Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jeszcze nie platynowa, a cieszy!

Śpiewać każdy może... A oni robią to pięknie i do tego na chwałę Bożą.

Na ten moment czekali wszyscy członkowie scholi. I wreszcie jest. Profesjonalnie nagrana i wydana płyta CD z 12 utworami zespołu, wytłoczona w liczbie 500 sztuk, opatrzona tytułem „Rzeczycka schola chwali śpiewem Boga”. W ostatnią niedzielę października w parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej przed Mszą św. odbyła się promocja płyty nagranej przez dziecięcą scholę parafialną. Wśród wiernych, którzy przybyli na poranną Eucharystię, nie brakowało rodziców, dziadków i rodzin młodych wykonawców. A schola – tak jak podczas każdej Mszy św. – zajęła miejsce w nawie bocznej, po lewej stronie ołtarza. I bez tremy, z powagą i radością zaśpiewała kilka utworów znajdujących się na płycie.

Śpiew poprzedziło krótkie wystąpienie ks. Henryka Linarcika, proboszcza parafii i koordynatora projektu, który zaprezentował pierwszy krążek swoim parafianom. Kapłan podziękował dzieciom, ich rodzicom i osobom, które pracowały przy płycie. Jej nagranie zostało sfinansowane z pieniędzy Fundacji „Centrum ks. J. Kitowicza”. Pokazując płytę, ksiądz proboszcz wymienił imiona i nazwiska wszystkich 24 wykonawców. Po minikoncercie rozpoczęła się Msza św., o której oprawę zadbała, jak w każdą niedzielę, schola. Na zakończenie Eucharystii wszyscy członkowie zespołu otrzymali płyty. Były też podziękowania, kwiaty i słodki poczęstunek.

– Nagrywanie krążka było wspaniałym doświadczeniem. Bardzo się stresowaliśmy, ale później, gdy odsłuchaliśmy efekt końcowy, byliśmy zachwyceni – mówi Karolina Gruda. – Płyta kosztowała nas dużo pracy. Czasem odczuwaliśmy walkę duchową. Przetrwaliśmy to wszystko dzięki modlitwie. Dzieci były bardzo zdyscyplinowane – dodaje pani Karolina. – Ze śpiewem w świątyni jest nam po drodze. Znamy bardzo wiele pieśni, nasza schola śpiewa prawie 100 utworów. Lubię promować tę formę wielbienia Boga. Dzieciom zawsze powtarzam, że śpiewamy nie na swoją, ale na Bożą chwałę – tłumaczy. Młodzi z radością oglądają nagrany krążek. – Trochę nas to kosztowało, ale było warto – mówią zgodnie Julia Socha i Ola Chmielewska. – Przed płytą bardzo często się spotykaliśmy. Po powrocie do domu przez cały dzień śpiewałam jakąś piosenkę – wspomina Ola. Nikola Winiatorska zapewnia, że kocha śpiewać. – My śpiewamy dla Boga. Super mieć swoją płytę. Jest satysfakcja! Ja najbardziej lubię pieśń „Dziś jest czas”. Jeszcze byśmy chcieli nagrać kolędy – zdradza. Pierwszego krążka do szuflady na pewno nie schowa Amelia Domagała. – Nagranie płyty to niezły wyczyn i ciekawe przeżycie. Jestem zadowolona. Cieszy mnie fakt, że teraz dzięki krążkowi inne dzieci czy osoby dorosłe będą mogły razem z nami śpiewać – mówi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama