Na jej przybycie wierni czekali ponad rok. Na pomysł, by św. Michał Archanioł pojawił się w parafii, wpadła dyrektor miejscowej szkoły. Proboszcz parafii ks. Dariusz Gasiński przyznaje, że spodobała mu się idea, ale to Pan Bóg wybrał czas, kiedy ta chwila nastąpi. – Gdy dzwoniłem do ojców michalitów, chciałem, by figura przybyła do nas na czas rekolekcji wielkopostnych, ale było to niemożliwe. Dostaliśmy grudniowy termin, więc zbiegł się on z rekolekcjami adwentowymi, co też rzadko się zdarza – opowiada ks. Gasiński. Podczas nawiedzenia rekolekcje prowadzą ojcowie michalici, którzy przywożą figurę do danej parafii. Tegoroczne nauki można uznać za podwójne, bowiem jest czas na adwentową zadumę i oczekiwanie, ale także na „anielskie rekolekcje” z mocą.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








