Nowy numer 23/2020 Archiwum

Z Arką, „Gościem” i Maryją

– Ten czas był mi bardzo potrzebny dla ducha. Padło wiele wartościowych słów, które mam zamiar wcielić w życie – mówi Ewelina Zdrojek. – Dodatkowym atutem były piękne miejsca do zwiedzania. Byłam poruszona tym, że mogłam stąpać po miejscach, po których chodzili apostołowie...

Skierniewickie Diecezjalne Dni Kobiet, a także pielgrzymki do sanktuariów maryjnych diecezji łowickiej mają już 6-letnią tradycję. Wspólny formacyjny wyjazd pań poza granice Polski odbył się po raz pierwszy. 5 października prawie 50 kobiet wyruszyło do Włoch, by tam, w sercu Kościoła, modlić się, formować i integrować. W żółtych chustach z logo biura podróży Arka Travel, z notesami i długopisami podarowanymi przez „Gościa Niedzielnego” i plecakami pełnymi intencji wspólnota Dzieła Dzielnych Kobiet wędrowała śladami wielkich świętych. Modlitwa przy grobach apostołów, papieży i świętych inspirowała i budziła pragnienie pogłębiania relacji z Jezusem i Jego Matką.

Nie tylko za siebie

Ruszając w drogę, panie zabrały ze sobą nie tylko intencje własne, ale także swoich bliskich, partnerów i sponsorów DDK i DPK oraz kobiet, które nie mogły wziąć udziału w pielgrzymce. Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, świętych Franciszka, Klary i Januarego, a także ks. Dolindo panie polecały opiece Maryi kapłanów przeżywających trudności, ofiary molestowania seksualnego oraz ludzi, którzy odeszli od Kościoła w wyniku wyrządzonych krzywd. Podczas godzinek, Różańca, Koronki do Bożego Miłosierdzia i Mszy św. pątniczki modliły się również w intencjach zgłoszonych przez biskupa ordynariusza.

– Przed wyjazdem wiele osób prosiło mnie o modlitwę. Znajomi na kartkach zapisywali swoje intencje. Niektóre zostawiłam u ks. Dolindo. Stukając w jego grób, modliłam się gorąco za Kościół, o wiarę dla swoich dzieci, zwłaszcza za syna, który przebywa w więzieniu. W innych miejscach dziękowałam i przepraszałam. Przez cały czas czułam bliskość i opiekę Maryi – wyznała jedna z uczestniczek. Podczas drogi panie słuchały refleksji przygotowanych przez bp. Andrzeja F. Dziubę omawiających osiem błogosławieństw.

Pasterz diecezji krok po kroku wyjaśniał, co należy robić, by zasłużyć na miano błogosławionych, szczęśliwych, o których w Kazaniu na Górze mówił Jezus. Temat ubogich, smutnych, cichych, miłosiernych każdego dnia podejmował również opiekun duchowy pielgrzymki ks. Rafał Woronowski. Niebo z paniami szturmowała także s. Marietta Chlebuś. Na tym nie koniec. W czasie drogi panie realizowały także program duchowy pomocny w odkrywaniu własnego piękna. Każda z kobiet, pracując nad sobą, przygotowała duchowy naszyjnik dla Matki Bożej. Tematem refleksji były myśli, decyzje, emocje, a także oczy, uszy, usta, ręce, serce, piersi i łono. Krótkie konferencje prowadziły do rozradowania się zdaniem zaczerpniętym z Pieśni nad Pieśniami: „Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja”.

Było na co popatrzeć

Pielgrzymka do Włoch upłynęła paniom nie tylko na modlitwie i trosce o ducha, ale także na zwiedzaniu najważniejszych zabytków Italii. O niezwykłych budowlach, kulturze, tradycjach i życiu codziennym Włochów opowiadała pielgrzymom Dominika Sosnowska, pilot wycieczek zagranicznych. Na pierwszy ogień poszła Wenecja, miasto położone na 180 wyspach, słynące z gondoli, masek i karnawału trwającego nawet pół roku. Po noclegu nad Riwierą Adriatycką pielgrzymi udali się do Asyżu, gdzie poznawali miasto św. Franciszka i św. Klary, ważnych włoskich patronów. Zaskoczeniem dla niektórych pań było, że św. Franciszek nie jest patronem Asyżu, ale jest za to patronem całej Italii. Podczas drogi wrażenie robiła soczysta roślinność Umbrii – regionu nazywanego zielonym sercem Włoch. Kolejnym miejsce noclegu i bazą wypadową było Fiuggi, miasto słynne z wody mineralnej, która już w starożytności uznawana była za leczniczą. Ważnym punktem programu był Neapol, gdzie panie mogły zobaczyć uliczny „teatr życia codziennego”, w którym główną aktorką jest kobieta.

Wiele wzruszeń wywołały spotkania i modlitwa przy grobie ks. Dolindo. Ze łzami w oczach i zapisanymi intencjami w ręku pątniczki pukały w płytę nagrobną niezwykłego kapłana, powtarzając przy tym jego słynne zdanie: „Jezu, Ty się tym zajmij!”. Emocje wzbudziła także wizyta u św. Januarego, który dla Włochów jest nie tylko orędownikiem, ale i przyjacielem, z którym można rozmawiać, a nawet... się kłócić. Ostatnie dwa dni pielgrzymki pątniczki spędziły w Rzymie, mieście miłości i kontrastów. Dawna stolica pogaństwa, a dziś chrześcijaństwa zachwycała swoim pięknem, zabytkami starożytności i baroku. W Wiecznym Mieście niezapomnianym przeżyciem były spotkanie z papieżem Franciszkiem podczas audiencji na placu św. Piotra i poranna Msza św. sprawowana przy grobie św. Jana Pawła II, patrona Dzieła Dzielnych Kobiet. W programie nie mogło zabraknąć zwiedzania bazyliki św. Piotra.

– Ona nie ma sobie równych. Nie ma piękniejszej architektonicznie i większej bazyliki chrześcijańskiej na świecie – przekonywała pilot Dominika Sosnowska. Uczestniczki DPK do Włoch były również pod wrażeniem bazyliki św. Pawła za Murami, miejsca pochówku św. Pawła. Co wnikliwsze i bardziej dociekliwe próbowały policzyć wszystkie portrety papieży pod sklepieniem świątyni.

Prezent od Maryi

Droga i czas spędzony we Włoszech zapisały się w sercach i pamięci pań (i kilku mężczyzn) jako czas łaski. Pierwszą pątniczką była Jadwiga Gierach, rawianka, która podczas VI Diecezjalnej Pielgrzymki Kobiet wylosowała darmowy wyjazd, którego fundatorem było łowickie biuro Arka Travel.

– Jestem bardzo zadowolona, bo wcześniej nie widziałam takich widoków i tyle piękna. Nigdy wcześniej też niczego nie wygrałam. Na początku miałam nawet myśl, by ten wyjazd komuś oddać, ale ostatecznie, po namowie męża i jego deklaracji, że pojedzie ze mną, zdecydowałam się jechać – opowiada pani Jadwiga. – Dziś mam poczucie, że to był prezent od Maryi, z którą jestem związana od dzieciństwa. Od dziecka modliłam się za Jej wstawiennictwem, chodziłam do kościoła przed szkołą, a potem zaglądałam do Niej po lekcjach. Należę do Żywego Różańca i kilku wspólnot. Podczas pielgrzymki z mężem świętowaliśmy 38. rocznicę ślubu. To był niezwykły czas, podczas którego mocno przeżyłam Mszę św. przy grobach naszego papieża i ks. Dolindo – opowiada Jadwiga Gierach.

Swoimi doświadczeniami chętnie dzieli się Urszula Pawlak, która z Dziełem Dzielnych Kobiet związana jest od początku. – To był piękny czas, piękna pielgrzymka pełna wzruszeń. Spełniło się moje marzenie, jakim było spotkanie z ks. Dolindo. Przy jego grobie nie mogłam powstrzymać łez. Jestem wdzięczna za każdy koralik do duchowego naszyjnika. Rozważania, konferencje i konkretne wskazania do pracy nad sobą były rekolekcjami w drodze, które – mam nadzieję – będę kontynuować po powrocie. Cieszę się też ze spotkania ze świętymi, od których chcę się uczyć, jak trwać przy Bogu – wspomina U. Pawlak. Wśród pątniczek były też panie spoza diecezji. Także one nie kryły zadowolenia. – Na pielgrzymki jeżdżę, od kiedy przeszłam na emeryturę – mówi Małgorzata Gesek z Działdowa.

– Tego, co przeżyłam, nie da się porównać do niczego. To była uczta duchowa. Spotkałam tu niesamowitych ludzi, zwiedziłam wiele miejsc, wysłuchałam świadectw. Najmocniej serce biło mi w Watykanie. Niezapomniane były chwile przy grobie św. Jana Pawła II. Mój 16-letni wnuk miał kiedyś sen, że Jan Paweł II wziął go za rękę i poprowadził do nieba, gdzie pokazał mu pokoje, w których będziemy. Bardzo bym chciała, by także on kiedyś mógł tu być – dodaje pani Małgorzata. Czas spędzony w drodze i na ziemi włoskiej cieszył ks. Rafała.

– Był to czas odkrywania inności Kościoła. Niezbyt często ma się okazję wyjechać z dorosłymi, którzy chcą coś ze sobą robić. A już tym bardziej nie jeździ się na wyjazdy „sprofilowane” na kobiety. To było odkrycie, że Kościół ma takie bogactwo, iż każda osoba może znaleźć w nim swoje miejsce. Cennym doświadczeniem była możliwość obserwowania reakcji pań, ich emocji, duchowości. A osobiście był to dla mnie czas przemyśleń i zobaczenia tego, jak postrzegam kobiety. Już dziś mogę zadeklarować, że jeśli będą jakieś inne wydarzenia związane z Dziełem Dzielnych Kobiet, to jestem pierwszy. Widzę, jak ważne jest to dzieło – uważa ks. R. Woronowski.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama