Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ordynariusz łowicki odznaczony statuetką "Ku chwale"

W niedzielę 15 grudnia w inowrocławskim kościele pw. Zwiastowania NMP została odprawiona Msza św. w intencji śp. kard. Józefa Glempa z okazji zbliżającej się 90. rocznicy jego urodzin. Eucharystii przewodniczył bp Andrzej F. Dziuba, bliski współpracownik kardynała i tegoroczny laureat ustanowionej przez prymasa nagrody "Ku chwale".

W Eucharystii sprawowanej w świątyni, w której kard. Józef Glemp został ochrzczony, uczestniczyli także prymas Polski abp Wojciech Polak, ks. Zbigniew Przybylski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie, inowrocławscy kapłani na czele z dziekanem ks. Leszkiem Kaczmarkiem oraz członkowie Rady Fundacji Prymasa Józefa Glempa oraz bracia Towarzystwa św. Wojciecha. 

W pierwszych słowach homilii bp Dziuba podkreślił jak wiele może uczynić człowiek, który się nie boi, człowiek, który ma odwagę, który nie jest uwikłany w ludzkie struktury, uzależnienia, który nie zabiega o ludzkie względy. – Jakże wiele może uczynić człowiek, który jest wolny. I w swej wolności może dokonywać wielkich dzieł – mówił bp Dziuba.

Jak podkreślał hierarcha człowiek wolny, bez obaw i strachu, może twórczo wypełnić swoje życie. – Taki człowiek nie boi się też Boga, nie ucieka od Niego, chce przebywać w obecności Pana, chce cieszyć się Jego obecnością – tłumaczył kaznodzieja. Ludźmi odważnymi wskazanymi przez biskupa byli procy, a w szczególności św. Jan Chrzciciel, którego nauczanie było skuteczne, ponieważ było głoszone ludziom ubogim, ubogimi środkami, a sam głoszący był gotów potwierdzić je własną krwią.

Przywołując zbliżającą się rocznicę urodzin kard. Józefa Glempa biskup Dziuba zauważył, że śp. prymas Glemp szedł nie jako biskup, kardynał, prymas, ale jako prorok. – Stąd wiele niezrozumienia, stąd często postawy negacji, stąd czasem postawy znaczone cierpieniem, ale konsekwentnie szedł będąc przekonanym, że ubogimi środkami zdobywa się niebo i ziemię. Szczególnym znakiem ubogich środków był 13 grudnia 1981 roku, kiedy to nie z katedry prymasowskiej w Gnieźnie, nie z katedry arcybiskupiej w Warszawie, ale z kościoła Matki Bożej Zwycięskiej, Tej, która w ręku trzyma połamane strzały zła, zwiastował orędzie prosząc, aby nie przelała się krew, aby brat nie stawał przeciwko bratu. I mówił, że jest gotów zgiąć swoje omdlałe kolana, pokrzepić osłabłe ręce i prosić o przyszłość, którą całkowicie zawierzał Bogu – mówił bp Dziuba.  

Mówiąc o dziełach i posłudze śp. prymasa zarówno w Polsce jak i poza jej granicami hierarcha wskazał na jeszcze jedną ważną datę, kolejny ważny znak, który miał miejsce 20 maja 2000 roku, kiedy to w sercu Warszawy kard. Glemp prosił Boga o przebaczenie za wszystko to, co było ciemne i złe, co pobrudziło Kościół i ludzi Kościoła. Biskup wspominając tamto wołanie przywołał też osobiste wyznanie kardynała, który łamiącym głosem prosił Boga o przebaczenie, jeśli nie dochował wszystkiego, aby ocalić ks. Jerzego Popiełuszkę. Oceniając posługę ks. Prymasa bp Dziuba podkreślał, że można łatwo zauważyć, że, śp. kardynał Glemp starał się umniejszać siebie, aby Pan mógł być bardziej obecny w życiu ojczyzny i bardziej wyrazisty w życiu Kościoła.

Na koniec homilii hierarcha wyraził radość z faktu, iż Inowrocław, a potem także Łowicz i Skierniewice nadały kard. Józefowi Glempowi honorowe obywatelstwo.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama