Nowy numer 43/2020 Archiwum

Najpierw w sercu, później na świecie

Wierni z parafii św. Rocha w Boczkach Chełmońskich wraz z proboszczem ks. Mariuszem Szmajdzińskim podjęli inicjatywę comiesięcznego czuwania w kaplicy wieczystej adoracji Światowego Centrum Modlitwy o Pokój w Niepokalanowie.

Pierwsze czuwanie odbyło się w nocy z 29 na 30 października. Grupa 35 osób do Niepokalanowa przyjechała na godz. 21, by w ciszy do 1 w nocy adorować Najświętszy Sakrament, modlić się o potrzebne łaski, ale także o pokój. Pomysłodawcą comiesięcznych czuwań jest ks. Szmajdziński. – Jakiś czas temu dostałem książkę „Niepokalana – Monstrancja Jezusa”, która zawiera rozważania, a także rys historyczny nie tylko tej kaplicy, ale także pozostałych kaplic – Gwiazd Niepokalanej. Postanowiłem przybliżyć tę ideę moim parafianom, czytając fragmenty książki w homilii podczas codziennych Eucharystii. I tak zrodziła się też myśl, by rozpocząć stałą adorację i włączyć się w tę światową modlitwę o pokój – mówi ks. Mariusz.

– Cały czas potrzeba modlitwy i cały czas brakuje pokoju. Ostatnie wydarzenia na świecie są na to przykładem, ale też my sami nosimy wiele niepokoju w swoim sercu, umyśle i właśnie na tej adoracji chcemy wyciszyć się, odnaleźć ten pokój w sobie i na nim dalej budować ten światowy – dodaje kapłan.

Kaplica w Niepokalanowie z trudem pomieściła wiernych z parafii w Boczkach Chełmońskich. Mimo że nie obowiązywał żaden program duchowy i w każdej chwili wierni mogli opuścić kaplicę, drzwi nie otwierały się, a parafianie wiernie trwali na modlitwie. – Jak już się tu wejdzie i ujrzy Chrystusa, który jest „sercem” Matki Bożej, to nie liczy się czas, pora dnia czy nocy. Jesteśmy tylko Oni i ja. Cztery godziny w ciszy wydawały się wręcz nierealne do wykonania, ale tu godziny są jak minuty, płyną tak szybko i nagle czegoś brak. Cieszę się, że co miesiąc będę mogła tego doświadczać – mówi jedna z parafianek. Wspólnota z Boczek Chełmońskich jest, jak dotąd, jedyną parafią, która podjęła taką inicjatywę. Jednak oo. franciszkanie otwarci są na kolejne grupy. – Bóg czeka na wszystkich. Pojedynczo i w grupach. Miejsce się znajdzie, a modlitwy nigdy nie jest za wiele. Zapraszamy – mówi jeden z nich.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama