym kraju – mówił burmistrz Osiecki. Na pogrzebie obecny był wnuk mjr. Kozubowskiego Krzysztof Korulski. – Jest dla mnie zaszczytem, że mogę jako reprezentant rodziny majora uczestniczyć w tej ceremonii i jednocześnie podziękować wszystkim osobom, które przyczyniły się do jej organizacji. Jestem pełen podziwu i zaangażowania dla władz samorządowych, kościelnych, wojska, instytucji i mieszkańców Sochaczewa, którzy dziś i w minionych latach zrobili tak wiele dla podtrzymania pamięci o mjr. Kozubowskim. Mam nadzieję, że te cenne, integrujące działania lokalnej społeczności i dobre wzorce zbudują z pewnością patriotyczne postawy przyszłych pokoleń – mówił.

O to walczyli

Historyczne wydarzenie upamiętnili także mieszkańcy Piątku. W sobotę 7 września na terenie gminy odbyły się I Ogólnopolski Rajd Bitwy nad Bzurą, organizowany przez Wojskowe Koło PTTK przy Klubie 25 Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim, a także rajd rowerowy „Szlakiem bitwy nad Bzurą”, który przyciągnął wielu sportowców. Mieszkańcy zgromadzili się też na wieczornicy patriotycznej.

W niedzielę zaś, stając w środku Polski, rozpoczęli uroczystości od poświęcenia tablic pamiątkowych i Mszy św., podczas której wojskową asystę pełnili żołnierze z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych z Poznania oraz Orkiestra Wojskowa Garnizonu Toruń. Eucharystii przewodniczył dziekan piątkowski, proboszcz parafii Świętej Trójcy ks. Stanisław Poniatowski. Także w Łęczycy uroczystości rozpoczęły się od Mszy św. Następnie na pl. Kościuszki odbyła się rekonstrukcja fragmentu jednej z walk stoczonych w okolicach miasta. Na palcu pod pomnikiem bohaterów wojny liczne delegacje złożyły kwiaty i zapaliły światła pamięci. – Ten pomnik nosi wiele nazwisk, które znane są tylko Bogu. Ilekroć przechodzę tędy, zastanawiam się, kim byli ci ludzie, którzy oddali życie za mój kraj. Moją ojczyznę, która dziś nie zawsze jest szanowana. Gdzie publicznie kpi się z wartości, oczernia Kościół, umniejsza bohaterstwo narodu. Zastanawiam się, czy oni patrzą na nas z góry i płaczą, bo nie o taki kraj walczyli, czy jednak patrzą z dumą, że pamiętamy, dziękujemy i staramy się mimo trudności dalej walczyć o wartości „Bóg, Honor, Ojczyzna”, ale już nie bronią, nie czołgami, a słowem – mówi H. Strauss.

– Chciałbym, abyśmy każdego dnia o nich pamiętali, a nie tylko we wrześniu. I nie chodzi tu o składanie wieńców, piękną asystę wojskową, ale o codzienne zachowania, życzliwość, dobroć, pokój. O tym często zapominamy, a o to też walczyli nasi przodkowie, którzy 80 lat temu bez wahania stawali w obronie ludzi, których w większości nawet nie znali – dodaje historyk. Wiele białych i czerwonych kwiatów złożono także na cmentarzu parafialnym, gdzie pochowani są żołnierze bitwy nad Bzurą. – Wielu z nas nie wie, kto walczył. Nie znamy nazwisk ani imion tych ludzi. Cieszę się, że mogę złożyć dziś kwiaty i pomodlić się za nich, bo tego uczymy się w szkole, rodzinach, by nie dać zapomnieć o tych, którzy oddali życie za wolną Polskę. Gdy już wiem, w których grobach leżą żołnierze, obiecuję być tu częściej – mówi Julia ze szkoły w Leśmierzu. Przez cały wrzesień dla zwiedzających, ale i dla mieszkańców dostępne są wystawy fotografii, eksponatów, wierszy i opowieści dokumentujących bitwę nad Bzurą. Wystawy można oglądać w Łowiczu, Sochaczewie i Piątku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama